leziox
10.10.15, 18:46
Ja tam w zasadzie nie czepiam się rodaków za bardzo, tak w kraju jak i za granicą.
Jednak muszę tego osobnika opisać.
Na rynku łaził gość.
W czarnym dresie. Adidasa.
W butkach Nike.
Mówił po naszemu.
Rękaw bluzy, konkretnie lewy rękaw i tylko ten był podciągnięty.
Każdy musiał zobaczyć Rolexa na jego ręku.
Wprawdzie nie sprawdziłem z bliska autentyczności zegarka ale i mimo to zrobiło mnie się jakoś tak glupio. Za niego.