oby.watel
22.03.11, 10:38
Nie ważne kto wygrał. Ważne, że jak nawijał p. mini ster Rostowski, profesor, to panowała cisza. Jak tylko otworzył usta profesor Balcerowicz to po chwili albo zaczynał jazgotać p. mini ster, albo nagle jeden z redaktorów, głównie redaktor Mosz robił tumult, bo akurat wtedy jak miał mówić Balcerowicz musiał widzom wyjaśniać "skomplikowane pojęcia". Przez cały program nie udało im się niczego wyjaśnić, ale doskonale udało im się zagdakać Balcerowicza.
Redaktor Mosz zresztą pokazuje jaki jest zdolny prawie codziennie prowadząc w tok fm program gospodarczy, który przypomina często dyskusje przekupek na jarmarku - wszyscy mówią jednocześnie, a w przerywaniu rozmówcom prym wiedzie prowadzący.