rudka-a
03.08.16, 12:36
41-letni Alexander Pieter Cirk poznał przez internet 26-letnią dziewczynę z Chin. Po spontanicznym zakupie biletów wybrał się w podróż, której finału raczej się nie spodziewał. Cirk przez 10 dni czekał na swoją wybrankę na lotnisku. Na pomoc mężczyźnie przyszły media, które skontaktowały się z Zhang, która stwierdziła, że informacje o wizycie potraktowała jako żart. "Po tym jak wysłał mi zdjęcia biletów już więcej do mnie nie napisał" - zapewnia Chinka. Kobieta twierdzi, że przez długi czas miała wyłączony telefon, ponieważ dochodziła do siebie po operacji plastycznej. Alexander Pieter Cirk trafił do szpitala z powodu wycieńczenia organizmu. Wrócił już do rodzinnej Holandii i planuje... następną podróż do Chin.
...troche chłopa zmieło przez te 10 dni..
z komentarzy pod artykułem..
a to na lotnisku nie można zjeść i napić się?
Widocznie nie umiał jeść pałeczkami.


...się chłop napalił hyhyy...

))))))))