Dodaj do ulubionych

Brak sensu

04.04.10, 20:49
Odkad pamietam stawiam sobie pytanie po co w ogole zyje, nie widze zadnego
sensu w swoim istnieniu. Rozumiecie?

Probuje sobie tlumaczyc, ze zyje sie po to, zeby przezywac piekne momenty,
zwiedzac swiat, korzystac z roznych rozrywek. I robie to, jednak widze mimo
wszystko, ze to nie jest zaden SENS zycia, sa to rzeczy ktore umilaja to
zycie, ale nie nadaje mu to sensu. Po prostu przezywam swoja historie i robie
sie z roku na rok coraz starsza. I te dobre chwile, male szczescia daja mi na
krotko radosc i nowa energie do zycia, jednak caloksztalt ciagle pozostaje...
bez sensu.

Ta swiadomosc jest dla mnie przygnebiajaca. Miewam doly i skoki nastrojow tak
z godziny na godzine. Czasami takie doly trwaja przez kilka dni i odbieraja mi
wszelka energie, nie mam ochoty na nic, zmuszenie sie do wziecia prysznica
albo wstania z lozka do pracy jest ciezkie. I duzo placze.

Sa tez inne momenty, takie kiedy mysle sobie, ze fajne mam zycie - swietnego
meza, ciekawa prace, dobra sytuacje materialna, czekaja mnie za pare tygodni
fajne wakacje. Jade sobie samochodem i mysle o tym, usmiecham sie sama do
siebie i spiewam do radia. A nastepnego dnia dol, bez konkretnego powodu,
poczucie bezsensu wlasnego istnienia i chlipanie do poduszki. Maz jest
bezsilny, nie wie o co chodzi i nie umiem mu tego wytlumaczyc. Widze, ze
nieraz go to meczy... co z kolei mnie tez meczy.


Czy myslicie, ze to objawy depresji?
Moze mial ktos podobnie jak ja i znalaz sens zycia?



PS. Mam 28 lat, zadnych duzych problemow. Mam meza, trzy przyjaciolki
(niestety na odleglosc), hobby. Nie mam jeszcze dzieci, planuje w niedalekiej
przyszlosci. Nie mam na powaznie mysli samobojczych, chociaz gdybym miala
wybor wolalabym nie zyc.
Obserwuj wątek
    • totoc Re: Brak sensu 04.04.10, 21:50
      Musimy spojrzeć prawdzie w oczy! Pytanie o sens życia nie jest naszym
      pytaniem. Po prostu za kimś to powtarzamy, nieprawdaż? Tak samo
      pytanie o istnienie Boga też nie jest naszym pytaniem bo też je
      powtarzamy. Ale już żadko zadajemy pytanie, "A cóż miałby znaczyć ów
      'sen'/'Bóg"itd. Jest jescze gorzej, bo i odpowiedzi na tego typu
      pytania też nie są naszymi odpowiedziami, też je za kims powtarzamy
      wybierając z różnych zaproponowanych opcji, może w zależności od
      nastroju. Wniosek? Może to pułapka?
      • totoc Re: Brak sensu 04.04.10, 21:52
        ale na pewno owinno być "rzadko":-)
      • awanturka Re: Brak sensu 06.04.10, 09:43
        Spójrzmy prawdzie w oczy ;) to nie jest Twoje pytanie, to Tobie je narzucono.
        • totoc Re: Brak sensu 28.04.10, 21:05
          Jak tak sobie patrzę, pytanie o sens życia czy o istnienie Boga jest typowe i
          częste, pierwsze często uzasadnia depresję, drugie też często nienawiśc i
          agresję. Ja nie mam tak narzuconych pytań. Pewnie mam inne.
    • pogodyna Re: Brak sensu 04.04.10, 22:17
      Nie jestem lekarzem, nie mam żadnych kwalifikacji do udzielania rad, ale
      poczytaj sobie hasło "dystymia". To się dobrze w miarę dobrze leczy.
    • mskaiq Re: Brak sensu 05.04.10, 02:45
      Mysle ze przezywanie pieknych momentow, zwiedzanie swiata,
      korzystanie z roznych rozrywek to nie jest sens zycia. To sprawia
      radosc ale jest krotkotrwala.
      Mysle ze Twoje wyzsze ja stara Ci sie przekazac ze trzeba znalesc
      sens zycia, ze z tym obecnym nie da sie zyc, ze beda sie pojawialy
      sie doly i bedzie ich coraz wiecej.
      Zacznij szukac prawdziwego sensu zycia, bez niego trudno cieszyc sie
      zyciem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dramek1 Re: Brak sensu 05.04.10, 12:18
        Ja też tak miewałam, na szczęście teraz miewam to żadko bo zażywam
        antydepresanty. Ale przed nadejściem deprechy to były u mnie objawy
        zwiastujace jej przyjscie. Wszystko wydawało mi sie bez sensu.
        Zaczynałam sie zastanawiać po co robie to wszystko jak i tak umrę.
        Przerażało mnie życie , zwłąszcza to że umieramy i chyba to
        najbardziej wydawało mi sie bez sensu.Nie widziałam celu w robieniu
        czegokolwiek, cieszeniu sie czymkolwiek bo i tak przecież
        umrę.patrzyłam na ludzi i myslałam po co sie tak spinacie, po co
        krzyczycie, po co sie awanturujecie i tak przecież umrzecie....
        Te dni bezsensownego myślenia przeplatały sie momentami
        podwyższonego nastroju, szczególnie podczas jazdy samochodem jak
        puszczałam jakąś fajną muzykę.
        Ja mam zdiagnozowaną depresje endogenną, ale lekarz podejrzewa że to
        tak naprawde chad ale przebiegający bez widoczych mani.Lub rozwinie
        się to w chad predzej czy później.
    • zoltanek Re: Brak sensu 15.04.10, 20:44
      odkąd uświadomiłem sobie w wieku 12 lat, że sensem życia człowieka jest użyźniienie gleby po śmierci, żyje mi się zdecydowanie gorzej za to mniej musze myuśleć
      • mskaiq Re: Brak sensu 16.04.10, 12:22
        Wszystko zalezy Zoltanku od tego jaki sens zycia sie odnajduje.
        Jesli tylko uzyznianie gleby to nie wiele jest powodow do radosci.
        Serdeczne pozdrowienia.
      • totoc Re: Brak sensu 28.04.10, 21:08
        zoltan, pamiętasz kapitana nemo :-)?
        • bysiuq Re: Brak sensu 30.04.10, 17:41
          Dla człowieka najczęściej sens zycia nadaje osoba ktorą kocha, najlepiej jak to
          jest prawdziwa miłosc, ta jedyna. Mam od 3 lat depresje a ostatni rok nawet leki
          mi nie pomagają, jednak kiedy jestem ze swoją niespełnioną miłością ( nie mozemy
          być razem ) to tak jakby depresja znikła, potem znow powrot. Wiem, ze mołosci
          odpowiedni partner mają wielką moc i wszystko inne ma błachsze znaczenie. Jezeli
          nie masz miłosci mimo , ze masz dobrego męża to poszukaj sensu w religii, ja
          polecam Świadków Jehowy. Kazdy człowiek ma potrzeby duchowe. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka