Podobno Krakowska Wola to Krowodrze czy coś tam. Jeśli mylę się to przepraszam. Ale Wola to Wola. Nie da się jej porównać z niczym i z nikim. Wola to warszawska dzielnica pełna zakamarków i tajemnic to dzielnica gdzie trup padał gęsto /nie tylko w Powstaniu bo wtedy bardzo/ gdzie złodziej na złodzieju gdzie scyzoryki latały gdzie hartowała się stal. Dosłownie. Nie było zmiłuj - było albo w ryja albo paka była, chociaż było że w ryja też zarobiłem gdy były walki podwórko na podwórko. Ja zawsze byłem w pace

na razie.