Dodaj do ulubionych

Błędy w fabule...

08.08.25, 23:01
Też was wkurza jak autor lub autorka sagi zapomina o czym pisze? Czytam urlopowo "Stulecie Winnych" (generalnie ujdzie, trochę gniotowate) i mnie wnerwia, że autorka nie pamięta co pisała w poprzednim tomie. Przez pół tomu zapomniała o jednym z synów, więc któryś był najmłodszy, a wcale nie był. W kolejnym babcia czyta "Ballady i romanse", które pożyczyła od księdza, a w poprzednim tomie tę samą książkę dostała od męża. W jednym tomie ojciec pije raczej rzadko i ma wiele długich przerw w piciu, w drugim opisany jest jako pijus, który nigdy nie był trzeźwy. A i moje ulubione: szwagier wyjeżdża do Ameryki do pracy, Bronka czyta o Ameryce w książkach i martwi się o szwagra, a kilkadziesiąt lat później ta sama kobieta dziwi się, że ktoś chce jechać do "jakiejś Hameryki". W sumie zabawnie się tropi takie błędy, ale też trochę wkurzają i sprawiają wrażenie pisania na szybko i niechlujnie.
Macie swoje wytropione błędy w książkach?
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:07
      Chyba u Alexandra Dumasa był bohater drugo planowy który w jednym tomie zginął a w którymś z następnym jeszcze żył.

      • mdro Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:05
        Dumas starszy wiele swoich powieści publikował w odcinkach, w takim przypadku o błędy nietrudno. I ja osobiście bym je wybaczyła – raczej podziwiam, że autorzy w tej sposób publikujący i jeszcze piszący na ogół ręcznie w ogóle byli się w stanie we wszystkim połapać.
        • migafka357 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:38
          On to w ogóle pisał w tandemie z jakimś drugim gościem, tamten zdaje się wymyślał ogólnie fabułę, a Dumas szczegóły i dialogi. To się łatwo pogubić wink
        • paszczakowna1 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:36
          Sienkiewicz też publikował w odcinkach, a zadziwiająco mało ma błędów. Ketling się przeobraził w pewnym momencie w Haslinga, ale to drobiazg (Sienkiewicz wybrnął z tego dając mu później te dwa nazwiska i jeszcze trzecie na wszelki wypadek).

          Podobno w Quo vadis w jednym odcinku wyrwał Chilonowi język, a w następnym kazał mu wygłosić płomienną mowę do Nerona, ale czujny redaktor się połapał.
    • mocca25 Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:09
      Trudno to nazwać błędem, ale Simenon pisał Maigreta nie po kolei. Na przykład w powieści napisanej 1947 r Maigret jest emerytem. W powieściach napisanych lata później jest młodszy i dopiero myśli o ewentualnej emeryturze za kilka lat.

      Zmarchwystał tez jednego z bohaterów drugiego planu.
      • mdro Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:16
        Czas w kryminałach w cyklu z jednym bohaterem to temat rzeka wink. Poirot tuż po I wojnie światowej ma około pięćdziesiątki (w latach 90. XIX wieku był już policjantem w Belgii). A pod koniec lat 60. XX wieku jest jeszcze całkiem żwawy wink.
        Niemniej IMO nic nie przebije komisarza Brunettiego, a zwłaszcza jego bardzo wolno dorastających dzieci big_grin
        • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 15:09
          Agatha Christie ogólnie miała chyba wywalone na chronologię smile
    • daniela34 Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:20
      Marek Stelar, "Góra Kłopotów" - jeden z bohaterów jest jednocześnie synem swojej matki oraz swej ciotki 💁‍♀️
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:24
        daniela34 napisała:

        > Marek Stelar, "Góra Kłopotów" - jeden z bohaterów jest jednocześnie synem swoje
        > j matki oraz swej ciotki 💁‍♀️

        Grubo. Mam nadzieję, że to jakiś czwartoplanowy bohater 🤣
        • daniela34 Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:27
          Eeee...Nie. Co więcej rozwiązanie zagadki (to kryminał, no, komedia kryminalna, powiedzmy) opiera sie na tym, za ow bohater ma imię matki wpisane w dowodzie osobistym. Matki, która przez całe 300 stron była ciotką.
          • daniela34 Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:30
            Cd. Żli ludzie jakoś tam dobierają się dp dowodu osobistego naszego bohatera i stwierdzają "aha, to jest syn tej i tej, właścicielki tego i tego." No i fajnie, tylko nie syn a siostrzeniec a imion nazwisk ciotek nie wpisują do dowodu osobistego
          • tania.dorada Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 00:32
            Może autor inspirował się tą prawdziwą historią, podaną dziś na łamach gazety (tylko znał tych ludzi wcześniej dlatego wiedział o tym zanim napisali o tym w gazecie)?
            • daniela34 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 00:39
              😁
              • memphis90 Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 11:42
                Nihil novi. Sanitariuszom z karetki musiałam powiedzieć „panowie, przestańcie mówić do babci per pani Mario, bo ona nie rozumie, że to do niej, babcia ma na imię Nina”. W dowodzie oczywicie Maria - też byłam zdziwiona, jak to kiedystam jako nastolatka odkryłam. Nigdy w życiu nie używała imienia dowodowego.
                • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:20
                  To chyba było kiedyś częste. Moja Ciotka Lila jest faktycznie Aurelią. Tęść też całe życie innym imieniem nazywany. W koscielnym ślubie ma wpisane złe imię. To któego używa, a nie to z dowodu. Tesciowa się śmieje, że nie bedzie musiała się starać o unieważnienie smile
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Błędy w fabule... 13.08.25, 12:00
                  Też znam jedną Grażynę, która oficjalnie jest Marią. To chyba działało na tej samej zasadzie, co kiedyś nadawano Marianna zamiast Maria, bo świętego imienia się nie używało. Potem to się zmieniło na nadajemy, ale nie używamy na co dzień.
            • premeda Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 08:58
              U mnie było lepiej, bo na ślubie własnego, osobistego brata dowiedziałam się, że małżeństwo zawiera z Renatą 😮 Jaką kurna Renatą jak to jest przecież Kaśka 🤔
              • rannala Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 11:26
                😀😀😀
              • babcia47 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:48
                Hmm..pracowałam z kobietą która do okresu szkolnego i to kiedy nauczyła się czytać była przekonana że ma się naszej na imię bo inaczej mówiono do niej od urodzenia a inaczej może Ala w metryce. Dopiero chyba w legitymacji szkolnej odkryła różnice
                • babcia47 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:50
                  Boże zielony ta autokorekta na ai mnie wykończy . Jak już się nauczy to wchodzi poprawka i znów się uczy a po drodze zmienia mi poprawnie napisany tekst wrrr
            • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:18
              To akurat jest częste. W rodzinie mam taką ciotkę. W Świeta zawsze zapraszana na Wigilie i komuś strzeliło do głowy wpisac jej prawdziwe imie. Mówie do córki - to dla cioci Aurelii. Ta się na mnie patrzy jak na wariatkę " nie mam ciotki Aurelii", ja mówię masz. Ciotkę Lilkę...Rodzice dali jej Aurelia i...od małego mówili Lilka
              • arwena_111 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:26
                O tym, że moja babcia nie ma na imię X a Y dowiedziałam się jak miałam chyba z 15-16 lat - dostałam babci dowód i miałam iść coś za nią odebrać na poczcie? Już nie pamiętam. To była końcówka lat 80. Nikt nigdy nie używał jej prawdziwego imienia. Jak sama mówiła - od zawsze. Zresztą się nie dziwię - bo imię dostała po tatusiu, który bardzo chciał mieć syna.
                O tym, że moja siostra cioteczna ma na imię M a nie K dowiedziałam się jak miałam z 10 lat na jej ślubie - i natychmiast wywaliłam to z pamięci. Chyba tylko w pracy używali jej prawdziwego imienia. Bo nikt w rodzinie i wśród znajomych tego nie robi.
                • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 21:18
                  Do mojego teścia tez się mówi innym imieniem. Chyba 10 lat po ślubie się dowiedziałam smile
                  • mama-ola Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:02
                    Jest region w kraju, gdzie na co dzień używa się tego drugiego imienia z dowodu. No może nie cały region... W każdym razie duża grupa ludzi tak ma - moja mama zetknęła się z tym zjawiskiem, gdy pracowała w urzędzie.
      • wapaha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 11:59
        daniela34 napisała:

