qeenie
08.09.09, 18:07
Brałam cztery dni po pol seroxatu ale bol rozsadzal mi czaszke,
prowokowalam scysje ze znajomymi, wszystko mnie draznilo i krecilo
mi sie w glowie. Od wczoraj nie biore, ziewam jak hipopotam
zalewajac sie lzami, pokladam sie w ciagu dnia z zasypiam jak
kamien, chrapie, bol glowy przeszdl, jeszcze sie tli, ale jest
sennosc, drazliwosc, brak celu w zyiu (nie mialam tego przed
seroxatem, tylko leki) zbieram sie powoli, i mysle zatelefonowac do
tej pani doktor, która chciała dobrze, a ja tak fatalnie
zareagowalam. Co Wy o tym sadzicie, poradzcie mi prosze! Zmuszac sie
i brac dalej??? Przeciez jeśli tak "wchodze" na dawke, która miala
byc dla mnie panaceum, to schodzac z niej kiedys, dosłownie "zejde".
Czy moj tok rozumowania normalnieje? Pozdrawiam.