leziox
25.10.19, 22:35
Gdybym nie mial baby
Gdybym nie miał baby, kupiłbym owieczkę
Miast whisky fundować, kupowałbym sieczkę
Owca zwierzak miły, grzeczny w każdym calu
Chociaż nie pokażesz się z nią gdzieś na balu
Owca ma zalety, zaprzeczać nie warto
I nigdy nie powie, żeby płacić kartą
Owca ciepła zawsze, zimą albo w lecie
I gdy nie ma baby, nie włócz się po świecie
Gdybym nie miał baby, miałbym z dwie owieczki
Chociaż więcej trzeba kupować im sieczki
Małe takie stado można trzymać w domu
Z kim ja w końcu żyję - nieważne nikomu
Nie ma zimnych nóżek ni łap co tak chłodzą
Iż człowieka chuci szybko precz odchodzą
Jakby lodu sypnął ktoś do majtek wiadro
Zimne ręce kobiet to młot - to kowadło!
Gdybym nie miał baby, owca by się zdała
Może trochę większa, może być też mała
Wzrost nie taki ważny, bo jak przy kobiecie
Też nie musisz stawać wszak na taborecie
Owca zwierzę miłe, gada nie za wiele
Chociaż nie pomoże, gdy swe wyrko ścielę
I w kuchni nie zrobi nic na obiad wcale
Więc jak się kucharka trzeba krzątać stale
Lecz się nie pokłóci, mordy nie zapluje
Owca taka miła - człowieka szanuje
Piwa nie wypije, nie wyżre z lodówki
Trawą się napasie, tak jak boże krówki
Gdzie skarpetki kładę lub majty znoszone
Nie obchodzi owcy, tak jak jakąś żonę
Nie gna do roboty, odkurzać nie każe
Nie drze ryja wcale, kiedy chleję w barze
Gdybym nie miał baby, kupiłbym owieczkę
Głowa jej nie boli, no i wpieprza sieczkę
Tania owca w życiu, oszczędna w trzymaniu
I się nie wywyższa gdy ma rację w zdaniu
Gdy kobieta mówi- „Bez nas wy zginiecie! ”
No to nie chcę zaśmiać w nos się tej kobiecie
Gdybyście wiedziały, co chłop gdy w potrzebie
Jakie rzeczy zrobi - no i co - wy.ebie...
THE END
©by leziox