Chciałam przed przed wczoraj coś napisać ale musiałam pozałatwiać zaległe sprawy.....
Chciałam przedwczoraj coś napisać ale niespodziewanie zostałam wezwana do pracy ,bo sobie nie radzą....
Chciałam wczoraj coś napisać i już nawet kompa wyciągnęłam ale zadzwoniła koleżanka ,że stoi przed domem z szarlotką . Opitoliłam na czym świat stoi ,że mi tu z kaloriami przyłazi ale jak wpuściłam do chałupy okazało się,że szarlotka była w płynie

....
Chciałam rano coś skrobnąć ale mi się nie chciało...,spać mi się chciało i głowa bolała.
Ki diabeł się ja pytam...,starość,znudzenie,nijakość.....cholera sama się nie poznaję.
Ale znając życie jak teraz jestem to żywego ducha tu nie ma...LIVE !