17.07.21, 19:30
Co u ciebie?! Żyjesz? Lucuś też? Macie dach nad głową?? Zdjęcia są straszne... sad
Obserwuj wątek
      • coco.franelka Re: Lezio! 24.07.21, 11:10
        Nic mi się nie przyśniło suspicious Zdjęcia z powodzi! I relacja braciszka z tych terenów. Nie wiem, czy to u ciebie dokładnie, ale "w tamtych stronach" i stąd to pytanie. Ale widzę, że do ciebie one nie dotarły, czujesz się wyśmienicie, śmiało można powiedzieć, że jesteś w swojej jak zwykle dobrej formie.... Uznaj więc moje pytanie za niebyłe. Mimo wszystko cieszę się i pozdrawiam. Hej!
        • leziox Re: Lezio! 24.07.21, 15:38
          A, TE zdjęcia.
          Na szczęście do mnie katastrofa nie dotarła. Również dlatego, że mieszkam w okolicy z o wiele mniejszymi rzekami, a dwa, osiedle te nie jest zbudowane na terenach zalewanych regularnie przez powodzie i to już od stuleci. Gwałtowne burze zdarzają się oczywiście i u mnie, nie tak dawno grad wielkości piłek tenisowych podziurawił w sąsiednim miasteczku szyby w samochodach i porozpieprzał dachówki.
          Kot czuje się także dobrze, na ciele i trochę mniej na umyśle, ale tak mają wszystkie koty.
          Za troskę dziękuję uprzejmie.
          • coco.franelka Re: Lezio! 24.07.21, 16:10
            No to masz szczęście, chociaż małe rzeczki, po ulewach, potrafią zamienić się w rwące rzeki. Drzwi na taras nigdy ci przy ulewie "nie przeciekły"? A teraz słyszałam, że wracają do was opady. Sytuacja może więc się powtórzyć. Niestety, potem te deszcze przyjdą do nas uncertain Może zanim dojdą do mnie, przynajmniej się zmniejszą... Chociaż, nawet po wielkich ulewach u mnie podtopień na osiedlu nie było. Tylko korty są wtedy zalane i wymagają sporej naprawy nawierzchni.
            PS... podrap za uszkiem, w moim imieniu, to czarne ciacho... big_grin
                  • leziox Re: Lezio! 10.08.21, 08:56
                    Obawiam się, że nie masz racji, bo co i rusz przynosi coś do domu.
                    Jedna zdobycz mieszkała tydzień czasu za szafą, wyżerając kotu z miski, kiedy był na spacerze i nie dała się mu złapać. Wreszcie ja myszola złapałem i wyniosłem daleko za dom, aby sobie uciekła w świat.
                    • coco.franelka Re: Lezio! 10.08.21, 12:39
                      big_grinbig_grin czyli jesteś lepszym "myśliwym" niż twój pupil! big_grin Ale jeśli Lucuś przyniósł swoją "zdobycz" ŻYWĄ do domu.... to może chciał ci powiedzieć "zaopiekuj się nią jak kiedyś mną"... Może ratował, tak jak kiedyś ty go uratowałeś? Pomyślałeś o tym, co on ci chciał powiedzieć? Pozwalał "uratowanemu" korzystać ze swojej miski (dzięki swojemu węchowi, doskonale wiedział, że korzystał z jego jedzenia!) Może zwyczajnie brakuje mu towarzystwa? Może drugi kotek? byłoby mu weselej i raźniej... On nie traktował swojej "zdobyczy" jako wroga....
                      • leziox Re: Lezio! 10.08.21, 19:24
                        Niestety, w międzyczasie dookoła domu założone mysie cmentarzysko, nie świadczy dobrze o rzekomo pokojowych zamiarach Lucyfera.
                        • coco.franelka Re: Lezio! 10.08.21, 21:03
                          A skąd wiesz, że to robota Lucusia?? Może to okoliczne, bezdomne koty/kot? Gdyby był taki "krwiożerczy" to nie przyniósł by ci w prezencie żywej myszy....
                          • leziox Re: Lezio! 11.08.21, 09:29
                            Wiem, bo nieraz go złapałem z myszą w pysku. A bezdomne, okoliczne koty są przez Lucyfera natychmiast napadane i gonione tam, gdzie pieprz rośnie. Już żaden kot tędy nie łazi, chociaż wcześniej było ich sporo. I łasice też się nie zjawiają.
                            • coco.franelka Re: Lezio! 11.08.21, 13:13
                              Hmmmm... Lucuś zabijaka big_grin Broni swojego "terenu". To mu się chwali! To już jest jego DOM, a to największa dla ciebie nagroda smile A już najbardziej świadczy o tym "prezent"... (choć taki.. dość kłopotliwy big_grin)
                              • lounger Re: Lezio! 12.08.21, 08:47
                                Oj pamiętam takie prezenty od przygarniętego przez babcię kota 🤣

                                coco.franelka napisała:

                                > A już najbardziej świadczy o
                                > tym "prezent"... (choć taki.. dość kłopotliwy big_grin)
                                • coco.franelka Re: Lezio! 12.08.21, 11:16
                                  big_grin no... kłopotliwy, ale.... jest to dowód przywiązania, a nawet miłości do swojego "pana"/"pani" smile Taki prezent... dzielenie się zdobyczą czyli jedzeniem! Wdzięczność za przygarnięcie, za dom, za pełną miskę... Piękne, choć czasem.... dość obrzydliwe big_grinbig_grinbig_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka