27.10.19, 01:28
Chcialem tylko powiedziec...
Obserwuj wątek
    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 08:27
      Powoli wszyscy się budzą, nie musisz szeptać. Wrzaśnij - to wszyscy się zlecą big_grin
    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 10:23
      Uuuuu... widzę, że to będzie dzień po ciężkiej nocy.... wink
      • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 11:52
        Trza się wygrzebywać z barłogu zatem, jeśli wszyscy zamiast szeptania, zaczną nagle wrzeszczeć.
        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 12:37
          Bo ludziom się nudzi wink (niektórym). Teraz pewnie czekają na obiad... wiadomo, najpierw trzeba się zatroszczyć o swój brzuszek wink a potem walczyć o "deser" winkbig_grin Spokojnie, otwarcie melyny w godzinach... hmmm... rozsądnych wink
          • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 12:38
            No to teraz ja idę zadbać o swój brzuszek wink Ciekawe co u cam... lepiej się czuje? Może się odezwie....
            • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 13:12
              Wiewiórki szeptały, że jest całkiem dobrze.
              smile
              • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 14:35
                Acha... no to się cieszę! Tym bardziej, że sobie "spacerek" nawet zrobiła big_grin Jak to kiedyś ktoś mawiał.... "Życ budziet, no je.... ć nie zachoczet..." Mam nadzieję, że tak źle to nie będzie winkbig_grinbig_grin
    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 14:37
      A filmik już obejrzało 21! big_grinbig_grin
      • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 15:57
        Za jakiś czas będzie następny.
        Tymczasem wszyscy jakby uśpieni.
        Może tak dalej pod wieczór się obudzą.
        • cambria1.2 Re: SZEPT 27.10.19, 17:26
          Bo pogoda podkołderna...
          • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 17:48
            ... albo kuracyjna wink
        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 17:53
          A to "za jakiś czas" to kiedy nastąpi? Na kiedy szykować się na przejażdżkę? Wiesz... trzeba się odpowiednio odpicować, w końcu zagranicą się będzie tongue_out nie wspominając o towarzystwie wink big_grin A i duchowo.... na zakręty....
          • cambria1.2 Re: SZEPT 27.10.19, 18:54
            Czyli tzw sucha zaprawa big_grin
            • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 19:37
              No.... trzeba sobie przypomnieć wink
              • cambria1.2 Re: SZEPT 27.10.19, 19:46
                Koniecznie!
          • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 20:21
            Za jakiś czas oznacza, że wtedy będzie, jak będzie.
            • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 20:52
              Mówiłam, że dziś moja głowa słabo (jeśli nie w ogóle) działa uncertain przecież to proste jak konstrukcja gwoździa, a ja chcę jakiegoś dookreślenia... Będzie, jak będzie. Amen. wink
    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 17:58
      Albo towarzystwo, to takie pracusie i dziś już się szykują do pracy, albo tak "zaświętowali" w nocy, że jeszcze dochodzą do siebie winkbig_grin Jest jeszcze jedna możliwość... tak się rozleniwili przez cały dzień, że przedłużają to jak mogą... A pogoda sprzyja. Cam jak zawsze trafiła w sedno - kordełkowa wink Ja ją nazywam kocykową... bo jak już się wlezie pod kocyk, to za cholerę nie chce się wyleźć...
      • cambria1.2 Re: SZEPT 27.10.19, 18:53
        No może po dobranocce wink
        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 19:38
          Kiedyś była "dobranocka dla dorosłych"... prowadził ją chyba Kobuszewski, ale głowy nie dam.... uncertain
        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 19:39
          Dziś mam łeb jak sklep, tylko towaru brak..... myślenie zupełnie mi nie wychodzi uncertain
          • cambria1.2 Re: SZEPT 27.10.19, 19:45
            Ale browaru nie brak?
            • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 20:04
              big_grin można powiedzieć, że w ilościach śladowych wink ale dostawa w poniedziałek będzie, łącznie z zakupami innymi...
              • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 20:25
                Nieodżałowany Kobuszewski prowadził "Bajki dla dorosłych".
                Oglądałem to bardzo chętnie. Kobuszewski był człowiekiem, który komizm wyssał chyba z mlekiem matki.
                No cóż, dzisiaj coraz mniej takich ludzi.
                Bezbarwne postaci na Instagramie, Fejsbogu, kobiety wyglądające tysiącami jak sklonowane, te same usta na botoxie, te same cycki na silikonach, włosy przeważnie na czarno i koniecznie z kucykiem, wzrok cielaczka (często podobna liczba IQ). Aktorzy, politycy bez charyzmy, masło maślane.
                Sami wiecie o czym mówię.
                A i w życiu szarość tłumu. Nikt się nie wyróżnia.

                • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 21:06
                  Kogoś takiego jak Kobuszewski, już nie będzie. Był jedyny, niepowtarzalny.
                  big_grin celebrytki typu siostry Godlewskie big_grinbig_grin Masz rację, że wszędzie silikon i botox, i wszystkie tak się upodabniają do siebie, że trudno zapamiętać jakąś twarz i lepiej nie słuchać ich wypowiedzi... suspicious
                  Kilku aktorów znalazłoby się... przeważnie to stara szkoła i stara wiara, ale i wśród młodych też kilkoro by się znalazło smile
                  Szary tłum... takie życie. Wszyscy się gdzieś spieszą, pędzą nie oglądając się na nikogo, w oczach mają tylko pieniądz. Bo pieniądz jest dla nich bogiem, jedynym celem. Bez pieniądza nic nie znaczysz. Pieniądz wyznacza wszystko, a przede wszystkim status. Mieć, lepszy od znajomych, samochód, mieszkanie - apartament, no i ciuchy koniecznie markowe. Tak wszyscy chcą koniecznie się wyróżniać, że w końcu stają się tylko szarym tłumem. Jeden podobny do drugiego. Smutne to.... a może to tylko ja tak to widzę?
                  • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 21:48
                    Ale po co chcieć aż tak bardzo się wyróźniać? Ktoś powiedział kiedyś, że ludzie kupują rzeczy, których nie potrzebują, za pieniądze, których nie mają, by zaimponować ludziom, których nie lubią.
                    Dla mnie to od dawna nie ma już żadnego sensu i żadnej wartości. Pracuję ile chcę, a jak nie chcę to nie pracuję. Uzupełniając wyposażenie domowe korzystam przeważnie z rzeczy używanych, w dobrym jednak stanie, uzyskiwanych od innych ludzi, którym one przestały się np. podobać. I tak nie pamiętam już, kiedy kupiłem jakikolwiek mebel. Nie gonię za pieniądzem, staram się nie denerwować błahostkami. Wychodzę ludziom naprzeciw, cenię sobie dobrą rozmowę bardziej niż wypruwanie żył na nowe auto, nowy dom, nową żonę. Poznawanie nowych krajów, nowych kultur znaczy dla mnie bardzo wiele. Przyroda i natura, jej ogrom i wspaniałość wywiera na mnie gigantyczne wrażenie, w przeciwieństwie do tzw. celebrytów, których ogólnie rzecz biorąc, w ogóle nie zauważam. I tak idzie to dalej, w inne detale, których jest sporo a nie chcę tu zanudzać mówiem o sobie. I nie, wcale nie widzisz tej szarości fałszywie. Tylko na zewnątrz jakoś przestało być kolorowo.
                    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 22:19
                      Pieniądz... jest dobry wtedy, kiedy pomaga spełnić nasze marzenia, pasje, zainteresowania. Ale nie dla wszystkich. Ilu z nich zadłuża się, żeby pojechać choć na parę dni do znanego kurortu, bo koleżanka, czy znajoma tam była. Snobizm. Jakaż to przyjemność pokazać zdjęcia i jak to pięknie brzmi "W tym roku byliśmy na Karaibach.." np.
                      A czy coś zwiedziła, zobaczyła.... basen, wspaniała obsługa, cudowna plaża.... A potem długie spłacanie, żeby móc w następnym roku znowu się zapożyczyć i na kilka dni wyskoczyć do innego, głośnego kurortu... Czy to ma sens? Dla nich ma, dla nas nie. Wolałabym wyjechać na biwak nad jezioro. Ty masz tą swoją wspaniałą maszynę dzięki której, kiedy chcesz, wyruszasz dokąd chcesz, w towarzystwie, które sprawia ci przyjemność i to jest to. I masz wszystko. Bez tłoku, bez konieczności przebywania z ludźmi takimi samymi, jakich masz na co dzień dookoła. Odpoczywasz. I założę się, że będziesz miał więcej miłych wspomnień niż oni. Bardziej cennych. I wcale nie musisz się nimi chwalić nikomu. A najważniejsze - to jest wszystko twoje, tylko twoje smile
                      • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 22:30
                        Posiadanie maszyny to jeszcze nie wszystko. Trzeba wiedzieć, po co ona jest, dokąd może mnie zawieźć. A i ochotę trzeba mieć, aby ruszyć tyłek w dal, biorąc na siebie pot, wysiłek, bolące stawy, złe warunki pogodowe, jebniętych kierowców, długie kilometry złych i dobrych tras, i wszystko co się z tym wiąże. Oraz potem móc przerobić te wrażenia. Uporządkować je w swych szufladkach w głowie, poukładać, poszeregować.
                        Owszem, jestem czymś w rodzaju maniaka filmowania, fotografowania. Skoro rewolucja technologiczna umożliwiła to nam, to dlaczego miałbym z tego nie korzystać? Dobrze pamiętam męczenie się z kliszami, ograniczenie do 36 fotek, niepewności czy mi nie prześwietlili klisz na lotnisku albo same sie nie załatwiły, kiedy aparat przypadkiem się otworzył.
                        Nie, wcale nie tęsknię za aparatami analogowymi. I nie jest to aż takie ważne, że po porzadnym, z trzytygodniowym wyjeździe mam potem miesiąc pracy, aby to obrobić. Robię to chętnie, szkoda tylko że nie da się z tego zrobić biznesu z którego dałoby się żyć.
                        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 22:47
                          Wolny ptak. Nie ograniczają cię konwenanse. W d.... masz co inni myślą o tobie, twoim życiu. Zwyczajnie: żyjesz dla siebie a nie dla innych. Nie musisz nikomu udowadniać, że twoje życie jest ciekawsze niż ich. A oni to muszą... Ja też żyję tylko dla siebie - jak chcę. Robię co chcę, co MNIE sprawia przyjemność, a nie, że tak wszyscy robią, tak wypada... U mnie nie ma - wypada, czy nie wypada. To ja decyduję. Trochę jak ty jestem takim wolnym ptakiem, i bardzo mi z tym dobrze big_grin
                          Piszesz, że w czasie wypadów też masz masę kłopotów i problemów... ale wyobraź sobie jakie oni mają kłopoty! codziennie założyć nowy ciuch, żeby tym przy sąsiednim stoliku szczena opadła... błyszczeć, ciągle błyszczeć i to wszystkim. Wszystko musi być naj! Wolałabym mieć odciski, otarcia, czy bóle stawów big_grin fajniejsze to wspomnienia. A że czasami ręce brudne, bo coś wysiadło i trzeba było naprawiać... cholera, też wolałabym niż leżenie na plaży w odpowiedniej oczywiście pozie, wysmarowana kremami... big_grin Pamiętam do dziś szorowanie garów na biwaku... big_grinbig_grin
                          • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:00
                            Ale placków na kremie Nivea i tak nie smażyłaś...
                            big_grin
                            • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:07
                              big_grinbig_grinbig_grin czyżbyś poznał ich smak??? i co? "pachnące" były.... wink big_grinbig_grin
                              • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:11
                                Ważne było że dały się usmażyć kiedy głód na biwaku zapanował a nie było oleju.
                                big_grin
                                • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:12
                                  Tymczasem wrzucone następne nudne video na YT.
                                  • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:12
                                    Zaraz napiszesz: "Lecę!".
                                    big_grinbig_grin
                                    • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:13
                                      tongue_out
                                  • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:13
                                    LECĘ!!!!!! big_grinbig_grinbig_grin
                                  • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:28
                                    Cudownie "nudne" big_grin Pierwszy raz zauważyłam kocie łby! big_grin Jak się jechało? big_grin
                                    Piękny krajobraz big_grin ale zakręty też były uncertain ale jakoś to przeżyłam winkbig_grin
                                    • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:40
                                      Nie było długo po kocich łbach.
                                      To taka biedniejsza część Italii, ludzie mimo to bardzo mili.
                                      Każdy jakoś musi żyć.
                                      Niezależnie od tego, gdzie go wiatry zapędziły i los.
                                      • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:49
                                        Odcinek krótki, ale czy gdzieś jeszcze spotkałeś bruk? Bo na innych filmach jakoś nie zauważyłam, ale mogłam przegapić. Ciekawe z czego ci ludzie żyją, przemysłu nie widać, czyżby tylko z rolnictwa? Ale i pól nie widać za często (na tym filmiku). Hodowla?
                                        • leziox Re: SZEPT 27.10.19, 23:55
                                          Bruk jeszcze będzie.
                                          A z czego ci ludzie żyją?
                                          Któż to może wiedzieć.
                                          Pole do interpretacji szeroko otwarte.

                                          • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:57
                                            Każdy sobie rzepkę skrobie... uncertain
                                        • coco.franelka Re: SZEPT 27.10.19, 23:56
                                          Właśnie leciała prognoza pogody... u mnie w przyszłym tygodniu deszcz ze śniegiem, a temperatura... 5-7 stopni uncertain Koniec babiego lata. Teraz to już czekanie na ciepło suspicious
                                          • coco.franelka Re: SZEPT 28.10.19, 00:03
                                            Czas zmienić pozycję wink No i kolejny tydzień przed nami... Dobrej nocy z przytulanką przy boku big_grin
                                            Do.... dziś, ale trochę później big_grin
                                            Dobranoc big_grin
                                          • leziox Re: SZEPT 28.10.19, 00:03
                                            Tak. Nadchodzi zimna i wilgotna zgnilizna.
                                            Czyli już nie złota, a taka podła jesień i wredna.
                                            Trzeba poczynić zapasy koniaku, oczywiście w celach leczniczych, miast syropu.
                                            Na zimne i bezbarwne dni.
                                            Kambryź pozdrawia, niestety leży w boleściach i obiecuje że może jutro będzie lepiej.
                                            • coco.franelka Re: SZEPT 28.10.19, 00:08
                                              Oby. Ale czeka ją Święto Zmarłych, obawiam się, że jeszcze się "doprawi" i rozłoży na całego uncertain Cmoknij ją na dobranoc ode mnie big_grin
                                              • leziox Re: SZEPT 28.10.19, 00:19
                                                Postaram się przekazać.
                                                Miłej nocki i jakby nie było, już do dzisiaj.
                                                smile
    • garcia6 Re: SZEPT 10.11.19, 00:01
      że dobrze Was widzieć w formie wink
      • leziox Re: SZEPT 10.11.19, 00:15
        No i vice versa, Panie Garcia smile
        • garcia6 Re: SZEPT 10.11.19, 00:54
          Trzymam się jakoś smile Teraz bardziej jako podglądacz big_grin
          • coco.franelka Re: SZEPT 10.11.19, 12:04
            Ale czemu? Nie możesz z nami usiąść i wychylić flaszkę? pogadać o starych Polakach i dawnych dobrych czasach? Nie musisz podglądać! wystarczy wejść i posiedzieć z nami.... big_grin
      • coco.franelka Re: SZEPT 10.11.19, 12:06
        big_grin a o której formie mówisz? tej przed, czy po spożyciu? wink
        • leziox Re: SZEPT 10.11.19, 13:53
          Garcia wie że może big_grin
          Ale on błądzi raczej po swoich galaktykach, niż po jakichś melynach.
          • garcia6 Re: SZEPT 10.11.19, 23:26
            taa...a potem twarde ladowanie....
            na to apap nie pomoze big_grin
            • leziox Re: SZEPT 11.11.19, 00:04
              Wybijanie klina klinem było znane od stuleci.
              smile
              • garcia6 Re: SZEPT 11.11.19, 19:11
                ta...clin eastwood big_grin
        • garcia6 Re: SZEPT 11.11.19, 19:17
          a to zalezy co komu słuzy wink
          • leziox Re: SZEPT 11.11.19, 19:24
            Clin Eastwood to już klasyka k(l)ina. smile
            A na kaca najlepszym sposobem jest nie pić dnia poprzedniego.
            Kiedyś marzyła mi się taka fajna odwrotność. Mianowicie - zaczynasz pić - to masz kaca. W miarę picia kac się zmiejsza, a pod koniec kiedy już człek nagrzany a zwłaszcza rankiem nastepnego dnia - kac znika i promili nie ma już we krwi.
            Zdaje się że ewolucja mogła to zrobić inaczej, ale no cóż - najzwyczajniejsze brakoróbstwo.
            • garcia6 Re: SZEPT 11.11.19, 19:41
              ta...jak to mowil lemmy z motorhead...najgorzej jak zbliza sie trzezwosc...staral sie nigdy do tego niedopuszczac wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka