Dodaj do ulubionych

Kuchenka mi się pobrudziła

08.08.13, 14:46
Chyba ją wyrzucę i kupię nową.
;)
Obserwuj wątek
    • kaga9 Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 15:15
      Zanim otworzyłam wątek, miałam gotową odpowiedź: "Wyrzuć ją i kup nową". I gdy zobaczyłam, co napisałaś w treści...:D:D:D
      • dzidzia_bojowa Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 15:53
        Pokrewieństwo dusz, Kaguniu:)
        • misiania Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 18:27
          Stara, siwa niedźwiedzica radzi, żeby najpierw kupić i zainstalować nową, a dopiero potem wywalić starą...
          • dzidzia_bojowa Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 18:48
            Bardzo przytomna rada:))
            • tfu.tfu Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 19:53
              a ja radzę kupić jakiś cilitzbangiem i umyć :-P bo te nowe się szybciej psujo niż brudzo :-P tera to wszycho takie jakieś mało treściwe :-P
        • kaga9 Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 18:47
          dzidzia_bojowa napisała:

          > Pokrewieństwo dusz, Kaguniu:)

          Och, tak, Dzidziulku:*
    • karkowiak2plus Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 19:17
      A czym CI się pobrudziła,bo jeśli jajecznicą to wystarczy zlizać.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Kuchenka mi się pobrudziła 08.08.13, 21:04
        albo kota wpuścić, też zliże :)
        • karkowiak2plus Re: Kuchenka mi się pobrudziła 18.08.13, 13:28
          Najlepiej kota Schrodingera. On zliże i nie zliże jednocześnie. Będzie brudne i czyste jednocześnie. I Będzie gites.
          • kaga9 Re: Kuchenka mi się pobrudziła 18.08.13, 20:42
            Jest to bardzo słuszna koncepcja. Ponadto niezakupienie kuchenki zrealizuje założenia brzytwy Ockhama.
            • dzidzia_bojowa Re: Kuchenka mi się pobrudziła 18.08.13, 21:01
              Ta brzytwa nie miałaby chyba zastosowania w tym przypadku ponieważ nie byłoby to mnożenie bytów a zastąpienie starego nowym. Starego nie ma, przetopione na żyletki a nowe w swej świeżości jest nowym i jednocześnie starym bytem ( no, tu raczej kot Schrodingera pasuje), że się tak filozoficznie wyrażę:)
              • karkowiak2plus Re: Kuchenka mi się pobrudziła 19.08.13, 08:29
                Pokrętna logika ale całkiem przystępna .
                Taka dzidzio_bojowa.

                Przeddzidzie dzidzi bojowej.
                Śróddzidzie dzidzi bojowej
                Zadzidzie dzidzi bojowej.
                Tak było w harcerstwie onegdaj......
              • kaga9 Re: Kuchenka mi się pobrudziła 19.08.13, 13:21
                dzidzia_bojowa napisała:

                > Ta brzytwa nie miałaby chyba zastosowania w tym przypadku ponieważ nie byłoby t
                > o mnożenie bytów a zastąpienie starego nowym.

                Dzidziu. Spójrzmy prawdzie w oczy, o ile jest to możliwe -prosto. Nabywanie kuchenki podczas gdy stara jest zaledwie zabrudzona (i może być łatwo oczyszczona za pomocą kota S.) jest mnożeniem bytów. Jest to moje niezłomne zdanie i całkowicie się z nim zgadzam.
    • misiania Re: Kuchenka mi się pobrudziła 10.08.13, 18:56
      No dobra, przyznam się. Co spojrzę na tytuł wątku, to widzę "Kochanka mi się pobrudziła"... Soriii :)
      • dzidzia_bojowa Re: Kuchenka mi się pobrudziła 10.08.13, 20:58
        Okolary se załóż:)
        • dzidzia_bojowa Re: Kuchenka mi się pobrudziła 10.08.13, 20:59
          Co ja bym robiła z pobrudzoną kochanką?! No przecież bym jej nie wyrzuciła! Nieluckie;)
        • misiania Re: Kuchenka mi się pobrudziła 10.08.13, 22:06
          No toż noszę! Progresywne, a i tak wymiękły w obliczu takiego tekstu... Hehehe ;)))
    • tfu.tfu no i? 18.08.13, 12:22
      nowa jest, czy cilitzbangiem? :-D matko, jaki marazm straszny na tem smętarzu....
      • dzidzia_bojowa Re: no i? 18.08.13, 13:50
        Zwykłą szmatką z płynem do naczyń z wielkim westchnieniem i niechęcią kuchenkę wyczyściłam. Teraz lśni a ja ze strachu, że znowu ją pobrudzę niczego od kilku dni nie gotuję. Na sucho jem. Albo w mieście.

        A marazm spowodowany oczekiwaniem na wynik: uda się czy się nie uda:))
        • tfu.tfu Re: no i? 18.08.13, 14:14
          o vmordeczkę, Ty se nawet nie wyobrażasz Dzidziu Kochana jak ja się stresuję teraz :-/
          hyhy ja rozumiem to obrzydzenie, ale żem leń to zmywam na bieżąco, bo nie lubiam wydatkować energii bessęsu :-D tylko do odkurzania potrzebowałabym kogoś, bo odkurzać nie cierpię. zupełnie nie wiem, dlaczego :-/
          • ten_azorek Re: no i? 06.10.13, 03:11
            A na brudnej gotować nie szło? To ma grzać pod garem a nie wyglądać. Zresztą, jak kogo w oczy kłuje, to podczas niegotowania można estetyczną szmatką zakryć. Na ten przykład, panie, jakąś zasłonką w kwiatuszki, to wtedy i do podłogi będzie. A jak wiency wyrafinowanie to można i obrusem ceratowym, kto broni..

            I masz drugi stół. I pięknie. Nie wiem, czy to nie jest mnożenie bytów, ale jesli bytów pożytecznych, to i dobrze. Tylko byty komarze mnożyć się nie powinny.
            • apersona Re: no i? 06.10.13, 14:46
              Byty musze owócowe mi się mnożą wokół cytryny, poskarżam sie
              • misiania Re: no i? 06.10.13, 15:01
                Dużo ci tej cytryny nie zjedzą przecież, no podokarmiaj dzikie zwierzęta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka