Dodaj do ulubionych

prochy całe życie?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 03:00
biorę prochy - jest świetnie. przestaję brać - jest źle. tak już 4 lata. czy
tak będzie zawsze? a może iść na elektrowstrząsy. arc napisz prosz`ę jak się na
to dostać, czy trzeba iść do psychiatryka.
Obserwuj wątek
    • Gość: arc Re: prochy całe życie? IP: 10.131.128.* 11.02.02, 18:09
      A jakie prochy bierzesz - antydepresanty czy te podtrzymujące poprawę (lit?
      karbamazepina)?
      Wydaje mi się, że elektrowstrząsów nie robi się ambulatoryjnie, ale mogę się
      mylić.
      Ty myślisz, że to tak hop-siup? Oprócz badań laboratoryjnych musiałam mieć
      konsultację neurologa, badanie dopplerowskie tętnic, EEG i tomografię
      komputerową, a sam zabieg jest w asyście anestezjologa.
      Blurp...jak sobie tylko przypomnę całą tę historię...(akurat EW było zupełnie
      nieszkodliwe, no i mnie wyleczyło)
      • Gość: cleo Re: prochy całe życie? IP: *.ppp.polbox.pl 13.02.02, 19:59
        oj to chyba mi się odechciało tych wstrząsów... ale poważnie, wszyscy bierzecie
        leki i odczuwacie poprawę. czy jest ktoś kto ZAKOŃCZYŁ ich branie? i dobrze
        żyje? kurcze ja też czułam się świetnie na prochach, brałam pramolan,
        haloperidol, doxepin, anafranil, sulpiryd, bioxetin i seroxat. tzn świetnie
        czułam się tylko na anafranilu przez jakiś czas i na seroxacie - to jest
        naprawdę świetny lek tylko odstawianie jest koszmarem! a teraz znów mam dół i
        biję się z myślami czy iść do lekarza. przy moim "stażu" każdy lekarz przepisze
        mi co zechcę jak mu odpowiednio przedstawię sytuację. tylko czy tego chcę, czy
        to nie jest koło bez wyjścia? a najgorsze że wkrótce chcę mieć dziecko i nie
        wiem czy się przmeczyć jeszcze do tego czasu czy zrobić krótką kurację lekami i
        ryzykować dół po ich odstawieniu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka