30.09.10, 19:49
Ty poważnie z tym sernikiem?
Bo ja sie naprawdę poważnie pytam. Tym razem big_grin
Niedawno , pierwszy raz w życiu zrobiłam sernik ,który w sekundę zyskał zwolenników w liczbie tylu ilu udało się go zjeść.Bo kurna, zniknął jak kamfora.
Sie miętowy nazywa.
Kcesz przepis?
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Hermino26 30.09.10, 19:55
      Ciekawe, o co należy rzucać sernikiem, żeby nie opadł ? wink
      • tropem_misia1 Re: Hermino26 30.09.10, 19:58
        Nie!
        Więcej szacuneczku, finezji i delikatności.
        A się odpłaci.
        Wsadzasz kawałek do ust zamykając oczy i już wiesz,że stoisz u bram raju.
        • debi_bebi Re: Hermino26 30.09.10, 20:13
          Serniczki wszelkie uwielbiam, ale z miętą jeszcze nie jadłam, choć i ja lubię bardzo smile
      • jootro2010 Re: Hermino26 30.09.10, 19:59
        smile
        Tropciu droga,a czy ja mogę tak nieśmiało
        "kciec" przepis na to miętowe szczęście,
        znaczy się na ten reklamowany serniczek big_grin
        To bardzo ładnie poproszę ... PROSZĘ smile :d
        • tropem_misia1 Nie ma sprawy: 30.09.10, 20:04
          Miętowy sernik z After Eight


          Składniki:



          Spód:



          * 160 g ciastek

          * 90 g masła



          Masa serowa:



          * 700 g dwukrotnie zmielonego sera

          * 4 jajka

          * 3 łyżki gęstej śmietany 18%

          * 1 szklanka cukru

          * 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

          * 1 opakowanie czekoladek After Eight







          Ciastka rozdrabniamy na proszek i dodajemy do nich stopione masło. Maślane okruszki wysypujemy do tortownicy (22 cm) i dociskamy (ją do tego używam miseczki z płaskim dnem lub łyżki). Tortownicę wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

          Ser ucieramy z cukrem i śmietaną. Dodajemy po jednym jajku i cały czas miksujemy na najwyższych obrotach. Na koniec dodajemy mąkę i mieszamy aż uzyskamy gładką masę - bez grudek.

          Na ciasteczkowy spód wylewamy 1/3 masy serowej i układamy na niej połowę czekoladek. Następnie kolejna część sera (1/3) i druga część czekoladek. Całość przykrywamy pozostałym serem, a jeśli czekoladka w którymś miejscu wystaje - dociskamy ją palcem aby weszła pod ser.

          Sernik pieczemy w 190 stopniach ok 60-70 minut. Odstawiamy na całą noc do wystygnięcia, najlepiej do lodówki.


          Najlepiej użyć do niego zwykłego sera dwukrotnie zmielonego (sery z wiaderka często są rzadkie, a nie chcemy, żeby czekoladki opadły na dno).


          tu znalazłam to cudo
          • tropem_misia1 Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:08
            i co by nie oszaleć dyspensę sobie robię w weekendy.
            Piekę.
            Moja pasja to ciasteczka.Ale czasem robię coś dużego.
            Tropię po kulinarnych blogach cudeńka i próbuję.Z dużych pokochałam też ciasto cytrynowe.

            Jak se w weekend podeżrę to mi lepiej na duszy.oczywiście nie wszystko- rozdzielam.

            Uprzejmie proszę, nie traktować poważnie mojego pisania, ani dosłownie.
            • jootro2010 Re: Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:14
              smile
              Tropcia .... BARDZO - BARDZO DZIĘKUJĘ smile
              Zrobię w niedzielę,a może Ty masz ochotę na szybką sałatkę z brokułem,
              rodzynkami i słonecznikiem - szybko się robi i smakowo ciekawa,
              bo może być z nutą słodkości mniejszej lub większej smile
              • tropem_misia1 Re: Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:21
                Brokuł cacy,słonecznik cacy...ale rodzynek?
                Dawaj big_grin, dietę sobie urozmaicę .
                • leziox Re: Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:30
                  Mnie juz dawno wtajemniczone ludziska znaja pod kryptonimem sernikozerca i rozwaznie nie zapraszaja do domu wtedy kiedy maja sernik i to w liczbie wyliczonej czyli okreslonej ...
                  Bo wiedza ze bedze kamfora lub antymateria nawet.
                  Ale nie sernik.
                • jootro2010 Re: Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:50
                  smile)
                  -1 brokuł (tak z 1/2 kg)
                  -1 szklanka słonecznika
                  -1 szklanka rodzynek (sułtanki)
                  -2 ząbki czosnku
                  -2 płaskie łyżki majonezu

                  Zagotować wodę ze szczyptą soli,na gotującą się wodę włożyć brokuł
                  i pogotować tak z 3 góra 5 minut (brokuł ma być al dente smile)) nie może być rozgotowany)
                  Rodzyni wsypać do miski i zalać gorącą wodą i tak zalane odstawić na 1/2 h,
                  słonecznik też wsypać do miski i zalać gorącą wodą
                  (może być kondensowane mleko ale rozcieńczone pół na pół gorącą wodą)
                  i odstawić na 1 h.

                  Ugotowany-ostudzony brokuł podzielić na różyczki,wielkościami wedle uznania,
                  a głąb z pędami z brokuła pokroić w drobniejsze kosteczki-paseczki,
                  dodać odsączone już rodzynki i odsączony słonecznik,dodać drobniutko posiekany
                  czosnek (posiekany nie przeciskany przez praskę) oraz dwie łyżki majonezu.
                  W/w produkty wymieszać i odstawić tak na 30min - 1 h do lodówki,
                  by się "przegryzły" składniki.
                  Jeżeli chcesz by rodzynki były mniej słodkie to zwiększasz czas moczenia np., do 1h.

                  Można jeść samą,smakuje z drobiem,rybami...lubię jeść samą smile
                  • leziox Re: Jestem na cholernej diecie 30.09.10, 20:55
                    Jesli kiedys tego nie sprobuje to z pewnoscia bede zalowac.
                    Ale na razie nie zaluje,bo zbytnio traci mnie to zboczeniem,mieszanie chwastów i rodzynek.
                    Ryby z tego wszystkiego moga byc najbardziej.
                  • tropem_misia1 Majonez?? 30.09.10, 20:55
                    No to zrobię w weekend.Wtedy moge wszystko big_grin
                    A i Ryjek wraca to go zaskoczę ta sałatka.
                    • tropem_misia1 Dziękuje 30.09.10, 20:56
                      pięknie smile
                      • jootro2010 Re: Dziękuje 30.09.10, 21:06
                        smile
                        A bardzo proszę,ale nie dawaj więcej majonezu niż napisałam
                        po wyjęciu z lodówki przekonasz się dlaczego smile
                        Jeżeli jeszcze masz ochotę na jakieś przepisy to nie ma sprawy big_grin
                        • tropem_misia1 Re: Dziękuje 01.10.10, 06:48
                          Chętnie, tylko nie wiem czego chciećsmile)
                          popytam kubków smakowych.
                          popytam głowy

                          czasem człek szuka czegoś sprawdzonego ( to ważne w przepisach) to sobie pozwolę poprosić
    • tropem_misia1 Odwagi nie potrza 01.10.10, 15:34
      samo wychodzi.
      Ja się bawie w pieczenie dopiero o 2 lat
      w szoku jestem ( otoczenie też) jak mi pięknie sie udaje big_grin
      • leziox Re: Odwagi nie potrza 01.10.10, 15:37
        Mamy to traktowac powaznie czy doslownie,tropciu?
        • tropem_misia1 Re: Odwagi nie potrza 01.10.10, 16:19
          W tym wątku wszystko jest śmiertelnie poważne.
          Nie napiszę dodać 12 jaj jeśli nie ma tego w przepisie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka