Dodaj do ulubionych

Tu jest najcieplej

25.08.11, 12:22
Nie umiem założyć bloga, a muszę przelać na papier (?) swoje przemyślenia.
Poczytajcie i pomóżcie.
Od razu zaznaczam, że przyjmuję wszelkie słowa krytyki.
A więc!
Zdania nie zaczyna się od więc. Nawet nie umiem napisać wielkimi literami "więc" , bo mi jakieś głupoty wyskakują ze skrótów klawiaturowych..
Nie mam męża ( w domu), nie mam sił na to, by ogarnąć całą chałupę - wygląda jak po najeździe Hunów, pies leży i śpi i nie chce mnie zmobilizować do podjęcia jakichkolwiek czynności. Wywaliło mi opryszczkę na pól twarzy. Muszę posprzątać, poprasować, nie mam nic do żarcia i kończą mi się papierosy. A tak w ogóle, to wczoraj miałam gorączkę i zapalenie ucha. Żyć się nie chce...
A propos : żyć (od życia) i żyć po russkij brzmią tak samo, chyba coś w tym jest...
Obserwuj wątek
    • be_ell Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 12:40
      Pies zaanektował cały tapczan i leży kołami do góry.
      Opryszczka rozpęłzła się dalej i na@$#^%##.
      Eh, żyć
    • kaga9 Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 13:00
      A kij tam z "więc"! Za to russkaja "rzyć" i polskie "żyć"...masz rację, podobieństwo zastanawiające.

      Idź spać. Serio. A jeśli pies Cię zmusi do wyjścia na spacer, kupisz coś do jedzenia. Sprzątanie i prasowanie zostaw na inne czasy, kaman!
      • be_ell Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 13:09
        Bankomat daleko, pies śpi nadal, a ja sobie podczytuję stare wątki na smętarzu. O drugiej się kopnę w dupę i biorę do roboty.
      • brykanty Re: Tu jest najcieplej 26.08.11, 12:25
        ale ja nie rozumię o co chodzi z tą rzycią (piękne gwarowe polskie słowo, używane np. przez górali). Przecież dupa po rosyjsku to żopa?
        • nuova Re: Tu jest najcieplej 26.08.11, 13:24
          brykanty napisała:

          > ale ja nie rozumię o co chodzi z tą rzycią (piękne gwarowe polskie słowo, używa
          > ne np. przez górali). Przecież dupa po rosyjsku to żopa?



          że życie jest do rzyci
        • kaga9 Re: Tu jest najcieplej 29.08.11, 01:16
          Ajjj, racja. "Kopnąć w żopu", jak mawiał śp. tatuś. Rzyć nie jest rosyjska. Dzięki za sprostowanie:)
    • miau_weglowy Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 13:23
      nicnierobienie tez jest potrzebne
      wtedy sie najlepiej mysli
      • be_ell Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 13:29
        A teraz posłucham sobie tego:www.youtube.com/watch?v=lcfrAIVidao, i pójdę spać. Do drugiej.
        • nuova Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 15:28
          be_ell napisała:

          > A teraz posłucham sobie tego:www.youtube.com/watch?v=lcfrAIVidao, i pójdę spać. Do drugiej.

          I jak tam w pracy? Dajesz radę?
          Ja dziś wyszłam wcześniej z pracy właśnie żeby włączyć pranie. Przy okazji wydep(b)ilowałam nogi, co przy tym gorącu jest nielada wyczynem. :)) Ponadto TU nie jest najcieplej, w Czarnogórze i Serbii jest kapkę ponad 40 st.C, więc ciesz się, że tam cię nie ma ;)
          • miau_weglowy Re: Tu jest najcieplej 25.08.11, 15:51
            w ogole sie cieszcie, ze MACIE cieplo ;P
            ja mam ze 16 i leje
            siedze w cieplutkim szlafroku i ogrzewam sie kawa z whiskey ;)
            • nuova ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 16:08
              nenenene, Miauka, my nie mamy ciepło. My mamy ZA CIEPŁO. W taką pogodę powinno się siedzieć nad wodą, a nie szlifować chodniki. Ale co zrobić kiedy urlop już minął? No u mnie na kawę z whiskey zdecydowanie za ciepło, ale na zimnego drinka lub zimne piwko nie-e :]
              • be_ell Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 17:13
                Robota nie zając. Mam duuuużo urlopu, ale nie mam mocy, coby go wykorzystać.
                • nuova Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 19:38
                  be_ell napisała:

                  > Robota nie zając. Mam duuuużo urlopu, ale nie mam mocy, coby go wykorzystać.

                  łomatko, ja teraz zajarzyłam o jakie ciepło ci chodzi. :))
                  a skoro nie musisz z kompasem po domu chodzić, to ja teżnie brałabym się zasprzątanie. :)

                  obecnie uskuteczniam the sims i jest ok!
                  • be_ell Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 20:10
                    A właśnie muszę chodzić z kompasem.
                    Nikt mnie nie lubi i nikt mnie kocha...
                    • nuova Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 20:36
                      ojtamojtam, ja mam trochę gorzej, bo twoje + nie mam urlopu. a też watpliwe czy pójdę na wrzesniowy urlop, no i tak...
                      • miau_weglowy Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 21:22
                        czy ja aby nie mam tak samo? ;D
                        • nuova Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 21:32
                          hmmm, my sister :))

                          skrobnel@m ci cos :)
                          • miau_weglowy Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 22:09
                            o fajnie
                            técze widzialam niedawno, jak ktos chce kawalek, to sie podziele ;D
                            • nuova Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 22:44
                              miau_weglowy napisała:

                              > técze widzialam niedawno, jak ktos chce kawalek, to sie podziele ;D

                              kce!!!!
                              • miau_weglowy Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 25.08.11, 22:47
                                to wez od kotka muzycznego NYAN ;D
                                • be_ell Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 26.08.11, 10:14
                                  Gdzie jest odkurzacz, to wiem, ale jak się gotuje zalewajkę? Mąż wraca z delegacji.
                                  Pies nadal mnie nie motywuje do podjęcia jakichkolwiek czynności.
                                  P.S. Coby nie było,że się znęcam nad zwierzątkiem, wyspacerowany i nakarmiony, śpi kołami do góry. Też bym tak chciała...
                                  • nuova Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 26.08.11, 11:02
                                    be_ell napisała:

                                    > Gdzie jest odkurzacz, to wiem, ale jak się gotuje zalewajkę?

                                    Nie wiem co to jest zalewajka, ale jeśli chodzi o obiad, to zawsze można zamówic jedzonko na dowóz (normalny obiad albo pizze) :)



                                    Mąż wraca z delega
                                    > cji.
                                    > Pies nadal mnie nie motywuje do podjęcia jakichkolwiek czynności.
                                    > P.S. Coby nie było,że się znęcam nad zwierzątkiem, wyspacerowany i nakarmiony,
                                    > śpi kołami do góry. Też bym tak chciała...
                                    • kaga9 Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 29.08.11, 01:21
                                      Zalewajka (mniam, uwielbiam) to zupa gotowana z żuru. Ziemniaki, czosnek, boczek w kostkę, majeranku odrobina i pewnie coś jeszcze, ale ja tylko ją jem, nie gotuję;). Jeeeeeeść!
                                      • be_ell Re: ...żeby nie było, lubię ciepełko ;] 15.09.11, 09:16
                                        Sytuacja j.w.
                                        Pies, constans.
                                        Co do przepisu na zalewajkę się zgadzam, jam z miasta Łodzi. A na dziś w menu na powitanie męża) knedle ze śliwkami po łódzku. ALE NADAL NIE MAM MOCY...
    • mnop2 Re: Tu jest najcieplej 26.08.11, 15:40
      WSZYSKO się wyprości, byleby seks był udany :)
      • drzejms-buond Re: Tu jest najcieplej 15.09.11, 09:47
        tam gdzie opryszczka nie może być najcieplej!
        brrrrrrrrr...zimno!
        • be_ell Re: Tu jest najcieplej 15.09.11, 19:51
          A nikt nie zapytał, jakie są knedle ze śliwkami po łódzku....
          • nuova knedliczki 16.09.11, 13:26
            No jakie są? ;]
            • miau_weglowy Re: knedliczki 16.09.11, 16:26
              na pewno dobre, bo knedle ze sliwkami sa dobre
              tylko niepokoi mnie to 'po lodzku' ;P
              ze niby jak?
              • nuova Re: knedliczki 16.09.11, 21:21
                miau_weglowy napisała:

                > na pewno dobre, bo knedle ze sliwkami sa dobre
                > tylko niepokoi mnie to 'po lodzku' ;P
                > ze niby jak?

                To fakt, do tego cynamon mmmmm musi być pyszne!
                A nie wiem, może wodowane, jak to statki i Łodzie ;P
              • be_ell Re: knedliczki 16.09.11, 23:09
                Knedle ze śliwkami z cynamonem, mięsko w sosiku i kapusta na słodko.
      • be_ell Re: Tu jest najcieplej 16.09.11, 10:17
        BYŁ! Nawet baaaardzo udany, mmmmm....
        • be_ell Re: Tu jest najcieplej 22.09.11, 22:13
          Odpowiadam na swoje posty, alem uprzedzała, że to blog.
          Nie bijcie, nie katujcie, jak kto chce może nie czytać.

          Dziś spotkałam się na plotach z psiapsiółą (mąż w delegacji, ogórkowa w lodówce). Obgadałyśmy kogo tylko się dało... Pięknie było. Sprzedała mi piękną ślubną opowieść i mam copyrighta na upowszechnianie.
          • kaga9 Re: Tu jest najcieplej 22.09.11, 22:21
            Dawaj tę opowieść!
            • apersona Re: Tu jest najcieplej 23.09.11, 08:53
              No właśnie
              • be_ell Re: Tu jest najcieplej 23.09.11, 12:16
                Daję.
                Przed ślubem (ale w strojach organizacyjnych) jeździli po pięknem mieście Łodzi, a to do studia fotograficznego, a to w plener na zdjęcia.
                W pewnym momencie Panna Młoda zrobiła się głodna i zażądała hamburgera. W pełnym rynsztunku podjechali do hamburgerowni Mc na Piotrkowskiej.
                Wyobraźcie sobie parę Młodych wysiadających z z "oflagowanej" limuzyny, lecących do kasy w Mc.
                Panna Młoda zeżarła trzy hamburgery, w międzyczasie Pan Młody okładał ją serwetkami, coby se sukni nie zabrudziła.
                A na koniec wszyscy tzn. razem z kierowcą wyskoczyli na fajeczkę i dopiero później udali się spełniać należne obowiązki.
                • be_ell Re: Tu jest najcieplej 07.10.11, 12:07
                  Czy ktoś mógłby przyjść do mnie i ugotować ogórkową? A jakby jeszcze przy okazji kupił papieroski i wyprowadził zwierzątko to byłoby super...
                  • miau_weglowy Re: Tu jest najcieplej 07.10.11, 16:04
                    ja tylko na zwierzatko sie pisze, o ile to jest kot ;P
                    • be_ell Re: Tu jest najcieplej 07.10.11, 17:02
                      To jest pies, ale już wyspacerowany, a ogórkowa w trakcie produkcji, ale dzięki za chęci. :))
                      • be_ell Re: Tu jest najcieplej 20.10.11, 15:49
                        Jak zaznaczyłam wyżej, nie bijcie, odpowiadam sama sobie, a co!

                        Zimno, cimno, wieje pada i nic się nie chce.
                        Jak ż (rz)yć! Panie* (..... * wpisać dowolnie), jak żyć?!
                        • 3.14-roman Re: Tu jest najcieplej 20.10.11, 23:06
                          Jak wyszła ogórkowa?
                          • be_ell Re: Tu jest najcieplej 21.10.11, 11:39
                            Jak zwykle super. A wczoraj w ramach leczenia dola uwarzyłam gulasz z indyka. PYYYSZNY!
                            • be_ell Re: Tu jest najcieplej 07.11.11, 13:10
                              Prawo Murphy'ego.
                              "Jak ma się posrać, to się posra"

                              AAAAAle, nie będziemy tutaj płakać nad sobą, pani dentystka litościwie policzyła plomby po kosztach :)
                              A że kolega małżonek został wy... z roboty, no trudno... Redukują, znaczy...
                              Przynajmniej nie będzie wyjeżdżać w delegacje.
                              A wczoraj byliśmy na trzygodzinnym spacerze w lesie. Pięknie i jesiennie było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka