ruda.replay 28.05.24, 11:21 I nigdy nie wiem, czy to Chinka, Japonka, Koreanka, Tajka, Wietnamka... dla mnie są jednakowe rozróżniacie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 13:56 Z tego co widziałem na jutube to i miejscowi nie rozróżniają. A w Polce kto odróżni Czeszkę, Słowaczkę, Ukrainkę Białorusinkę czy Rosjankę po wyglądzie? Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 13:57 Ps - mowa o Rosjance, a nie azjatyckiej obywatelce wieeelikiej rassii. Odpowiedz Link
leziox Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 13:58 Skośne oczka to skośne oczka. Zadna nie ma wypisane na czole, skąd pochodzi. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 14:01 Dopiero po zachowaniu można rozróżnić. Na przykład Japończycy ponoć twierdzą, że Koreańczycy często "żrą jak psy". To głośne mlaskanie jako wyraz zadowolenia z pożywienia. Odpowiedz Link
leziox Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 14:24 Fragment nierasistowskiego przeglądu ras ludzkich. 3.RASA ŻÓŁTA: Jako rasa z najstarszym cywilizacyjnym stażem posiada nie tylko zbrodnicze osiągnięcia, ale i prowadzące do rozwoju ludzkiej cywilizacji, m.in. wynalazek kompasu, papieru itp. Rasa ta jest właściwie niezbyt żółta, posiada w miejscu oczu szparki pozwalające spoglądać jej na boży świat, oraz obowiązkowo kruczoczarne, nawet ładne włosy. Życie utrudnia sobie rasa żółta alfabetem wymyślonym przez jakiegoś Chińczyka, najwyraźniej chorego na schizofrenię, który to alfabet składa się z tysięcy znaków i co do którego nikt tak naprawdę na świecie nie jest do końca pewien, o co w tym wszystkim chodzi. Lecz to się bada. Pracowitość rasy żółtej jest tak wielka, iż bywa niezrozumiała dla pozostałych trzech ras, oraz nawet mrówek. Raczej nie przewyższa okrucieństwem rasy białej, ale i na tym polu ma znaczące osiągnięcia. Rasa to bardzo owocnie pracująca nad rozmnażaniem się, co już teraz przynosi zakazy w postaci częstszego, niż raz na 15 lat pieprzenia się w związku z notorycznym przeludnieniem. Znane wynalazki rasy żółtej to m.in. cięcie żywego człowieka na cienkie paski mieczem samurajskim, wojny feudalne, ryż, proch, który przez tysiąclecia zdążył uśmiercić miliardy ludzi, masakra na placu Niebiańskiego Spokoju, jak też wspomniany już papier, z którego powstał potem zbawienny dla rodzaju ludzkiego papier toaletowy, gejsze, choroba psychiczna powstająca w wyniku przepracowania, salony masażu członków różnych, Godzilla i inne potwory, elektrownie atomowe z na wpół oszalałym z przepracowania personelem, noszącym paliwo radioaktywne w wiadrach, oraz tsunami i domy na sprężynach, co i tak się zawalają, jak przyjdzie trzęsienie ziemi. Aktualnie część rasy żółtej zajmuje się pielęgnacją komunizmu, oraz niektórzy z jej przedstawicieli budową skądinąd całkiem udanych samochodów i motocykli. Jedyna rzeczą, czego tak napawdę nie ma rasa żółta, to blondynki, chyba że te uprowadzone w innych krajach przez dzielnych rycerzy Yakuza. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 14:45 leziox napisał: Strasznie głupio-elowentny ten tekst (mam nadzieję, że nie Twojego autorstwa bo będzie awantura) więc tak krótko: > Jako rasa z najstarszym cywilizacyjnym stażem No raczej nie, ponoć człowiek wyszedł z Afryki. > ale i prowadzące do rozwoju ludzkiej cywilizacji, m.in. wynalazek komp > asu, papieru itp. Czyli co, egipskie papirusy były "made in china"? Każdy kombinuje z tego co ma pod ręką, a potem uczy się od innych. > Życie utrudnia sobie rasa żółta alfabetem wymyślonym przez jakiegoś Chińczyka, > najwyraźniej chorego na schizofrenię, który to alfabet składa się z tysięcy zna > ków i co do którego nikt tak naprawdę na świecie nie jest do końca pewien, o co > w tym wszystkim chodzi. To prawda, najbardziej zdumiewające jest dla mnie to, co stało się w Japonii. Oni najpierw mieli swój alfabet sylabiczny, składający się z 46 znaków. Ok, z jakiegoś dziwacznego powodu w 2 różnych zapisów, jeden dla panów inny dla sług - ale jeszcze ok, to strasznie nawet do dziś hierarchiczna kultura. Później im odwaliło i zaczęli przejmować kińskie krzaczki, ale uwaga - nie bezpośrednio! Bo jak w chińskim znaczek oznacz psa - ale wymawia się prawie tak samo jak po japońsku kot (przykład z dupy) - to w japońskim ten krzaczek oznacza kota. Czyli - znasz chiński - ohoho, nie znasz japońskiego D Aha - oczywiście te sylabiczne mają do dziś, mieszą je z krzakami według pierdyliarda reguł. No gaijin, nie fikaj Wspomniałem, że tam znaczenie słowa zależy od akcentu? Odpowiedz Link
leziox Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 14:50 A tak bez oceniania to Ty nigdy nie dajesz rady? Odpowiedz Link
leziox Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 14:51 PS. "Nie sądźcie, bo będziecie osądzeni"... Też głupkowate, nie? Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 15:12 Ale czemu szurasz? Czyżby jednak to był Twój tekst? Odpowiedz Link
leziox Re: Azjatycka uroda. 28.05.24, 20:57 Ty mnie tu z tym szuraniem nie wyskakuj, bo na podwórkach dawno temu był to pierwszy powód do bójki. Odpowiedz Link
ruda.replay Re: Azjatycka uroda. 29.05.24, 09:54 Halo, Panowie.... życie trudne, wojny w świecie, czasy niepewne, a Wy tu tańce godowe uskuteczniacie, jak y było o co... Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Azjatycka uroda. 29.05.24, 10:22 Oj tam oj tam, wymiana poglądów nastąpiła i tyle. A że jestem io stupido to zawsze pisałem Odpowiedz Link