ksiezycowy_krajobraz
09.05.10, 19:22
Proszę Was o info, gdyż to moje początki z depresją. Od miesiąca
biorę leki (depralin),lekarz stwierdził depresję endogenną, chociaż
doła złapałam po konkretnych wydarzeniach - uapdek firmy męża, brak
środków fiannsowych w trakcie budowy domu, kiedy praktycznie z dnia
na dzień musiałam utrzymać nas, płacić kredyty i doprowadzić dom do
stanu używalności, żeby wyprowadzić się z wynajętego mieszkania.
Myślałam, że dobrze sobie radzę do momentu gdy wszystko mi się
rozsypało, przestałam się koncentrować, praca szła coraz gorzej,
zrobiłam się płaczliwa, prawie nie spałam. O ile teraz czuję, że
wszystko wraca do normy jeśli chodzi o pracę i codzienne czynności o
tyle mam problem z emocjonalnym kontaktem z moim mężem. Nagle
przestałam cokolwiek czuć, nie chce mi się wracać do domu, chyba
jakoś podświadomie obwiniam go za tą sytuację, za taki zjazd i brak
poczucia bezpieczeństwa. On postrzega moją depresję jako lekką
fanaberię i żąda powrotu do normalności, czyli mojego zaangażowania
emocjonalnego w związek - żeby było jak do tej pory. Ja nie potrafię
tego zmienić, cały czas udaję, że jest ok. żeby nie narażać się na
kolejne wymawianie mi, że coś jest nie tak. Jeżeli przechodziłyście
coś podobnego, to proszę o info. czy uczucia wracają, czy to kwestia
czasu czy może być tak, że to się już nie zmieni? Staram się z nim
rozmawiać, wydrukowałam artykuły o depresji, ale jakoś do niego to
nie dociera...