Dodaj do ulubionych

Alektorofobia....

29.05.10, 08:40
no,no,no szacuneczek dla naszego kolegi forumowego.
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Alektorofobia.... 29.05.10, 09:14

      Nie no, zaraz padnę. Bać się kury???
      A z drugiej strony, skoro można bać się pająków, to kura wcale nie wydaje się
      gorsza, chociaż z wpełznięciem za kołnierz miałaby niejakie kłopoty smile
      • tropem_misia1 Re: Alektorofobia.... 29.05.10, 09:26
        ale wychynęłaby z kącika i łypnęła oczkiem
        ona łypie!!
        • debi_bebi Re: Alektorofobia.... 29.05.10, 09:30

          Ogólnie kura płci żeńskiej, jako zwierzę domowe, niespecjalnie mnie rajcuje.
          Lata toto po podwórku i nie bardzo wiadomo, czego chce.
          Chyba nie umiałabym przywiązać się emocjonalnie do kury.
          • tropem_misia1 Re: Alektorofobia.... 29.05.10, 11:15
            w sumie chodzi o to by nie nadawać imion
            Jeśli ja nazwiesz np.Zazulka, przekichane.
            • debi_bebi Re: Alektorofobia.... 30.05.10, 07:15

              Bo wtedy więź emocjonalna się umacnia?
              To coś jak z porywaczami, ponoć też im trzeba mówić dużo o sobie, żeby wzbudzić
              empatię, wtedy trudnij im będzie nas zabić w razie, gdyby okupu nie było.
              • tropem_misia1 Re: Alektorofobia.... 30.05.10, 08:21
                Chyba tak.

                Obiecałam ,że jak wgram w totka to kupie krowę Klementynę.
                Jeszcze jej nie ma , a już ma imię.
                A oprócz tego śliczne brązowe oczy i taki stoicyzm...ech
                • debi_bebi Re: Alektorofobia.... 30.05.10, 09:15

                  Lubimy porządkować świat wokół nas, nawet ten wirtualny. Krowy jeszcze nie ma,
                  ale imię już ma smile

                  Zauważ, kiedy siadasz przy stoliku w kawiarni - natychmiast przestawiasz
                  znajdujące się na nim przedmioty. I to też jest porządkowanie świata smile
                  • tropem_misia1 Re: Alektorofobia.... 30.05.10, 09:31
                    ajajaj, a co z artystycznym nieładem?
                    albo pozornym bałaganem , gdzie nic nie znajdziesz gdy ktoś zrobi porządek?
                    • debi_bebi Re: Alektorofobia.... 30.05.10, 09:56

                      Artystyczny nieład, to też porządek, tylko artystyczny smile
                      Np. mojemu synowi bałagan, jaki ma w pokoju, zupełnie nie przeszkadza, i
                      doskonale się w nim odnajduje. To jest jego porządek, który ja oceniam jako bałagan.

                      Natomiast ja podobny bałagan potrafię mieć na biurku w pracy. No po prostu nie
                      jestem w stanie trzymać papierów ułożonych w równych stosikach i jeszcze
                      podzielonych zagadnieniami. Za to w domu wszystko mam na ogół "na swoim
                      miejscu", głównie dla wygody, żeby nie tracić czasu na szukanie.
                      I teraz tak - niby jedna i ta sama osoba, a dwa różne porządki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka