Dodaj do ulubionych

pytanie do specjalisty

15.02.04, 21:36
Witam serdecznie :)
Mam 27 lat, od 2,5 roku lecze się w związku z niepłodnością, przez przeszło 6
miesięcy cierpiałam z powodu bólu brzucha /lekarze nie potrafili znaleźć
przyczyny/ w ciagu ostatniego roku przeszłam 3 zabiegi w znieczuleniu
ogólnym, w końcu lekarze znaleźli przyczynę bólu /niegroźną -endometrioza/ po
ostatnim zabiegu, który zbiegł się w czasie z zakończeniem 5-miesięcznej
kuracji hormonalnej Diphereliną /wywołanie "sztucznej" menozpauzy/, w
momencie gdy otrzymałam "zielone" światło dla starań o dziecko zaczęło się
dziać źle. Zaczęło się od osłabienia, oszołomienia, zaburzeń równowagi,
drętwienia w kończynach, lekarz rodzinny i neurolog stwierdzili
nerwicę/depresję, dla własnego spokoju zrobiłam MRI głowy z kontrastem, gdyż
panicznie boję się wszelkich chorób a swoje objawy skojarzyłam natychmiast z
SM, choroby neurologiczne wykluczyło 2 neurologów.
Mała poprawa samopoczucia nastąpiła po przyjmowaniu małych dawek Rudotelu,
wyraźnie poprawiło się po 5 tyg przyjmowania Aurorixu /przyjmuje ten lek od 2
m-cy/ najpierw razem z Rudotelem potem sam A. Obecnie jestem pod opieką
psychiatry i psychologa. Niestety 2 tyg temu znacznie pogorszyło się, w tej
chwili mam b. uciazliwe objawy:
uczucie oszołomienia podobne do zawrotów głowy, coś w rodzaju
nieskoordynowania, mam uczucie że ma to takze związek ze wzorkiem ale z calą
pewnością nie jest to oczopląs- utrudnia mi wykonywanie najprostszych
czynności, budzę się z uczuciem lęku i osłabieniem w nogach ponizej kolan,
mam wewnętrzne rozedrganie,czasem czuję mrowienie w rękach i nogach, Aurorix
wyeliminował senność ale mam uczucie braku sił, nie mam ochoty na wykonywanie
jakichkolwiek prac domowych, sama nie lubię wychodzić z domu, na ulicy czuję
się niepewnie, jestem oszołomiona, czasem mam wrażenie ze ciąży mi głowa i
jakaś siła ciągnie ja do tyłu.
Ciagle widzę u siebie jakąś straszną chorobę, budze się z mysla o objawach,
wyszukuję ich, potwierdzam, martwię się, płaczę i tak w koło. Pogorszenie
mojego samopoczucia automatycznie odczytałam jako rzut choroby, czy można
mieć pogorszenie stanu zdrowia w nerwicy/depresji bez jakiegoś "bodźca", tak
zwyczajnie z dnia na dzień ?
Chciałbym wiedzieć czy powinnam wykonać jeszcze jakies badania, przeraza
mnie "nietypowość" moich objawów, czy powinnam jeszcze się diagnozować ?
Jeśli tak to co powinnam zbadać ?
Z góry dziekuję za odpowiedź i sredecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • hopefull Re: pytanie do specjalisty 18.02.04, 20:14
      chciałam "podciagnąć" ginacy wątek, b. prosze o odpowiedź.

      Dodam jeszcze że od ok 1 tyg biore oprócz Aurorixu, Pernazinum 2xdz i Cloranxen
      na noc, jest mała poprawa, jednak pojawiło się uczucie "prądu" w głowie i
      malutkie zawroty głowy jeszcze przed wstaniem z łóżka, przy przekręcaniu się na
      bok
      • kajamaja Re: pytanie do specjalisty 18.02.04, 20:36
        wyslalam Ci maila,
        gtrzymaj sie cieplo
        pozdr
    • hopefull Re: pytanie do specjalisty 19.02.04, 19:46
      buuu nic nie dostałam, jeśli możesz wyślij jeszcze raz na adres
      dove_m@poczta.onet.pl
      • kajamaja Re: pytanie do specjalisty 20.02.04, 12:43
        juz wyslalam, moze dojdzie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka