truskawka21
12.12.24, 18:59
W wieku ok 17-18 lat miałam problemy ze spaniem, wieczorem albo w nocy bóle żołądka, szybkie bicie serca (puls ok 120,130). Echo serca, holter wyniki prawidłowe.
Zdarzyly mi się omdlenia w komunikacji miejskiej. Zawsze robiło mi się gorąco, mroczki przed oczami, pory i omdlewalam.
Lekarz twierdził że nerwica żołądka. Byłam wtedy u endokrynologa, na usg wyszło Hashimoto, po wynikach badań (które mieściły się w normie) lekarz stwierdził niedoczynność tarczycy i przepisał letrox. Brałam tabletki ok 7 lat i objawy które miałam ucichły.
Po 7 latach brania letroxu zaczęłam czuć osłabienie i okazało się po poziomie ferrytyny że mam niedobór i przepisano mi sorbifer - żelazo. Jak zaczęłam je brać wpadłam w nadczynność tarczycy na którą brałam thyrozol i propranolol 2x10 mg przez 4 lata aż poszłam prywatnie do endokrynologa.
Endokrynolog stwierdził że wyniki są unormowane a moje objawy - kołatania serca nie są spowodowane tarczyca. Leki odstawione. Wyniki TSH, ft3 ft4 mieszczą się w normie. Po przeciwciałach wyszło Hashimoto i choroba Gravesa Basedova ale to podobno nie ma wpływu na samopoczucie.
Rok temu w wyniku prawdopodobnie stresu miałam kilka dni puls ok 120, drżenia ciała, nie jadłam, nie mogłam spać, poty. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu który przepisał mi pramolan. Wzięłam na noc i rano obudziłam się 170 puls, duszno, oblana potem. Wezwałam karetkę. Jak tylko przyjechali stwierdzili że nerwica i dadzą coś na uspokojenie. Powiedziałam że chce jechać na SOR. Tak mnie też wyśmiali. Podali lek na serce i hydroksyzynę zrobili badania krwi i do domu. Generalnie te leki nic nie dały a po hydro było jeszcze gorzej jeżeli chodzi o serce. Zrobiłam holtera ale złapać te problemy i wyszedł w normie. Echo serca też. Biorę żelazo bo miałam ferrytyne 15. Ale obecnie już mam 40 i hematolog mówił że nie powinno być problemów z sercem.
Miesiąc temu przez tydzień budziłam się rano ok 5, kołatanie serca, nierówne bicie serca, za chwilę jak by wolno bardzo bilo. poty, drżenie, mdłości. Lekarz pierwszego kontaktu zalecił propranolol 2x po 10 mg. Zrobiłam też od razu holtera i echo serca. Echo w porządku. Holter też.
Ogólnie teraz odczuwam tak jak by mi za wolno serce biło ale puls mam ok 60-69. Chwilami 57. Albo odczuwam takie mocne bicie serca ale puls też ok 68. Rano jak się budzę to bardziej odczuwam szybkie bicie serca. Robi mi się gorąco. Jest mi tak jak by ciężko na klatce znaczy nad piersiami. To nie jest taki ból tylko tak jak by ciężko, ucisk. Czasami mi niedobrze. Ale nie tyle że zbiera mnie na wymioty tylko jakieś takie uczucie. Wypieki na twarzy. Jak by lekkie zawroty głowy.
Jak ostatnio wzięłam 2 dni propranolol rano i wieczorem to w sumie po dwóch dniach przeszło, rano nie miałam problemu, ale puls miałam po tych dwóch dniach 55. Więc na ten moment go nie biorę.
Zastanawiam się czy te choroby tarczycy mogą mieć wpływ na samopoczucie. Już sama nie wiem...