oollaa3
23.08.05, 14:02
Wczoraj zniszczyłam kolejną znajomość, bardzo wartościowy mężczyzna, świetnie
nam się rozmawiało przez telefon. Poznaliśmy się przez inetnet, zdjęcie które
mi przysłał okazało się chyba sprzed 10 lat. Totalne rozczarowanie jego
wyglądem, nie umiałam się przemóc, pełna blokada, mimo iż wiem że to
wartościowy mężczyzna. To już 5-y przypadek, że niszczę jakąkolwiek
znajomość. Dystans, blokada, chęć ucieczki. Nie chodzi tylko w fizyczne cechy-
nie zrozumcie źle. Co jest ze mną nie tak? 2 lata temu w straszny sposób
zostałam porzucona, zniszczona psychicznie. Odtrząsnełam się, nie kocham już
tamtego, nie myślę o nim, pustka totalna. Ale od tego czasu nie potrafię się
przemóc, otworzyć na innego człowieka, nie umiem się zakochać, poczuć tego co
kiedyś. Boję się i nie chcę znowu przeżywać. A spotkałam naprawdę
watrościowych ludzi, których sama ranię i odpycham. Jest mi tak strasznie
przykro, wolałabym już sama zostać olana, a nie olewać. Co będzie ze mną
dalej. Ja mam 32 lata, przeraża mnie to, żadnych widoków na ułożenie sobie
życia. Proszę , niech ktoś napisze coś, czy przechodził przez coś podobnego.