        > Marek Stelar, "Góra Kłopotów" - jeden z bohaterów jest jednocześnie synem swoje
        > j matki oraz swej ciotki 💁‍♀️

        tych książek Stelara nie czytam, chociaż autora wielbię wink jakoś mnie te komedie nie pociągają
        jednak w temacie - byłam córką swojej matki i ciotki wink - gdy byłam dzieckiem przez jakis czas mieszkała u nas młodsza siostra mojego taty - powiedzmy że Anna Malina. Moja mama jako panienka nazywała się Anna Ogórek ale po ślubie z tatą i przyjęciu jego nazwiska była Anną Maliną. Zatem Tadeusz Malina mieszkał przez pewien okres czasu z dwoma Annami Malina. W pewnym momencie zrobiło się gorąco bo ciotka się zakochała i prowadziła miłosną korespondencję ( serduszka na kopercie itp) ze swoim amantem a tata wyjął list ze skrzynki.. wink
        • daniela34 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:34
          Wiesz, na tej zasadzie to ja jestem swojà kuzynką, bo dzielimy imię i nazwisko😀 pograniczników ukraińskich wprowadziło to kiedys w stupor.
          Ale tu jednak nie o to chodziło.
          Panie byly siostrami, imiona miały różne. Przez całą książkę bohater był synem Anny, na końcu okazuje sie, że byl synem Katarzyny (i nie chodzi tu o ujawnienie żadnej tajemnicy rodzinnej, skoro imię jego matki widnieje w dowodzie, autorowi się po prostu zapomniało co napisał na początku).
          • danaide2.0 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 22:16
            Nie opieprzę cię za spojler tylko dlatego, że raczej małe szanse, że sięgnę po tę książkę.

            W jednej robocie ktoś szybko wymyślił mi ksywkę, która była imieniem i która momentalnie przylgnęła. Sporo osób chyba nie wiedziało, jak mam na imię, niektórzy się dowiadywali i byli bardzo zdziwieni.
            • wapaha Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 10:37
              ja podpisuję/przedstawiam się skróconym a nie pełnym imieniem i przylgnęło to na tyle, że występuje już w oficjalnych pismach suspicious
              • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 21:21
                W oficjalnych wpisuję pełne ale nikt do mnie tak nie mówi.
            • daniela34 Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 10:48
              danaide2.0 napisała:

              > Nie opieprzę cię za spojler tylko dlatego, że raczej małe szanse, że sięgnę po
              > tę książkę.


              No i tez nie sądzę by wiele innych ematek sięgnęło. Ja sięgnęłam tylko z jednego powodu - mam taką świecką tradycję, że w zimnym, brzydkim i ponurym okresie listopadowo-grudniowym sięgam po wszystkie świąteczne kryminały jakie widzę na horyzoncie. Dzięki temu (a raczej przez to) przeczytalam jedną książkę Iwony Banach, jedną książkę Alka Rogozińskiego i jedną wyżej wspomnianego Stelara. Z zagranicznych takie słabe popełniła Alexandra Benedict.

              Wszystkie serdecznie odradzam 😀

              • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 15:35
                Danie tyś moją ostatnią nadzieją.
                Zaczełam czytać kryminał świateczny i porzuciłam w grudniu.
                Rodzina wyjezdza do pensjonatu (chyba) ciotki. Ktoś tam ginie ( szok wiem...)
                I tam panowie idą po choinkę do lasu, scinają i zjezdzają na tym pniu w dół....
                Więcej grzechów nie pamietam...może kojarzysz. Łazi za mną i chyba muszę skonczyć tę ksiązkę
                • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 15:35
                  Daniela miało być. Sorki
                • ib_k Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:05
                  No to właśnie Stelar😁
                  • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:15
                    Dzięki. Przeczytałam fragmencik ( do tego zjazdu na choince) i porzuciłam dla czegoś lepszego. I za mną chodzi od miesiąca. Chyba musze dokonczyć mimo, ze słabe...
                    • daniela34 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:56
                      Właśnie rzeczonz Góra Kłopotów
                      • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 21:16
                        Jak dobrze, ze ten wątek powstał. łaziła za mną ta książka. Za wuja nie pamietałam okładki, ani imion bohaterów....
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Błędy w fabule... 13.08.25, 12:06
              Mój kolega miał dość mało popularne imię, choć nie jakoś bardzo oryginalne i bardzo często jak ktoś go poznawał, to myślał, że to ksywa.
    • pade Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:30
      Mnóstwo. W co trzeciej książce trafiam na błędy typu: zmiana imion bohaterów po kilku rozdziałach, najpierw jest dajmy na to Adam, a potem staje się Adrianem, zmiana wieku - jasne, każdy się starzeje, ale jak jeden z bohaterów o 2 lata a drugi w tym samym czasie o 4 to to już jest dziwne, brak merytorycznej wiedzy i błędy z tym związane, typu logarytmy na egzaminie ósmoklasisty. To jest wręcz nagminne, że nie wspomnę o literówkach i błędach ortograficznych.
      Nie wiem czy nikt tych książek nie sprawdza przed wydaniem czy ta niechlujność nie ma dla wydawcy znaczenia.
      • daniela34 Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:34
        To mi przypomina - częścią egzaminu z prawa karnego jest rozwiązanie tzw.kazusu. Studenci dostają taką tam historyjkę i mają ocenić odpowiedzialność karną jej bohatera/bohaterów.
        Na naszym egzaminie moja przyjaciółka przez godzinę w pocie czoła oceniała odpowiedzialnosc karną pewnego Jana, by w ostatnich 5 minutach egzaminu odkryć, ze bohater kazusu ma na imię Józef i nigdzie żadnego Jana w całej historii nie ma. Nie bylo czasu poprawiać rozwiązania, wiec na końcu egzaminu dopisała w odruchu rozpaczy "Jan=Józef."
        Zdała i to nawet na 4.
        • pade Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:53
          big_grin
    • obrus_w_paski Re: Błędy w fabule... 08.08.25, 23:43
      Mnie też irytują nie tyle błędy co ignorowanie jakiegoś zupełnie sensownego rozpwiazanai problemu (no ald gdyby problem rozwiązać to by nie było fabuły).
      • kanna Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 12:18
        O tak!
        Mnie tez to irytuje: bohater ćwiczy karate, więc oczywiste jest, ze jak go dwa kolesie z łomami atakują w nocy, to zamiast wrzucić wsteczny i odjechać, to wyłazi się naparzać.

        Albo ze w powieści kryminalnej kluczem do rozwiązania zagadki jest menel spod bloku głównego policjanta. Pół książki opisują śledztwo, a potem gostek wstaje rano, spotyka menela i pozmiatane.
        • krisdevalnor Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:24
          kanna napisała:

          > Albo ze w powieści kryminalnej kluczem do rozwiązania zagadki jest menel spod b
          > loku głównego policjanta. Pół książki opisują śledztwo, a potem gostek wstaje r
          > ano, spotyka menela i pozmiatane.

          Czy to nie o "Iluzji" przypadkiem? Jak mnie ten wątek wkurzył😡
      • mama-ola Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:07
        obrus_w_paski napisała:

        > Mnie też irytują nie tyle błędy co ignorowanie jakiegoś zupełnie sensownego roz
        > pwiazanai problemu (no ald gdyby problem rozwiązać to by nie było fabuły).

        No. Trzeba było Harry'ego Pottera porwać na początku 4 tomu czy tam w trakcie turnieju, gdy inni byli zajęci, to nie - dopiero w finale. Śmierciożercom czekanie na koniec roku szkolnego chyba nie było do szczęścia potrzebne.
        • mama-ola Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:08
          To jedyne, co mi w tym tomie przeszkadza. Poza tym jest bardzo ciekawy. Tylko ta intryga bez sensu.
    • agnes_gray Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 00:15
      Takich drastycznych pomyłek nie napotkałam, ale bardzo przeszkadza mi brak logiki i realizmu.

      Przykład z ostatnio przeczytanych - Kristin Hannah Słowik - mnóstwo tam nielogiczności i oderwania od rzeczywistości, np. dwie osoby w jedną noc dają radę pochować dwa ciała, posprzątać pomieszczenie po zabójstwie z rozlewem krwi, rozłożyć motocykl na części i te części ukryć, a wszystko w czasie godziny policyjnej.

      To książka o wojnie i takie uproszczenia i infantylizmy są w związku tym o wiele bardziej oburzające, wg mnie to obraźliwe dla ludzi, którzy naprawdę przez tą wojnę przeszli.
      • migafka357 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:47
        Tak, też mnie to w Słowiku uderzyło. I jeszcze to, że do przejścia przez Pireneje zimą wystarczy gruby sweter i chęć szczera. Ale ogólnie książka dobra, więc wybaczyłam.
        • lella_two Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:32
          To byla pierwsza książka Hannah, którą probowalam czytać i nie mogłam zdzierżyć niedorzeczności. Kilka lat później czytałam jej powieść o Alasce i było dużo lepiej.
        • lella_two Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:32
          To byla pierwsza książka Hannah, którą probowalam czytać i nie mogłam zdzierżyć niedorzeczności. Kilka lat później czytałam jej powieść o Alasce i było dużo lepiej.
    • magdulecp Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 02:06
      Bo ona pisała najpierw 3 części, tam gdzie już były bliźniaczki, a później ukazała się cześć 4 o życiu Broni. Też zauważyłam dużo nieścisłości. A jak jeszcze dodasz do tego serial to już nic się kupy nie trzyma, szczególnie cześć 3.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:47
        magdulecp napisała:

        > Bo ona pisała najpierw 3 części, tam gdzie już były bliźniaczki, a później ukaz
        > ała się cześć 4 o życiu Broni. Też zauważyłam dużo nieścisłości. A jak jeszcze
        > dodasz do tego serial to już nic się kupy nie trzyma, szczególnie cześć 3.

        Domyśliłam się po nieścisłościach w opisywaniu charakteru bohaterów, że "Początek" był dorobiony później, ale tych nabili autorka popełniła znacznie więcej w dalszych częściach sagi.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:48
          *baboli, głupi słowniku.
    • arthwen Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 02:38
      Takie błędy to wynik braku korekty chyba.
      Mnie bardziej irytują nielogiczności fabuły, błędy rzeczowe.
      • memphis90 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:21
        Mnie jeszcze wkurza, jak bohaterowie zachowują się „nieżyciowo”. Typu mamy opowieść o współczesnych nastolatkach, które porozumiewają się stwierdzeniami typu „klawo” albo wg autora czytają Bravo Girl… 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

        Albo jak u ostatniej Grocholi, gdzie rzekomo genialny 5latek wpada w histerię z wrzaskami przez pół nocy, krzycząc „ja chcEM bajeckEM”. No litości! Żadne dziecko nie mówi w ten sposob A rodzice opowiadają mu bajeczkem o krasnoludkach z imionami Pinda i Lafirynda itp (co każe wątpić czy ci rodzice sa normalni), które to krasnale odtwarzają aktualne wydarzenia polityczne - z tym, że to się dzieje w latach 80, a wydarzenia polityczne są z teraz 🤔 20latki w grocholowersum zaręczają się nad kotletem schabowym, oficjalnie prosząc ojców o rękę. Ilość alkoholu rzekomo wypita przez bohaterów jednego wieczora przeliczałaby się na autentyczny zgon. A mąż bohaterki proponuje herbatkę pracownikom pogotowia wezwanym do żony po utracie przytomności, bo „oj tam, oj tam, żonie nic nie będzie, zaraz sama wstanie” - i w założeniu to ma być słodkie i zabawne. 🤔

