marcysiaw1
05.08.09, 06:50
Wiem, ze gdzies byl podobny watek ale niestety nie udalo mnie sie go
znalezc a ciekawa jestem jak sie zakonczyla sprawa. Otoz tak: w
poniedzialek odebralam sukienke z dry cleaner a we wtorek
zobaczylam, ze nie ma przy niej ramiaczek (byly przypiete do
sukienki w plastykowej torebeczce - tak jak w sklepie, nie zadzylam
nawet odpiac). Dzisiaj czyli we wtorek poszlam do tej pralni a zeby
nie ciagnac znow kiecki zrobilam fotke i pokazalam te lasce po
prostu fotke zeby sobie przypomniala. Laska jak sie okazuje ni w zab
po angielsku i szuka mojej sukienki. Mowie jej ze ja ja mam w domu
ale nie mam ramiaczke. Dowiedzialam sie tylko tyle, ze jutro bedzie
ktos kto mowi po angielsku i mam nadzieje wyjasnic te sytuacje i
odzyskac ramiaczka. Jestem zalamana bo w sobote slub siostry a ja
swiadkuje. K.... mac! Jakie sa szanse na to, ze te ramiaczka
odzyskam? Kolezanka mowi, ze ta laska w ciula leci i udaje, ze nie
mowi po angielsku. Faktycznie bo jak przyjmuje to jakos wszystko
rozumie. Jak sie okaze, ze ich tam nie ma i miec ich nie bede to co
moge zrobic? Do sadu przeciez nie pojde (do tej pralni wiecej juz
tez choc do tej pory byla zaufana) a chcialabym zeby jednak jakos
odpowiedzieli za to. Przeciez to nie bylo ich wlasnoscia
pozdrawiam
marta