podjadek57
21.05.16, 07:43
Latem 1989 r. byłem w Pradze czeskiej. W Polsce oddychano już świeżym powietrzem wolności, tam jednak panował jeszcze zaduch dyktatury. Usłyszałem wtedy opinię, że lider partii komunistycznej jest najuczciwszym politykiem na świecie: wygląda jak idiota, mówi jak idiota i jest idiotą. Przypomniałem to sobie, słuchając niektórych wystąpień w parlamencie.
Całość:
wyborcza.pl/1,75968,20111944,manifest-antyeuropejski.html
Wszystkim już puszczają nerwy.
Miłego weekendu szanownym życzę