        O. I jeszcze książka gościa, który napisał Hydropolis, ale ta była „dla dorosłych”. I dostajemy historię o tym, jak gość łyka wiagre przed każdym planowanym stosunkiem (kilka x dziennie - i nadal żyje), snuje plany pokazywania dorosłym dzieciom gdzie i jak zostały poczęte 😱 Jego żona emerytka idzie do fryzjerki (przygotować się na te upojne seksy po wiagrze) gdzie trafia na dziewczę nieśmiało szepczące z podziwem (na wieść o seksach) „chciałabym mieć taką babcię jak Pani”. Taaa. Na pewno 20l dziewczyna analizuje w głowie życie seksualne własnych dziadków czy jakichkolwiek innych seniorów i w wyobraźni podziwia ich wygibasy… 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        • nick_z_desperacji2 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:32
          Ostatnie wygrało big_grin
        • mdro Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 22:36
          > o współczesnych nastolatkach, które porozumiewają się stwierdzeniami typu „klawo”

          Znana mi współczesna (obecnie 19-letnia) nastolatka tak mówiła. Choć nie wykluczam, że mogła to być albo jej własna inwencja (lubiła czytać ramoty wink), albo zwyczaj z dość nietypowej bańki.
          • memphis90 Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 11:47
            No to wstaw inne określenie, o którym wiesz, że nastolatki absolutnie go nie używają, zespół muzyczny, jakiego z pewnością nie słuchają i książki, jakich z pewnością nie… wróć, pozostańmy przy „książki” 😂 Oczywicie może się zdarzyć, że jeden z bohaterów będzie pałał niezrozumiałą miłością do Marylki Rodowicz, ale już grupa klasowa omawiająca z zapałem twórczość Helenki Vondrackovej nad lekturą Tomka w Krainie Kangurów - rozumiesz…
    • eagle.eagle Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 08:53
      Uff, a już myślałam że ja coś źle pamiętałam. Stulecie Winnych przeczytałam i chyba część następnej części, ale w końcu zaczęła mnie męczyć i przestałam czytać.
      • jottka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 11:14
        w sporej mierze to wina tego, że porządna redakcja książek dawno umarli... a autor/ka często ma w oku pewną wizję, jakiś schemat, który chce zrealizować, i to, czy Bronia jest babunią, czy niemowlęciem wizji nie stanowi. ale od tego są (bądź byli) redaktorzy.
        • angazetka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 11:24
          Są nadal. Tyle że autor przede wszystkim może się na poprawki nie zgodzić. A to jego nazwisko jest na okładce.
          • la_felicja Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:27
            Jakoś sobie nie wyobrażam, że autor nie zgadza się na poprawienie oczywistego błędu
            • angazetka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:29
              "To moja powieść i mnie tak pasuje". I co zrobisz, nic nie zrobisz.
              • mdro Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:42
                Gorzej, gdy to redaktor narobi błędów. Jeszcze gorzej, że mimo protestów autora błędy pójdą do druku - bo ojej, coś się pokręciło z plikami i w sumie to przecież drobiazg, bo nikt nie zauważy np., że Środę Popielcową i Wielką Środę dzieli kilka tygodni...
    • szmytka1 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 11:26
      Denerwowało mnie, jak oglądałam ojca Mateusza i policjantowi zmienili imię, albo jak babcia w jednym odcinku narzekała, że ona za swoich czasów, to nigdzie nie podróżowała, najdalej to miasto obok było, a parę odcinków dalej babka to była wielka globtroterka wspominającą swoje podróże. Natalia raz wdowa, raz stara panna.
      • paszczakowna1 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:44
        W serialach to bywa też kwestia różnych scenarzystów w różnych odcinkach. Teoretycznie ktoś powinien to trzymać w kupie, no ale jakoś nie zawsze trzyma.
      • zanetka.x Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 18:15
        był tez taki odcinek księdza Mateusza, że w jednym ujęciu rynek był widoczny w lato, a w drugim po kilku minutach był na nim śnieg
        • szmytka1 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 06:58
          Wczoraj jakqs powtórka z czarnym policjantem mieszka nastoletnia siostra żony i jest motyw, że chce fajne ciuchy i gadżety a on jej gada, że nie mają zbyt dużo kasy, nie stać ich. Tymczasem przed ślubem tego policjnata był wątek z ojcem żony, który był dzianym gościem, kupował córce mieszkanie, nawet koledzy podejrzewali, że rzuci policję i zatrudnienia się u bogatego teścia.
          • szmytka1 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 06:58
            Że policjant rzuci
            • kochamruskieileniwe Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 06:30
              Ojceic Mateusz. Ogólnie widac wczesna wiosnę - drzewa dopiero z zielona poświatą, kwitna forscycje - to ujecie, gdu Mateusz pędzi na rowerze przez Sandomierz. Przybywa do domku jakiejś podejrzanej/poszkodowanej/ swiadka (nie pamietam) a tam - w ogródku przed domem - dalie w pełnym rozkwicie smile
              • bromba11 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 08:41
                To akurat norma w tym serialu. Oni chyba kręcą cały sezon na raz, w podziale nie na odcinki ale na lokalizacje. Czyli kręcą wszystkie sceny z lokalizacji X ze wszystkich odcinków sezonu na raz, potem przenoszą się do lokalizacji Y, potem Z i tak dalej. I wychodzi że w X był styczeń, w Y kwiecień a w Y czerwiec. I Ojciec Mateusz dziarsko jedzie rowerem przez zaśnieżony rynek, oczywiście z górki, a w następnej scenie oglądają zwłoki leżące w soczystej wiosennej trawie.

