bambok
18.01.11, 11:49
Koniec dekady sprzyja podsumowaniom. Europejska Agencja Środowiska przygotowała interesujący raport „Środowisko Europy 2010 – stan i prognozy”, rozsyłając go w wersji drukowanej, także w języku polskim. W 8 rozdziałach, na 222 stronach zebrano i przeanalizowano najbardziej aktualne dane na temat zmian klimatu, przyrody i bioróżnorodności, zasobów naturalnych i odpadów, zdrowia i jakości życia, powiązań między tymi wszystkimi komponentami, wyzwań globalnych oraz przyszłych priorytetów środowiskowych. Równie interesujące dane można znaleźć w najnowszym (nr 29, grudzień 2010), również przetłumaczonym na polski, biuletynie Komisji Europejskiej „Natura 2000”.
W zakresie ochrony przyrody faktem stało się już, że nie udało się osiągnąć tzw. celu 2010 – zatrzymania utraty różnorodności biologicznej. Nie powinniśmy się tym jednak zrażać, realizację tego celu… po prostu przesunięto na rok 2020. W uchwale Rady ds. Środowiska z 15 marca 2010 mówi się między innymi o „…zatrzymaniu utraty różnorodności biologicznej oraz degradacji usług ekosystemowych w UE do roku 2020 oraz odtworzeniu ich, na ile to wykonalne…”.
No właśnie... "na ile wykonalne". Jak wynika z danych cytowanego raportu, w latach 2000 – 2006 przybyło w Europie 600.000 ha obszarów antropogenicznych, przede wszystkim kosztem zmniejszenia się powierzchni terenów podmokłych oraz ekstensywnie użytkowanych terenów rolniczych. Walory przyrodnicze tych obszarów należą do najsilniej zagrożonych - zaledwie 20% obszarów rolniczych o wysokich walorach przyrodniczych znajduje się na terenach chronionych (w tym sieci Natura 2000). Tymczasem ponad 90% dotychczasowego unijnego wsparcia dla rozwoju obszarów wiejskich dotyczy intensywnych systemów gospodarowania.
Jak z kolei podaje biuletyn Komisji Europejskiej - spośród najaktywniej chronionych w Europie gatunków i typów siedlisk – tych wymienionych w dyrektywie siedliskowej, w 2008 roku tylko 17% znajdowało się we właściwym stanie ochrony. Z najnowszych badań w ramach unijnego projektu RUBICODE wynika, że usługi europejskich ekosystemów są zdegradowane do tego stopnia, iż wiele z nich nie jest już w stanie zapewnić podstawowych usług, takich jak zapylanie roślin, zapewnianie czystego powietrza i wody, lub kontrolowanie powodzi i erozji.
Nie lepiej wygląda stan innych elementów środowiska – ciągle np. około 40% ludności mieszka na obszarach (głownie w miastach) na których przekroczone są dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń powietrza, szczególnie ozonu, i tzw. pyłu zawieszonego. Zwiększonej zawartości najdrobniejszych frakcji pyłu zawieszonego w skali Europy rocznie przypisać można np. 5 mln „utraconych lat życia” jej mieszkańców. A ocenia się, że do roku 2020 właśnie w miastach będzie żyło ponad 80% mieszkańców Europy.
Interesujące są zawarte w obu publikacjach refleksje i rozważania na temat spodziewanych priorytetów europejskiej i globalnej polityki środowiskowej, w tym konkluzje o coraz bardziej widocznych powiązaniach skutków stanu przyrody i środowiska z gospodarką i ekonomią.
Niestety, podobnie jak w wielu publikacjach UE, tak i tutaj sporo do życzenia pozostawia tłumaczenie i redakcja wersji polskiej. Konia z rzędem temu, kto odpowie na pytanie co to jest „motyl łąkowy”, którego „populacje spadły o kolejne 50%”, albo co to są „nasiona małż” i „małżowy materiał siewny”?
_______________________________________________
WiadomosciKP mailing list
WiadomosciKP@listy.eko.org.pl
listy.eko.org.pl/cgi-bin/mailman/listinfo/wiadomoscikp