chude_ramie
01.10.09, 07:17
Witam,
Proszę o waszą opinię w następującej sprawie:
Nastroju depresyjnego doświadczam od wielu lat, w końcu zdecydowałam
się na kolejną próbę szukania pomocy i poprosiłam o leki. Brałam je
(Asentrę) przez 3 miesiące i mój nastrój, postrzeganie świata, przede
wszystkim codziennch problemów, zmieniły się znacznie - czułam się po
prostu ok, tak jakbym chciała się czuc.
Niestety po odstawieniu leków wszystko wróciło, huśtawki nastrojów,
przygnębienie, brak motywacji, widzenie tunelowe (oczywiście na nie) -
słowem nie jest dobrze.
I zastanawiam się czy wrócic po receptę. Jeżeli mam brac leki przez
przyslowiowe całe życie, to zgadzam się. Może po prostu mam
nierównowagę chemiczną...
Czy ktoś z was był w takiej sytuacji? Ile braliście leki? Jak inaczej
sobie pomagaliście?