diabollo
16.02.18, 07:44
Aborcja farmakologiczna jest w Polsce tematem tabu. "My jesteśmy dla kobiet, które podejmują decyzję. To ich decyzja"
Karolina Domagalska
Często słyszymy: społeczeństwo nie jest gotowe, musi dojrzeć. Społeczeństwo to nie awokado, ktoś musi wykonać tę pracę, dać głos kobietom. I powiedzieć: aborcja jest normalna
Aborcja jest normalna. Jestem za aborcją. Każdy kocha kogoś, kto miał aborcję. Do tego dużo różu, uśmiechu i brokatu.
Już nie: Nikt nie jest za aborcją. Nie znam nikogo, kto chciałby mieć aborcję. Aborcja powinna być legalna, bezpieczna i rzadka.
Idzie nowe. A dokładnie to jedzie. Poznajcie Aborcyjny Dream Team on tour. Czyli Aborcyjny Zespół Marzeń w trasie. W skład zespołu wchodzą: Karolina Więckiewicz: prawo, Natalia Broniarczyk: ideolo, Justyna Wydrzyńska: doświadczenie, Kinga Jelińska: wsparcie instytucjonalne.
1 z 3 twoich znajomych miała aborcję
– O, już zebrałyśmy jeden procent – informuje Karolina znad komórki. – Przepraszam, ale dziś – po pierwsze – jest rocznica powstania teamu, a po drugie – właśnie odpaliłyśmy internetową zrzutkę na billboardy proaborcyjne. Będzie na nich napisane: „Statystycznie 1 z 3 twoich znajomych miała aborcję. Nie jesteś sama”.
– Chcemy zrobić te billboardy, bo uważamy, że to jest właściwa odpowiedź na krwawe billboardy organizacji anti-choice, a nie, jak proponują niektórzy, pokazywanie zdjęć dzieci z wadami letalnymi – wyjaśnia Natalia, nauczycielka akademicka, która pisze doktorat na temat nielegalnych strategii dostępu do aborcji. – Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że aborcja to jest moje największe hobby.
– Rok temu zaprosiłam dziewczyny do współpracy, marzyło mi się, żeby jeździć po kraju i opowiadać o aborcji bez owijania w bawełnę – opowiada Justyna, która od 2006 roku prowadzi forum Kobiety w Sieci (obecnie adres: Maszwybor.net), gdzie można porozmawiać i poczytać o tym, jak przejść aborcję farmakologiczną w domu.
Kwestiami prawnymi zajmuje się Karolina, specjalistka od praw reprodukcyjnych. – Chciałam propagować normalny sposób rozumienia tego, co jest nielegalne, i tego, co jest legalne w aborcji. Żadne informowanie, trzymanie za rękę, wspieranie, bycie z kimś podczas aborcji nie jest pomocnictwem ani nakłanianiem, czyli nie jest karalne.
Kinga Jelińska – nie ma jej dzisiaj z nami, ponieważ mieszka w Amsterdamie – dyrektorka wykonawcza międzynarodowej organizacji Women Help Women, o aborcji medycznej mówi wprost: aborcja farmakologiczna to rewolucja, oddaje wybór w ręce kobiet.
Z forum
Multiwitamina: O 17 wzięłam uuu*. Mam nadzieję, że akcja będzie krótka i bezproblemowa, trzymajcie kciuki!
Multiwitamina, 17.50: Boli coraz mocniej, ale krwawienia jeszcze nie ma. Więc czekamy

Chwilowo leżę na łóżku z termoforem, ale zaraz wstanę i się trochę poruszam.
Moderatorka: Czekamy dalej.
Multiwitamina, 18.22: Ciągle zero krwawienia, a ból nie ustępuje. Boli jak przy okresie, może trochę mocniej.
Moderatorka: To dopiero początek. Jeszcze się rozkręci.
Dobro należne wszystkim kobietom
Tabletka poronna została wynaleziona w 1982 roku i zarejestrowana w 1988 we Francji. Zgodnie z badaniami tabletka, która zawiera substancję blokującą wydzielanie progesteronu, w połączeniu z dawką leku wywołującego skurcze jest metodą skuteczną w 98 proc. Lekarze i środowiska prokobiece od początku pokładały w tabletce nadzieję na bezpieczniejszą i tańszą metodę aborcji. Organizacje anti-choice rozpoczęły z kolei protesty i groźby bojkotu, co sprawiło, że koncern, który był właścicielem patentu, wycofał się z produkcji tabletki poronnej. Nie zgodził się na to ówczesny minister zdrowia Claude Évin: „Nie mogę pozwolić, aby dyskusja na temat aborcji miała pozbawić kobiety produktu będącego dowodem postępu w medycynie. Odkąd przyznano rządowe pozwolenie na obrót uuu*, jest on traktowany jako dobro należne wszystkim kobietom, a nie tylko własność producenta”.
Dziś tabletka poronna jest dostępna w blisko 70 krajach. Polska jest jednym z niewielu państw europejskich, które go nie zarejestrowały.
Dopuszczone są za to tabletki zawierające składnik wywołujący skurcze macicy.
Z forum
Multiwitamina, 18.47: Zaczęło się delikatne plamienie, trochę mi też zimno, no i ból nie ustępuje. Przed uuu* wzięłam jeden lek przeciwbólowy, na razie nie mam potrzeby brać drugiego. Ale zobaczymy jeszcze, w razie gdyby bolało bardziej, wezmę jeszcze jeden, chociaż trochę się boję, że nie będę czuła, czy ból ustępuje i czy jest już po wszystkim.
Multiwitamina 19.00: Poleciał pierwszy skrzep, mam nadzieję, że teraz już pójdzie.
Zalamana123: Spokojnie, ma jeszcze czas, żeby się rozkręcić.
CDN...