doras2
10.04.13, 22:56
Witam,
potrzebuję rady,a może tylko pocieszenia.
Dostałam nakaz wyprowadzania się z mieszkania z TBS.Niestety z mojej winy.Miałam nie zapłacony czynsz, był komornik i umówiliśmy się na spłatę i niestety nie miałam z czego spłacać ,aż wpłynęła pensja męża i wystarczyło na spłatę komornika.Niestety na kolejne czynsze już nie.
Moją winą było,ze nie chodziłam do administracji, żeby się tłumaczyć, tylko płaciłam ,jak tylko dostawałam pieniądze.Wydawało mi się,ze razem z komornikiem jestem jeden czynsz do tyło,niestety okazało się ,ze są dwa,razem z komornikiem 4 czynsze do tyłu.Teraz mąż do nich dzwonił, Pani prezes mocno go obrażała,okazało się,że nie ma dla nas juz ratunki,bo się nie pokazywałam u niej. Zawaliłam...Staram się pilnie odstąpić partycypację mieszkanie ,nie jest to jednak takie proste...Moze ,ktoś zna sposób na odroczenie chociaż o miesiąc eksmisji z TBS-u. Nie wiem co robić,jestem przerażona...