czarek_sz 18.10.15, 00:10 Dasz się przejechać skurczybyku ? tą machiną. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czarek_sz Re: Lezio 18.10.15, 00:29 Nie szkoda. Ty chcesz umrzeć jako stara ropucha gęgająca tu i tam ? brrrr Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 00:32 Pewnie, że chcę umrzeć, jako stara, skrzecząca ropucha...nawet bardzo stara ) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 00:35 Schowaj się za winkiel Czarek będzie na hulajnodze jeździł Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 00:36 O, własnie Ty też Anusia znajdź sobie bezpieczne miejsce, bo Czarek będzie gumę palił Odpowiedz Link
leziox Re: Lezio 18.10.15, 00:39 Czaruś, nie dam Ci się przejechać ponieważ uważam ze referencje jeżdzenia po okolicach "pożyczoną" Wuefemką jakoś nieszczególnie mnie przekonują. Natomiast mogę Ciebie przewieźć jeżeli posiadasz coś takiego jak pampersy. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 00:53 Masz Czarus ode mnie bębenki...też Yamaha... bezpieczniejsze i pozwolą sie długo cieszyc życiem ) Odpowiedz Link
anus-hka Re: Lezio 18.10.15, 00:55 Ja tam nie wiem...nie znam sie ale słyszałam, ze baby, motóra i szczoteczki do zebów sie nie pożycza Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 00:58 Dobry zwyczaj nie pożyczaj jeszcze lepszy nie oddawaj )) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Lezio 18.10.15, 01:02 Po co stracić później przyjaciół, znajomych lepiej niech będzie tak, jak jest ) wszyscy zadowoleni ) Odpowiedz Link
anus-hka Re: Lezio 18.10.15, 01:06 A właśnie...chcesz stracic przyjaciela?...pożycz mu pieniądze Odpowiedz Link
leziox Re: Lezio 18.10.15, 01:19 No ja Wam też. A jak będzie okazja to każdego z Was przewiozę. Chociaż pewnie znaleźliby się już "przejechani"... Odpowiedz Link
anus-hka Re: Lezio 18.10.15, 01:37 Zbilansujem i pożycze Ci też Rudzia rudka-a napisała: > To ja pożyczę Ci, Anuś..dobrej nocy ) Odpowiedz Link
leziox Re: Lezio 18.10.15, 13:28 Nowy dzionek nastał. Jakieś chętne na pojeżdżenie po okolicy? Tylko nałóżta ciepłe barchany na dupcie. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Lezio 18.10.15, 14:37 I kaski na łepetynki kiedyś były skutery Osa. Gdy mieszkałem jeszcze jako kawaler na Woli widziałem jak na Górczewskiej przy Tyszkiewicza gość jadąc skuterem Osa wywinął orła. Wpadł w poślizg zarzuciło go i Osa poleciała w jedną stronę /ok dwa metry ode mnie/ a gość w drugie mańkę. Pamiętam że na głowie miał biały kask ,taki sam jaki nosili zomowcy i ortalionowy płaszcz. Był nieźle połamany bo jak przyjechało pogotowie i jak zbierali go z ulicy to wrzeszczał jakby go ze skóry obdzierali ale przeżył sukinkot. Odpowiedz Link
leziox Re: Lezio 18.10.15, 14:45 Osy /Vespy/ to jeżdżą do dzisiaj. Są zapaleńcy którzy jadą na tym w Alpy i strasznie dymiąc i trując zdrowe alpejskie powietrze przedzierają się przez przełęcze na drugą stronę. Więc jeszcze Osa nie zginęła. A te białe kaski /orzechy/ to ja pamiętam. Były to najbrzydsze kaski świata i nie wiem czy w ogóle pełnily dobrze swoją funkcję. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Lezio 18.10.15, 14:54 Gościowi ten kask wtenczas zleciał z głowy. Pewnie dopiero jak leżał bo jakby wyrżnął gołą banią o asfalt to mogiła. A z wysoka spadał bo wyrzuciło go w górę i leciał w powietrzu ładnych parę metrów. Odpowiedz Link