                Norma.
                • kochamruskieileniwe Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 08:48
                  wiem, że norma, ale jednak ktoś nawalił. Bo sa ludzie, którzy powinni tego pilnowac. Np na planie - jest to sekretarka/sekretarz planu.
                  • bromba11 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 09:02
                    Piszę "norma" sarkastycznie, bo denerwuje mnie to maksymalnie.
                • szmytka1 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 11:05
                  Oni kiedyś mówili w wywiadzie, że letnich scen praktycznie w Sandomierzu już nie kręcą, bo turyści im uniemożliwiają pracę
    • wapaha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:16
      Trafiam na takie błędy w kryminałach przy opisach pracy policyjnej,nazewnictwie, kompetencjach - nie jestem specjalistką ale przez osmozę nabyłam pewną wiedzę i "kuje" mnie w oczy wszelka niedbałość w tym względzie.
      Moja koleżanka, wielbicielka kryminałów, jest prokuratorką i zżyma się na opisy procedur i nazewnictwo
      • daniela34 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:04
        Procedury to jest w ogóle inna para kaloszy. Oraz realizm sytuacyjny. W którejś z pierwszych 2 Chyłek Mroza główna bohaterka, adwokatka zatem po studiach i aplikacji, jakąś taką kwestię (juz nie pamiętam co to było, ald jakąś absolutną podstawę) z pewnej dziedziny prawa musi konsultiwać z kolegą - specjalistą.
        No ja rozumiem, że ona była rzekomo karnistką, ale jednak podstawy to my wszyscy znamy. Dlatego Mroza porzuciłam bez żalu.
        • memphis90 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:52
          Mój wpis o Mrozie poniżej to był specjalnie dla Ciebie… 😂
          • daniela34 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:02
            🤣 dzięki

            Tam u Mroza bylo tego trochę (a mam za sobą tylko 2 książki i ani jednej więcej).
            Ale, ale...mam wrażenie, że Pan Remek coś ostatnio zwolnił tempo. Wydaje mi się, że jakby mniej wydawał rocznie.
        • wapaha Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 10:42
          daniela34 napisała:

          > Procedury to jest w ogóle inna para kaloszy. Oraz realizm sytuacyjny.

          koleżanka została konsultantką ..więc jest szansa że kolejne kryminały jednej z autorek będą odpicowane w tym względzie

          (mam zdjęcie 1strony książki gdzie autorka ( inna) opisuje karierę policjantki, któraż to po skończeniu szkoły podficerskiej miała w końcu upragnione 2 gwiazdki..a inny autor opisywał akcję policyjną i policjanta stopniu szeregowego...)
      • asia.sthm Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:08
        > Moja koleżanka, wielbicielka kryminałów, jest prokuratorką i zżyma się na opisy procedur i
        > nazewnictwo

        To tak jak ten ornitolog co to filmu z nakładanym dźwiękiem nie obejrzy bez nerwów.
        W każdym dosłucha się złego ptaka w złym miejscu o złej porze. I tym sposobem psuje innym cały film.
        • migafka357 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:12
          To cudowne, nigdy o tym nie pomyślalam, ale rzeczywiście, ptaki pewnie się często nie zgadzają.
          • jottka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:16
            a jest taki kryminał (tylko zapomniałam tytułu...), gdzie udaje się złapać opryszka, bo nadesłał policji czy tam FBI szydercze nagranie z dokładnie wyczyszczonego z punktów charakterystycznych miejsca, tylko właśnie w krzakach ćwierkało coś, co występuje mało, że tylko w jednym rejonie świata, to zasadniczo tylko na trzech metrach kwadratowychsmile
            • mmoni Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 21:56
              właśnie wysłuchałam podcastu, gdzie autor przeprowadza śledztwo dziennikarskie, dlaczego w Aniołkach Charliego (filmie, nie serialu) też użyto tego motywu, ale źle. Cameron Diaz identyfikuje miejsce uwięzienia Billa Murraya po głosie ptaka, tylko że nazwa ptaka nie pasuje do jego wyglądu, a żadne z nich nie pasuje do dźwięku, jaki on rzekomo wydaje. Polecam, bardzo zabawne. Przy okazji dowiedziałam się, że zawsze w filmach, gdy rzekomo mamy słyszeć głos bielika amerykańskiego, to tak naprawdę puszczają myszołowa rdzawosternego, bo bielik amerykański ma głos taki... mało filmowy

        • wapaha Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:03
          asia.sthm napisała:

          >
          > To tak jak ten ornitolog co to filmu z nakładanym dźwiękiem nie obejrzy bez ner
          > wów.
          > W każdym dosłucha się złego ptaka w złym miejscu o złej porze. I tym sposobem p
          > suje innym cały film.
          >
          tylko wiesz, odgłosy ptaków to w sumie mniej istotny element kryminału niż prowadzenie śledztwa, opis procedur, nazewnictwo wink

          ale fakt- ciężko napisać dobrą pozycję, trzeba zgłębiać dokładnie każdy nowo wprowadzany wątek wink
      • hanusinamama Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 15:11
        Mnie sciska często jak czytam o pracy laboratorium ...
      • kochamruskieileniwe Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 06:33
        Ja się niie zżymam, ale budzi we mnie takie coś wielkie rozbawienie. Z tym, że dotyczy to wszelkich scen dotyczących prac laboratoryjnych. Np wszelkiego rodzaju seriale z CSI w tytule. Np. doświadczony super-hiper aborant wącha nieznaną substancję w butelce podstawiając otwartą butelkę bezpośrednio pod nos. No ludzie... nikt z pracujących w labie tak nie zrobi!
        • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:40
          O, o! A na serialowym statku wycieczkowym „Oddysey” mają rezonans, tomograf, salę operacyjną na której można dokonać przeszczepów, sekwencjoner DNA, a wszystko to w odcieniach luksusowego złota 😂 Za to łóżka nie mają relingów, więc jak statkiem majtnie, to chory spada na pysk 🤔
          • kochamruskieileniwe Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 08:50
            no jako to. A nie jewst upodlająco przywiązywany do łóżka??? big_grin

            Kocham takie smaczki.
            • kochamruskieileniwe Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 08:54
              o i jeszcze jedno. Jakiś serial kryminalny polski. Zabójstwo przez podanie wysokiej dawki insuliny. W koszu na śmieci śledczy znajdują czysciuteńką, pustą - kompletnie pusta - ampułkę insuliny!

              Dla wyjasnienia - w ampułce takiego kształtu jak na filmie zawsze zostanie odrobina insuliny.
    • la_felicja Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:25
      Bardzo mnie to wkurza. Kiedy czytam powieść, to chociaż oczywiście wiem, że to nie dzieje się naprawdę, to jakoś podświadomie chciałabym wierzyć, że owszem, to wszystko się zdarzyło (i za każdym razem, jak czytam Chłopów, przyłapuję się na nadziei, że Jagna jednak nie wyjdzie za Borynę) . I błędy w chronologii i babole mnie z tego błogiego eskapizmu wytrącają.
      Poza tym, świadczą o tym, że autor pisał powieść byle jak, zadaniowo, nie żył nią, postacie i wydarzenia nie były w jego oczach prawdziwe
    • afro.ninja Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:57
      Jak czytam tego typu kwiatki, staram sie tłumaczyć autora. Z jednej strony mam wrażenie, ze coś jest nie tak, a z drugiej jakoś sobie ukladam w głowie wytłumaczenie.
    • madame_edith Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 12:58
      Rzadko mi się zdarza natrafić na takie babole, wkurzałoby mnie strasznie i pewnie porzuciłabym lekturę
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 13:46
      Ej, tego jest więcej 🤣 im dalej czytam tę powieść, tym gorzej. Żona jednego z synów na pogrzebie Broni raz jest Grażynką, a raz Iwonką, przy czym zmiana imienia występuje na jednej stronie, dosłownie kilkanaście linijek od siebie. W związku z tym Stefan raz buduje dom dla syna z Grażynką, a raz z Iwonką. Teraz matka i ciotka drugich bliźniaczek w rodzinie jest ich babką i babunią, no to już jest przesada. Ech...
      Skończę, bo uwielbiam powieści typu saga rodzinna, ale no naprawdę, zęby mnie już bolą od zgrzytania 🤣

      P.S. w zamierzchłych czasach czytałam taką 3 tomową sagę rodzinną o rodzinie z Anglii, rzecz się zaczynała jakoś koło 1 wojny światowej, kończyła po drugiej, rodzina mieszkała blisko Londynu, była oczywiście babcia trzymająca wszystkich żelazną ręką, ale więcej nie pamiętam, poza tym, że było to wciągające. Ktoś coś kojarzy może?
      • jottka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:27
        a tak porzucając kwestię niedostatków redakcji i korekty, to przypomniało mi się, że niejaki Arystoteles w "Poetyce" pisał plus minus, że sarna może być zielona, chodzi o to, żeby czytelnik w to wierzyłsmile póki ten fakt zachodzi, barwa zwierzątka oraz liczba jego imion jest doskonale obojętna.

        (tak, wiem, że to nie przypadek licznych grafomanówsmile
      • magdulecp Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 16:05
        No nie, babcia i babunia jest Ania i Mania dla dzieci Basi.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 17:51
          magdulecp napisała:

          > No nie, babcia i babunia jest Ania i Mania dla dzieci Basi.

          Dla dzieci Basi i Kasi, tak. Ale Kasia mówi w szpitalu jak rodzi jej siostra Basia, że babcia i babunia też się urodziły 26 czerwca, więc tego, zdecydowanie powinno być "mama i ciocia".
    • memphis90 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:50
      Pod tym względem cudowny jest Mroz. Chyłka w 20tc nie mieści się w wannie, chodzi jak kaczka i nie jest w stanie sama wstać z krzesła, a płód powoduje gazy i puszczanie bąków (i owszem, pisał to na serio, a nie jak w jednej komedii, gdzie babka wciskała mężowi, że potwornie śmierdzącego bąka puścił płód).

      I u Mroza źle zidentyfikowanie ofiary (zgwałcone i zamordowane dziecko jednak to był Jasiu Kowalski, a nie Stasiu Nowak) sprawia, że sprawca gwałtu i morderstwa wcale nie jest winien i w ogóle to został wrobiony i siedzi na niewinność 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

      W zeszłe wakacje zżymałam sie na bezsensowne nieżyciowe głupotki w stylu „obiad od podstaw w 15 minut (z gotowaniem ziemniaków)” w „Anubisie”.
      • danaide2.0 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 22:29
        Mnie irytują aktorki grające kobiety w ciąży, które poruszają się w zaawansowanej ciąży żwawo i z gracją. Jakby ta ciąża nic nie ważyła (bo nie waży). Podobnie z noszeniem walizek. Często widać, która pusta.

        W sprawie książek niestety nie mam nic do powiedzenia, nie czytam bestsellerów Poczty Polskiej.
        • tt-tka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 22:42
          danaide2.0 napisała:

          > Mnie irytują aktorki grające kobiety w ciąży, które poruszają się w zaawansowan
          > ej ciąży żwawo i z gracją. Jakby ta ciąża nic nie ważyła (bo nie waży). Podobni
          > e z noszeniem walizek. Często widać, która pusta.

          he, he
          "- ... zaczal sie uginac !
          - W jakim sensie uginac ? Elastyczny sie zrobil ?
          - Pod ciezarem walizki. Tu nia wymachiwal tak, jakby nic nie wazyla, a jak tylko wyszedl, to zaczal sie uginac !"
          • chatgris01 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 21:43
            To przez marchew dla krokodyli! tongue_out
      • arwena_111 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 16:26
        Bywa tak w ciąży. Mam koleżankę, która w ciążę zaszła jakieś 1,5 miesiąca wcześniej niż ja. Ok 20 tygodnia wyglądała jakby była w 8 miesiącu. Urodziła w 31 tygodniu - miała zatrucie ciążowe jak się okazało.
        • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:36
          Co bardziej prawdopodobne - pan Mróz nie ma pojęcia o ciąży (płód puszczający bąki?) czy bohaterka z wielowodziem, o czym autor zapomina napomknąć? 🤔
    • bmtm Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:55
      To częsty problem? Wątpię. Książki funkcjonujące w mainstreamie zazwyczaj trzymają pewien poziom logiki. Inaczej wydawca by nie wydrukował.
      • angazetka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 16:36
        Nie masz pojęcia o rynku wydawniczym, prawda?
        • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:34
          Szczególnie o wydawnictwie Niezwykłym 😂😂😂 Mój top 1 to romans z drzwiami + seks z klamką 😂
    • migafka357 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 14:59
      Nie w książce, ale w serialu Dom - zaraz po wojnie Wiktor siedzi w więzieniu, na przepustki jeździ tylko siostra, o żadnej żonie ani dziewczynie nie ma mowy. 19 lat później okazuje się, że ma córkę, która właśnie zdaje na studia. Widocznie w kapuście ją znalazł smile Ale serial i tak kocham.
      • bmtm Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:04
        W filmach i serialach dochodzi także absurdalny dobór aktorów. W "Klanie" matkę jednego z bohaterów (bodaj męża Grażynki) gra aktorka o rok starsza od serialowego syna. Wygląda wręcz na młodszą od niego. W rosyjskim filmie "Rasputin" z Depardieau carycę Aleksandrę w scenie chrztu własnego dziecka gra aktorka w wieku 62 lat. Caryca miała wtedy ze 35.
        • jottka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:18
          jest coś takiego jak zawieszenie niewiary, czyli odmiana licentia poetica. jak starsza dama gra świetnie, to po chwili wierzymy, że sama jest chrzczonym dziecięciemsmile siła artyzmu się liczy, nie realistyczne detale.
          • memphis90 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:25
            To może być tylko Meryl Streep w Mamma Mia… Bo na przykład w ponaciąganą do granic możliwości Nicole Kidman grającą bohaterki 20 lat młodsze to już nie wierzę…
            • jottka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:31
              no to mówię przecież, że zachodzi ten dość parszywy warunek, zwany siłą artyzmu, kunsztem czy jak tam jeszczesmile ale fakt, Meryl Streep to dobry przykład, nie tylko w tym filmie.
    • paszczakowna1 Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 15:52
      Bywa jeszcze odwrotność, tylko mało kto o tym wie, chyba że zna autora lub autor zostawił notatki. Porzucanie pisania, bo trzeba rozpisać kalendarz z fazami księżyca (na które żaden czytelnik nie zwróci uwagi), narysować herby drugoplanowych bohaterów, które to herby nie pojawią się nigdy nigdzie, albo opracować gramatykę języka, w którym są w książce trzy wersy (wszystko J.R.R. Tolkien).
      • kanna Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 12:22
        Człek za tym płynął. co go akurat zainteresowało wink
        Dziś by go zaraz do worka "neuroróżnorodny" wrzucono
      • memphis90 Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 17:52
        Jak nie zwróci uwagi? W jednym serialu zawsze ale to zawsze była pełnia.
        • asia.sthm Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 18:03
          > to zawsze była pełnia.

          A mnie kiedyś wkurzyły zawsze te same nieruchome chmury. Długi serial, a ja tylko te chmury widziałam.
    • tt-tka Re: Błędy w fabule... 09.08.25, 16:08
      bardzo_wredna_dziewucha napisała:

      > Też was wkurza jak autor lub autorka sagi zapomina o czym pisze?

      To zalezy. U klasykow wylapywanie takich rzeczy to swietna zabawa. U wspolczesnych mnie wkuropatwia, czasem do bialosci.



      > Macie swoje wytropione błędy w książkach?

      Masy. Masy. Na forum musierowiczowskim i reymontowskim nawet zapisane, inne jakos zapadly w niepamiec. Ale byly i duzo.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 10:44
        Tt-ka o Musierowicz to wiem, że w całej jeżycjadzie nasadziła sporo baboli, ale Stulecie Winnych ilością błędów mnie powaliło. Doczytałam do końca i mam takie "WTF?". Nie rozumiem fenomenu tej książki, naprawdę.
        • tt-tka Re: Błędy w fabule... 10.08.25, 11:42
          bardzo_wredna_dziewucha napisała:

          > Tt-ka o Musierowicz to wiem, że w całej jeżycjadzie nasadziła sporo baboli, ale
          > Stulecie Winnych ilością błędów mnie powaliło. Doczytałam do końca i mam takie
          > "WTF?". Nie rozumiem fenomenu tej książki, naprawdę.

          Nawet nie wiedzialam, ze to fenomen !
          nie czytalam, nie wypowiem sie, ale wierze
    • bmtm Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 17:36
      A zna ktoś film ze znaczącym błędem fabularnym? Chętnie bym taki obejrzał z pobudek czysto sarkastycznych.
      • mmoni Re: Błędy w fabule... 12.08.25, 02:40
        "Na noże", gdzie fabuła obraca się wokół konceptu, że Bardzo Ważny Dokument istnieje tylko na papierze i nie ma backupu w chmurze.

        Poza tym milion filmów obyczajowych czy romcomów, gdzie całego filmu by nie było, gdyby bohaterowie spokojnie ze sobą porozmawiali.

        Jak tak się zastanowię, to chyba jest to wyznacznik rom-comów nawet z epoki, zanim określenie rom-com wymyślono. Np. kultowy w ZSRR film "Szczęśliwego Nowego Roku" (czy też "Ironia losu") w całości opiera się na tym, że Brylska nie zachowuje się jak normalna kobieta, której obcy facet wbija się na chatę i nie szuka pomocy u sąsiadów czy milicji, tylko chodzi i śpiewa. W "The Holiday" też jedna z dwóch głównych bohaterek nie ma problemu z tym, że pijany facet właśnie wlazł jej do domu (i co z tego, że to Jude Law dwadzieścia lat temu).
        • pocieszka Re: Błędy w fabule... 12.08.25, 19:33
          mmoni napisała:

          > "Na noże", gdzie fabuła obraca się wokół konceptu, że Bardzo Ważny Dokument ist
          > nieje tylko na papierze i nie ma backupu w chmurze.
          >
          > Poza tym milion filmów obyczajowych czy romcomów, gdzie całego filmu by nie był
          > o, gdyby bohaterowie spokojnie ze sobą porozmawiali.
          >
          > Jak tak się zastanowię, to chyba jest to wyznacznik rom-comów nawet z epoki, za
          > nim określenie rom-com wymyślono. Np. kultowy w ZSRR film "Szczęśliwego Nowego
          > Roku" (czy też "Ironia losu") w całości opiera się na tym, że Brylska nie zacho
          > wuje się jak normalna kobieta, której obcy facet wbija się na chatę i nie szuka
          > pomocy u sąsiadów czy milicji, tylko chodzi i śpiewa. W "The Holiday" też jedn
          > a z dwóch głównych bohaterek nie ma problemu z tym, że pijany facet właśnie wla
          > zł jej do domu (i co z tego, że to Jude Law dwadzieścia lat temu).
          >
          'Żona dla Australijczyka' - nie wiem, czy to tylko moje odczucie, czy wszyscy bohaterowie zachowują się jak błędne owce. Przy czym zastrzegam, ze film widziałam dawno, może za młoda byłam, żeby zrozumieć te romansowe niuanse.
          • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:31
            O przepraszam, Jude zadzwonił/zastukal do drzwi, przestawił się i zapytał czy może siku (albowiem był to dom jego siostry i to ją spodziewał się zastać). A Cameron też zdaje się specjalnie trzeźwą wówczas nie była, za to była bardzo znudzona pobytem i aż drobiła nogami, żeby wydarzyło się cokolwiek…
    • chatgris01 Re: Błędy w fabule... 11.08.25, 21:46
      "Jeżycjada" to same błędy w fabule, istnieje całe osobne forum im poświęcone...
    • smoczy_plomien Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 20:03
      Dziękuję za polecenie Stulecia Winnych. Czytam i myślę, że o samych błędach można by napisać osobną książkę. Poza tym, o czym już napisałyście zdążyłam wyłapać:
      - w tomie 0 Andzia jest kuzynką Broni, z jakiejś dalszej rodziny i nikt nie ma pojęcia jak dokładnie jest z nią spokrewniona. Po rodzinnej naradzie zapada decyzja, że Andzia zamieszka ze Stanisławem i Kasią. Począwszy od tomu 1 Andzia jest kuzynką Kasi.
      - w tomie 0 Bronia jest mądrą kobietą, dobrą matką i kochaną teściową, w tomie 1 jest ostra, synowe się jej boją
      - Bronia 2 razy poroniła: raz bliźniaki i raz jedno dziecko. We wspomnieniach często jest mowa o dwójce pochowanych maleństw

      Błędy historyczne i logiczne:
      - rok 1939, odwiedziny na cmentarzu, któryś Winny "kładzie dłoń na płycie nagrobka" - przed wojną chłopi, a często i panowie mieli tylko usypane z ziemi mogiłki, płyta kamienna, a prędzej pomnik to zasoby unikalne, dostępne dla najbogatszych
      - "zabił Niemca i wyjął z jego zimnych dłoni karabin" - dobre tempo stygnięcia wink
      - Tadeusz Wierusz-Kowalski zmarł w 1928 roku, a w książce mieszka w Brwinowie aż do wojny
      - realia opieki nad sierotą w przytułku, a także adopcji Łucji są niezgodne prawdą historyczną

      Kurczę, mam rozpisaną na faktach historię 7 pokoleń mojej rodziny. Może powinnam się zebrać w sobie i ją sfabularyzować, na pewno nie byłoby to gorsze od Stulecia Winnych wink
      • arwena_111 Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:12
        smoczy_plomien napisała:

        > - Bronia 2 razy poroniła: raz bliźniaki i raz jedno dziecko. We wspomnieniach c
        > zęsto jest mowa o dwójce pochowanych maleństw

        Poronienie mogło być na wczesnym etapie i nie było pogrzebu.

        > Błędy historyczne i logiczne:
        > - rok 1939, odwiedziny na cmentarzu, któryś Winny "kładzie dłoń na płycie nagro
        > bka" - przed wojną chłopi, a często i panowie mieli tylko usypane z ziemi mogił
        > ki, płyta kamienna, a prędzej pomnik to zasoby unikalne, dostępne dla najbogats
        > zych

        Nie zgodzę się - zobacz na Stare Powązki - ile przedwojennych grobów.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:38
          arwena_111 napisała:

          > > Błędy historyczne i logiczne:
          > > - rok 1939, odwiedziny na cmentarzu, któryś Winny "kładzie dłoń na płycie
          > nagro
          > > bka" - przed wojną chłopi, a często i panowie mieli tylko usypane z ziemi
          > mogił
          > > ki, płyta kamienna, a prędzej pomnik to zasoby unikalne, dostępne dla naj
          > bogats
          > > zych
          >
          > Nie zgodzę się - zobacz na Stare Powązki - ile przedwojennych grobów.

          I na tych Powązkach są przedwojenne kamienne groby CHŁOPÓW? 😎

          Zgadzam się ze smoczym-plomieniem, że jest to błąd.
          • arwena_111 Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:43
            Smoczy płomień pisała nie tylko o grobach chłopów.
            a często i panowie mieli tylko usypane z ziemi mogił
            > ki, płyta kamienna, a prędzej pomnik to zasoby unikalne, dostępne dla najbogatszych
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:49
              arwena_111 napisała:

              > Smoczy płomień pisała nie tylko o grobach chłopów.
              > a często i panowie mieli tylko usypane z ziemi mogił
              > > ki, płyta kamienna, a prędzej pomnik to zasoby unikalne, dostępne dla naj
              > bogatszych

              No ale mowa jest o książce, która opisuje życie chłopów. Owszem, "panowie" z mniejszych majątków też zwykle mieli groby usypane z ziemi, Powązki naprawdę nie są przykładem na to, że przed wojną powszechne były kamienne nagrobki 🤣
              • bmtm Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 22:08
                Ciekawe zagadnienie. W XIX w. zdecydowanie dominowały groby usypane z ziemi.
                Mnie osobiście zaciekawiła krótkotrwała moda na groby z żeliwa, trwajaca gdzieś ok. 1880-1890 roku- żeliwne krzyże, obramowania. Na starych Powązkach są nawet duże płyty grobowców w całości wykonane z żeliwa. Ciekawa moda. Na moim lokalnym cmentarzu taki piękny grób z krzyżem żelaznym i obramowaniem z ok. 1890 roku został zrównany z ziemią kilka lat temu z powodu niepłacenia składek, podobnie jak grób pewnej arystokratki, znanego austriackiego urzędnika i wiele wybitnych dzieł sztuki funeralnej. Księzula będą gnić w czyśccu za takie potępowanie.
                • smoczy_plomien Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 22:56
                  Grób moich prapradziadków tak kiedyś wyglądał. Niesamowity, z pomnikiem wypisanym gotykiem (Śląsk) i właśnie tymi żeliwnymi opłotkami. Jak byłam dzieckiem to bardzo mnie ten grób w formie "ogródka" dziwił i utkwił mi mocno w pamięci. Po latach pojechałam go odwiedzić i jakie było moje rozczarowanie, gdy zobaczyłam, że został "odrestaurowany" w lastriko sad Ten grób i jeszcze jeden rodzinny wykonany w tej formie - oba są z lat 1920.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 21:41
        Smoczy_plomień dzięki! Z Andzią też wyłapałam, ale już mi się nie chciało dopisywać. Takich błędów typu "zimne dłonie" to jest tam masa, naprawdę w którymś momencie bolały mnie zęby od zaciskania i również myślę, że mogłabym napisać lepszą sagę, opartą luźno na historię mojej rodziny od początków 19 wieku 🤣🤣🤣
      • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:23
        >- "zabił Niemca i wyjął z jego zimnych dłoni >karabin" - dobre tempo stygnięcia wink
        Może Niemiec zmarznięty był i rękawiczek nie miał…? 🤔
    • heca007 Re: Błędy w fabule... 01.09.25, 22:22
      Dwa błędy w serialach- ematce raczej nieznanych wink W pierwszym mężczyzna siedzi na krześle a na oparciu ma przewieszony płaszcz. Po krótkiej wymianie zdań wstaje, zabiera płaszcz i wychodzi. Kolejne ujęcie na siedzącą obok kobietę, która patrzy za wychodzącym- płaszcz zabrany przez pana nadal wisi na oparciu wink
      W drugim kobieta zostaje wyciągnieta z samochodu na poboczu autostrady i porwana. Sprawcy zostawili otwarte drzwi. Policjant jadący za nimi zatrzymuje się koło auta, zagląda do środka ale też zostawia drzwi otwarte. Po chwili nadjeżdża policja w większej grupie i ... drzwi od samochodu są ładnie zamknięte tongue_out No ktoś pewnie przechodził poboczem autostrady i zamknął tongue_out wink
      • memphis90 Re: Błędy w fabule... 02.09.25, 07:19
        A takie to akurat są w każdym filmie i w każdym serialu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka