Znowu...

31.08.16, 20:07


...i coraz częściej tak będzie. Nie mam już złudzeń. Starzejemy się. Chorujemy. Boleśnie. Umieramy w cierpieniach.................

"Odeszłaś cicho ,bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała ,swym odejściem smucić...
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania ,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić"
Ks.J. Twardowski
...KOCHANA ,źle mi z tym...
Bólu więcej już nie zaznasz.Spoczywaj w spokoju.
[*]
    • rudka-a Re: Znowu... 31.08.16, 20:40
      Smutne. Znam ten ból, niemoc, gdy odchodzi ktoś kochany.
      Chciałabym Cię pocieszyć, ale nie ma takich słów, które w tej chwili ukoją rozpacz...
      • leziox Re: Znowu... 31.08.16, 21:02
        A co się stało?
        • czarek_sz Re: Znowu... 02.09.16, 19:06
          No właśnie ,co się stało ? jak gdybym miał na to wpływ to chciałbym odejść z takim fest przytupem. Tak po wolskiemu i szemranemu. Oczywiście z wykluczeniem utraty przytomności przed.
Pełna wersja