Dodaj do ulubionych

Psychoza strachu

11.01.10, 21:43
kiedyś, dawno przypadkiem natknełam się na to
forum:forum.wiara.pl/viewforum.php?f=50

czasem czytam i włosy mi sie podnosza na głowie. Wiekszosc tych
ludzi tu piszących żyje w istnej psychozie strachu. Boją się
dosłwonie wszystkiego, wszystko przypisują diabłu itp.
Zastanawiam się, czy to w ogóle jest normalne. To sa ludzie
wierzacy, korzystaja ze spowiedzi, katechez, mają kontakt z
kosciołem i jedniczesnie mają takie jazdy. Przecież to nienormalne,
zeby robić taki cyrk z fragmentu jakiegos filmu erotycznego. Ok,
obejrzał ktos kawałek, pozałował, idzie do spowiedzi i gada ze
spowiednikiem, ale żeby robić z tego przewinienie na iare
ekskomuniki? Coraz bardziej się przekonuje, ze zwlaszcza u młodych
ludzi taka religijnosc wywołuje powazne skrzwienia. A wy jak
sadzicie?
Obserwuj wątek
    • chickenshorts Re: Psychoza strachu 11.01.10, 22:11
      Religia jest jak psychoza u dziecka.
      (Religion is comparable to a childhood neurosis.)
      — Sigmund Freud

      www.todayinsci.com/F/Freud_Sigmund/FreudSigmund-Quotations.htm
    • diabollo Re: Psychoza strachu 11.01.10, 22:25
      kora3 napisała:

      > kiedyś, dawno przypadkiem natknełam się na to
      > forum:forum.wiara.pl/viewforum.php?f=50
      >
      > czasem czytam i włosy mi sie podnosza na głowie. Wiekszosc tych
      > ludzi tu piszących żyje w istnej psychozie strachu. Boją się
      > dosłwonie wszystkiego, wszystko przypisują diabłu itp.
      > Zastanawiam się, czy to w ogóle jest normalne. To sa ludzie
      > wierzacy, korzystaja ze spowiedzi, katechez, mają kontakt z
      > kosciołem i jedniczesnie mają takie jazdy. Przecież to nienormalne,
      > zeby robić taki cyrk z fragmentu jakiegos filmu erotycznego. Ok,
      > obejrzał ktos kawałek, pozałował, idzie do spowiedzi i gada ze
      > spowiednikiem, ale żeby robić z tego przewinienie na iare
      > ekskomuniki? Coraz bardziej się przekonuje, ze zwlaszcza u młodych
      > ludzi taka religijnosc wywołuje powazne skrzwienia. A wy jak
      > sadzicie?

      Trudno powiedzieć, czcigodna Koro.

      Należałoby sprawę bliżej zbadać. Tak "na pierwszy rzut oka" zgadując i
      domyślając się, raczej to ludzie z problemami, depresjami, nerwicami (jak
      wszyscy), tylko że uciekający od tych problemów w religię-kat.

      Krótko mówiąc chyba nie są reprezentatywni dla katolicyzmu polskiego
      społeczeństwa, który w przeważającej większości wygląda zupełnie inaczej.
      Mianowicie, jako miłość do martwego Jana Pawła nr 2, przywiązanie do symboliki
      katolickiej, retoryki i deklaratywnego poparcia tej ideologii przy jednoczesnej
      kompletnej olewce całego tego absurdu w swoim życiu osobistym.
      Krótko mówiąc jako jednej wielkiej hipokryzji.

      Kłaniam się nisko.
      • kora3 nie no ja wiem :) 11.01.10, 22:42
        (0 proc. tzw, katolików w Polsce to sa ludzie mający mniej, albo
        bardziej kiczowaty wizerunek JPII na ścianie, swięcący jaja na
        wiosnę, a zimna chodzący na mszę o północy. Poza tym uwazający, ze
        wypada dziecie ochrzcic, posłac do omunii i poerwszy slub miec
        koscielnysmile
        Ale jst jakiś odestek tych własnie "zaangazowanych", głownie ze
        sporymi problemami, widziałam to w realu, którzy maja takie odjazdy,
        jak ci tutaj. Zastanawiam sie co na to Koscioł.Przecież na wiekszosc
        z tych "dylematów" odpowiedzi sa w kateciźmie, a na pewno w
        konfesjonale.

