drżące trąby

28.02.11, 08:46
sam tytuł jest pyszny, a fakt wzięcia siekiery z pianina też jest rozwiązaniem, czasem ostatecznym.czasem żałuję ,że nie mam pianina.
    • marijola1 Re: drżące trąby 28.02.11, 08:59
      big_grin
      • leziox Re: drżące trąby 28.02.11, 10:07
        Sliczne majaki wprost z koszmarnego snu po litrze denaturatu.
    • debi_bebi Re: drżące trąby 28.02.11, 10:05
      Ale słodkie te brzydale z filmikusmile
      • tropem_misia1 Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 10:24
        "gdy do ludzia tuli sie ludź to ludź do ludzia musi coś czuć"
        • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 10:35
          tropem_misia1 napisała:

          > "gdy do ludzia tuli sie ludź to ludź do ludzia musi coś czuć"

          niekonieczniesmile
          • tropem_misia1 Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 10:38
            ja tam nie lubie ani sie macać bez czucia, ani zapasów też nie lubię
            • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 10:42
              A ja to bym sie do każdego przytuliła w razie nagłej nieprzewidzianej sytuacji np; lękowej smilesmilesmile
              • tropem_misia1 Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 10:57
                Naturalny odruch niewiasty.Takie lękowe tulenie.
                Ja jak sie poję duchów chowam sie pod pierzynę.
                Jak ludzi co mi zagrażają raczej działam, bo adrenalina mi tak każe.
                Pamiętam jak na Starowiślnej pączki dwa nabywszy podążałam konsumpcji sie z lubością oddając, gdy wtem dwóch mnie najszło , przy czym jeden za łapki mnie chwycił.
                Sie wnerwiłam..lękowo? i nie mając wyjścia , ani ruchu za dużo pączek w twarz mu wmamłałam.
                Szkoda...był z różą, a ja takie lubię.
                • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 11:04
                  hahaha,,,,a to jest naturalna sprawa jakby mnie kto napadl tez bym mu w papucia dala smilesmilesmile
                  ale ja to sobie wyobrazilam jakiego zwierza , a z nimi to bym juz nie byla taka waleczna i jakby ino kto byl przy mnie to bym sie ani chwili nie zastanawiala tylko hop . Tylko se teraz tak mysle , że w sumie jak ja bym tak na kogos wskoczyła to on by był unieruchomiony i w sumie i tak pewnie by mnie przed tym zwierzem nie obronił smile no ale poczucie bezpieczeństwa pewnie jakies bym miała smile
                  • leziox Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 14:32
                    Odwracajac sytuacje,móglby tobá w zwierza rzucic i albo by toba zwierza utlukl,albo by sie zwierz nasycil toba i ten ktos móglby ocalec...
                    • debi_bebi Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 19:05
                      Jakie to proste! Zastosuję przy najbliższej okazji wink
                    • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 19:35
                      smile pewnie Tylko Ty mógłbyś wymyślec cos takiegosmile
                      • leziox Re: a bo wiadomo, że: 28.02.11, 22:10
                        Ja mam z reguly bardzo pragmatyczne podejscie do zycia.Oraz instynkt samozachowawczy mam tez.
                        • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 08:34
                          Mój instynkt by mi podpowiadał - Uciekac przed Leziem najadalej jak się da choćby był jedyna istota ludzką ..... smile
                          • leziox Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 09:15
                            Powinnas wymienic swój instynkt na zupelnie nowy,a stary oddac do utylizacji.
                            • black-sandra Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 10:20
                              pomyślę o tym jak się zepsuje - na razie działa sprawniesmile
                  • tropem_misia1 Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 10:21
                    Zwierza też bym się bała gdyby był wielki i dziki.
                    I mięsożerny oczywista
                    • leziox Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 11:10
                      Najlepiej wiec natknac sie na zwyklego króliczka,którego nie dosc ze mozna przytulic,to jeszcze w razie czego wrzucic do gara.
                      • tropem_misia1 Re: a bo wiadomo, że: 01.03.11, 20:15
                        Nie wrzucam do gara tego do czego sie tulę!
Pełna wersja