kokosia
25.02.04, 21:45
wczoraj zmarł teść. Moj mąz jest jedynakiem. Musze wziąć do siebie teściową ,
z niedowładem ręki i nogi , wstrętną , zlośliwą, koszmarną, która mnie
nienawidzi od dziesięciu lat zatruwa mnie i mojemu mężowi życie. Prysły moje
marzenia, boję się o malżeństwo i moje dziecko. Stracę prawo do własnego
życia.Sniło mi się, że podcięłam sobie zyły. Czuję nadciągającą depresję. Co
ja mam zrobić? Pomożcie