        tymczasem spotyakmy się oto z "problemem" typu: dotnałem swego
        członka palcem, ale pomyslaem, zeby cała dłonia, czy to grzech, czy
        nie grzech i jazda przez 100 wypowiedzi. Przecież takie coś jest
        nienormalne Diabollo. Dobra, chce ktos unikac takich sytuacj to
        unika, uwaza za grzech, tym bardziejj, ale to jakas psychoza,
        wariactwo. W ogóle zauwazam, ze takie fanatyczne osoby sa w ciągłym
        strachu. A to, ze je szatany atakuja opetaniem, a to, ze diabel im
        kompa zepsuł ...To przeczy wierze w Boga i ufnosci Mu.
        • chickenshorts Re: nie no ja wiem :) 12.01.10, 08:16
          kora3 napisała:

          > To przeczy wierze w Boga i ufnosci Mu.

          To może przeczy Twojej wierze i Twojej ufności, ale nie ich wersji,
          zresztą w 100% legitymizowanej przez św. tekst:
          Ew. Marka, R. 9
          (43) Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij
          ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z
          dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. (45) I jeśli
          twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest
          dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być
          wrzuconym do piekła. (47) Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem
          grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do
          królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, (48)
          gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie


          Wiara religijna to psychoza. Każda - różnice polegają tylko na
          stopniu nasilenia. Karmienie dziecięcych umysłów tym prymitywnym
          nonsensem jest szkodliwe dla ich rozwoju.
          • kora3 Qrczę, Qrczaku :) 12.01.10, 09:12
            znam ten tekst, ale z kolei nikogo tak bardzo ortodoksyjnejgo, by go
            zastostowaćw oryginale nie znam smile
            Zreszta byłoby to sprzeczne z zasadami religii, ktra zabrania sie
            samookaleczac, tak przez podwiazanie jajowodów czy nasieniowódów,
            jak i odciecie reki, albo wyłupienie oka.
            • chickenshorts Re: Qrczę, Qrczaku :) 12.01.10, 09:37
              kora3 napisała:

              > znam ten tekst, ale z kolei nikogo tak bardzo ortodoksyjnejgo, by
              go
              > zastostowaćw oryginale nie znam smile

              Ale jakie są kryteria odróżniania zachowań i postępków 'przyjemnych
              Bogu'? I kto decyduje, jeśli nie biblijny kanon?

              > Zreszta byłoby to sprzeczne z zasadami religii, ktra zabrania sie
              > samookaleczac, tak przez podwiazanie jajowodów czy nasieniowódów,
              > jak i odciecie reki, albo wyłupienie oka.

              Zabrania samo-okaleczenia, ale jednocześnie uważa to za mniejsze
              przewinienie, skoro i jednoręki i jednooki mogą się znależć w
              królestwie, nie mówiąc już o biednym Orygenesie... Spodziewaj się
              tłumu kalek w niebiesiech smile
              • kora3 Re: Qrczę, Qrczaku :) 12.01.10, 11:58
                chickenshorts napisał:
                >
                > Ale jakie są kryteria odróżniania zachowań i
                postępków 'przyjemnych
                > Bogu'? I kto decyduje, jeśli nie biblijny kanon?

                hmmm decyduje Koscioł w swej INTERPRETACJI Pisma Qrczaczku. to
                dzięki tej wspaniałej instytucji wierny wie np. , ze to z
                wyłupywaniem oka to taka przenośnia, w każdym razie na dzisiejsze
                czasysmile, a prezerwatywa to grzech, choć głucho o niej w Biblii jako
                żywo.

                >
                > Zabrania samo-okaleczenia, ale jednocześnie uważa to za mniejsze
                > przewinienie, skoro i jednoręki i jednooki mogą się znależć w
                > królestwie, nie mówiąc już o biednym Orygenesie...
                Spodziewaj się
                > tłumu kalek w niebiesiech smile

                No wiesz, generalnie ktoś kto sam sobie odetnie rękę bo nią grzeszy
                kwalifikuje sie do czubków, a osoba chora psychicznie, albo
                niepoczytalna w danym momencie nie tylko nie odpowiada na ogół za
                czyn w swietle prawa swieckiego, ale i nie ma grzechu, bo warunkiem
                jego popełnienia jest jego swiadomosc i dobrowolnosc.
            • gaika Re: Qrczę, Qrczaku :) 12.01.10, 18:37
              kora3 napisała:

              > Zreszta byłoby to sprzeczne z zasadami religii, ktra zabrania sie
              > samookaleczac, tak przez podwiazanie jajowodów czy nasieniowódów,
              > jak i odciecie reki, albo wyłupienie oka.

              No, tak jednym tchem tego wymienić się nie da-w końcu jednooki nadal
              może prokreować.
              wink
    • karafka_do_wina Re: Psychoza strachu 12.01.10, 12:02
      Wiekszosc tych
      > ludzi tu piszących żyje w istnej psychozie strachu. Boją się
      > dosłwonie wszystkiego, wszystko przypisują diabłu itp.


      mysle, ze to jest temat na prace mgr lub nawet doktorska z psychologii, a wiec
      bardzo szeroki. jak dla mnie to takiemu przesadnemu strachowi poddaja sie osoby
      slabe i o niezbyt wysokim poziomie umyslowym... takim ludziom religia moze
      wyrzadzic szkode, bo gubia gdzies rozsadek i boja sie sily wyzszej. pewnie tak
      samo boja sie innych ludzi i w ogole zycia.

      co do watku o filmie erotycznym to jest niezly - chlopak zobaczyl nagi biust w
      tv, a jakas kobieta wmawia mu juz uzaleznienie od pornografii. takie osoby -
      ostre i wszystkowiedzace, zerujace na tych slabych, sa niebezpieczne nie tylko w
      kwestii religii.
      • kora3 Re: Psychoza strachu 12.01.10, 18:38
        pelna zgoda Karafko z tymi "uzalenieniami" to paranoja
    • witold17 Re: Psychoza strachu 12.01.10, 16:05
      Witaj droga Koro, miło Cię znowu czytaćwink Cieszę się, że uporałaś
      się ze swoimi problemami.
      A odnośnie reakcji ludzi o których piszesz- mnie się wydaje, że nie
      jest to kwestia religii, ale osobowości tych ludzi. Niepewni własnej
      wartości, nie mający własnego zdania, przy tym nadmiernie wrażliwi.
      To, że poddają się akurat obsesjom religijnym, może być przypadkowe:
      trafili na księdza lub najpewniej kogoś z rodziny, kto nie umiał
      nimi pokierować. Mogło to być jeszcze w dzieciństwie. Oni mogliby
      być pewnie posłusznymi neonazistami, fanatykami jakiejkolwiek wiary
      czy poglądów.
      To, że teksty biblijne, takie jak o obcinaniu ręki, czy wydłubywaniu
      oka są przenośnią, jest oczywiste dla każdego, kto ma choćby śladową
      wiedzę religijną. Biblia była pisana wiele wieków temu, używano więc
      języka zrozumiałego dla ówczesnych pokoleń. Myśle, ze im trudno
      pomóc, charakteru, osobowości nie da się zmienić. Ale pewnie
      wystarczyłoby kilka rozmów z jakimś mądrym księdzem (są tacy, ale
      trzeba sie trochę przyłożyć, żeby takiego znaleźć) mogłoby im pomóc
      i chociaż zmniejszyć to ciągłe poczucie winy, które im niszczy
      życie.
      • chickenshorts Re: Psychoza strachu 12.01.10, 16:51
        witold17 napisał:

        >crying...)- mnie się wydaje, że nie
        > jest to kwestia religii, ale osobowości tych ludzi. Niepewni
        własnej
        > wartości, nie mający własnego zdania, przy tym nadmiernie
        wrażliwi.

        Takimi się urodzili? Osobowość tych ludzi została uformowana
        niejako przyz wychowanie religijne, przez 'wychowanie w wierze'...

        > To, że poddają się akurat obsesjom religijnym, może być
        przypadkowe:
        > trafili na księdza lub najpewniej kogoś z rodziny, kto nie umiał
        > nimi pokierować. Mogło to być jeszcze w dzieciństwie.

        Religijna postawa z definicji zakłada zawieszenie własnej woli,
        własnej postawy krytycznej > 'niech będzie wola Twoja' jest postawą
        godną wierzącego.
        'Im', z kolei, Twoje 'tłumaczenie' wydać by się mogło
        protekcjonalnym...


        >Oni mogliby
        > być pewnie posłusznymi neonazistami, fanatykami jakiejkolwiek
        wiary
        > czy poglądów.

        Niewykluczone, ale tak nie jest. I ruchy neonazistowskie, jak i
        inne ekstremizmy ideologiczno-polityczne są generalnie spoza
        dzisiejszej 'normy' społecznej. A to skojarzenie wydać by się mogło
        tym ludziom obraźliwie protekcjonalnym...

        > To, że teksty biblijne, takie jak o obcinaniu ręki, czy
        wydłubywaniu
        > oka są przenośnią, jest oczywiste dla każdego, kto ma choćby
        śladową
        > wiedzę religijną.

        A jak te przenośnie rozumieć? Czy taką wiedzę zdobywa się na
        lekcjach religii, zajęciach katechetycznych, itp...?

        >Biblia była pisana wiele wieków temu, używano więc
        > języka zrozumiałego dla ówczesnych pokoleń.

        To co w tekstach biblijnych jest jeszcze godne poważnej
        refleksji... Czy "strach przed Panem jest początkiem mądrości"
        ciągle, czy już nie... I od kiedy?
        • witold17 Re: Psychoza strachu 12.01.10, 17:31
          chickenshorts napisał:

          > Takimi się urodzili? Osobowość tych ludzi została uformowana
          > niejako przyz wychowanie religijne, przez 'wychowanie w wierze'...

          Część z tego to geny. Reszta wychowanie. Głównie przez rodziców w
          pewnym wieku dziecka rodzice są dla niego największym autorytetem.
          Można to wykorzystać, tylko trzeba chcieć.

          > Niewykluczone, ale tak nie jest. I ruchy neonazistowskie, jak i
          > inne ekstremizmy ideologiczno-polityczne są generalnie spoza
          > dzisiejszej 'normy' społecznej.

          Jestem pewien, że najwierniersi neonaziści wywodzą się spośród ludzi
          o takiej właśnie osobowości. Tylko autorytet znaleźli inny.

          > > To, że teksty biblijne, takie jak o obcinaniu ręki, czy
          > wydłubywaniu
          > > oka są przenośnią, jest oczywiste dla każdego, kto ma choćby
          > śladową
          > > wiedzę religijną.
          >
          > A jak te przenośnie rozumieć? Czy taką wiedzę zdobywa się na
          > lekcjach religii, zajęciach katechetycznych, itp...?

          Biblia jest tekstem historycznym i musi być traktowana jk każdy
          tekst historyczny. Nie daj jej się zrozumieć bez kontekstu czasu w
          którym powstała. Tak bezkrytycznie odbierają tekst biblii Świadkowie
          Jehowy. Wiedzę na temat religii można zdobyć na katechezie, młodzież
          licealna jest w stanie zrozumieć bardzo wiele, ale problem jest w
          katechecie. Idealną okazją do pogłębienia wiedzy religijnej jest
          niedzielna homilia. Tylko to wymaga od księdza przygotowania. Nie
          wystarczy bezmyślnie p...ć o aborcji in vitro, czy prześladowaniu
          krzyży.

          > To co w tekstach biblijnych jest jeszcze godne poważnej
          > refleksji... Czy "strach przed Panem jest początkiem mądrości"
          > ciągle, czy już nie... I od kiedy?

          Godne poważnej refleksji jest wszystko. Właśnie- refleksji.
        • kora3 nie do końca się zgodzę Qrczaku 12.01.10, 18:23
          Mysle, że chyba zbyt upraszczasz teraz. Otóz, ja znam takiego
          rodzaju osoby w realu, to znaczy lepiej i prawdziwiej bedzie, jeśli
          powiem, ze znałam i wiem, ze niektóre z nich wcale nie
          były "wychowywane w wierze". Natomiast zawsze takie oszołomione
          osoby niezaleznie od wieku miały cechy wspólne, na które uwagę
          poniekąd wzrócił Witold.
          Mianowicie w jezyku tych ludzi takie osoby nazywa
          się "poranione" "Poranienie" jest niejako kluczem do wzystkiego i
          wyjasnieniem wszekich spraw. Przy czym owo "poranienie" moze
          dotyczyć naprawde traumatycznych przezyć, jak przemoc w rodzinie,
          alkoholizm w niej, albo wlasny , narkomamia, zaburzenia osobowsci,
          jak i dupereli w postaci poczucia braku akeptacji, niezadowolenia ze
          sego wygladu, czy baku powodzenia u dziewczyn, czy chłopaków przez
          osobe nastoletnia doświadczanegosmile
          Osoy takie w wierze odnajduja ratunek i sens swego zycia, ale
          niektóre przynajmniej, jesli nie wiekszosc wpadają w pułapkę obsesji
          na punkcie tejze. Wszystko jest kjarzone z działaniem boskim, albo
          szatańskim, nawet najbardziej banalne i codzienne zdarzenia - głowne
          hasło takich ludzi "nie ma przypadków" - zepsuty komp, wdeoniecie w
          kałuze przed waznym spotkaniem, zaspanie na klasówke - to sa oznaki
          działania szatana, a nie zwyczajne zdarzenia.
          Zwykle dochodzi do tego jeszcze owa straszna bojaźń o której jest
          wątek własnie. I ta bojażń mnie nurtuje. Człoawiek wierzący w Boga
          pokłada w Nim ufnośc. A przede wszystkim wierzy, ze Bóg jest panem
          swiata, a Chrystuś zbawił ludzi z miłosci. Owa wiara i ufnośc
          przejawia sie w szascunku dla Boga i wiernosci mu. Czlowiek wierzy,
          że Bóg chce dla niego jak najlepiej, chroni go i kocha. Nie chodzi o
          to, ze igra z Bogiem "kochasz, a wiec mi to przebaczysz", ale ma
          swiadomosc Jego miłosierdzia.
          Postwy prezentowane przez tych ludzi sa skajnie inne. Postrzegaja
          siebie, jako opuszczona istotę, którą bezustannie atakuje szatan, a
          oni mu ulegaja, bo są sami. To jest sprzeczne z istotą wiary w Boga.
          Poza tym wierzą w "dziedziczenie grzechu". Rodzic uprawia okultym+
          dziecko moze być opetane. Jak? jesli wierzyć opetania w ogóle smile -
          szatan ma dostep do tego, kto go do siebie dopuszcza, a nie do
          każdego kto ma okultyste w otoczeniu.
          Kolejna sparwa - demonizowanie, znacznie silniejsze niż w Kosciele.
          Np. tej masturbacji. Powoduje to skupianie sie na ty tak ze nie
          sposób o tym wcale zapomnieć i odwrotny do upragnionego efekt.
      • kora3 Re: Psychoza strachu 12.01.10, 18:41
        witold17 napisał:

        > Witaj droga Koro, miło Cię znowu czytaćwink Cieszę się, że uporałaś
        > się ze swoimi problemami.

        Masz na myśli problemy z wariackim eksem? Niestety, wiele wskazuje
        na to, ze jeszcze potrwają Witoldzie.
        >
    • king.james Re: Psychoza strachu 13.01.10, 14:24
      Takie są skutki straszenia małych dzieci, że "za to pójdziesz do piekła", "za
      tamto się będzie bozia gniewała", "coś tam jeszcze jest złe i grzeszne" (a
      dziecko nawet jeszcze nie rozumie co to grzeszne, ale koduje sobie jakieś
      okropieństwo w głowie). Potem nie potrafi na jakieś zjawisko czy rzecz spojrzeć
      bardziej chłodno, racjonalnie, tylko wszystko przez pryzmat diabła. uncertain
    • baba-jaga Re: Psychoza strachu 17.01.10, 18:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka