meg_s
24.04.03, 08:38
Ostatnio w znanych mi blisko dwóch górnośląskich miastach zapanowała istna
plaga, która się nazywa "cięcia sanitarne drzew" - to nie drzewa są chore,
ale chyba ci którzy te cięcia prowadzą. W "najlepszym" przypadku pozostawiają
kikuty wyglądające jak po jakiejś masakrze. Oglądałam pnie po drzewach
ściętych całkowicie - chciałabym być tak zdrowa jak one. W parę dni
najpiękniejsza aleja w mieście zniknęła.
Na miejscowym forum temat przeszedł bez echa. - Czy jeszcze komuś zależy na
drzewach?