...pozdrawiam, mając nadzieję, że Free wifi jest rzeczywiście for free :) Z Montmartre'u pozdrawiam, bo tu mnie tym razem turbulencje przywiały. Dopiero zaczynam smakować Paryż, okolica, gdzie się zagnieździłam zdecydowanie spełniła me oczekiwania - pełno tu kafejek, na ulicach stoliki z gośćmi nad kieliszkami z winem, większość pali papierosy (hmm... no cóż), co krok sklep z gotowym jedzonkiem. Tabunów postimigranckiej młodzieży z płonącymi pochodniami w zbuntowanych dłoniach na razie nie widziałam. Prawdziwe zwiedzanie zaczynam dopiero jutro. Dzisiaj oklapłam po podróży - tu jest bardzo gorąco, a w RER i metrze nie było klimy. Nie wiem, czy dotarłam na miejsce bardziej spragniona, czy bardziej brudna :)))