carlabruni 05.03.04, 18:11 MAM TAKIE PYTANKO. CZY MOŻLIWA JEST DEPRESJA PO STOSOWANIU LEKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babazgaga Re: DO PANI IWONY- ANTYKONCEPCJA 07.03.04, 15:36 Poważny epizod depresyjny to może, ale zaburzenia nastroju i stany depresyjne na pewno, zreszta poczytaj sobie ulotke do pigułek, z pewnościa coś na ten temat będzie napisane w skutkach ubocznych. Pozdrawiam babazgaga Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni do babyzgagi 08.03.04, 13:32 kochzna babozgago interesuje mnie czy zażywałaź jakies tableyki i czy tak się po nich czułaś? pytam poniewarz depresji w zasadzie nie powinnam mieć. mam fajną rodzinke, wesołego chłopaka a jednak czuje się jakoś tak podle czasami choć już jest lepiej bo zarzywam asentre. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
babazgaga do carli:) 09.03.04, 23:25 Carlo:) Biorę pigułki w zasadzie bez przerwy od 6 lat, przyczyny dla których zaczelam nie byly ze tak powiem damsko-męskie, ale hormonalne, bo mialam powazne zaburzenia. W tym czasie mialam kilka epizodow depresyjnych, mniej czy bardziej skutecznie rozgonionych lekami. Generalnie rzecz biorąc muszę powiedzieć, że "wahania nastroju" czy "objawy depresyjne" w sensie babskich huśtawek miałam dużo większe w czasie kiedy pigułek nie brałam, głównie chyba z powodu tych hormonalnych problemów. Ciężko mi powiedzieć jak się czuję po pigułkach: ogólnie rzecz biorąc dobrze, nie mam PMSów (wahania nastroju że hoho:):):)) ale zaliczylam juz trochę tych ulotkowych skutków ubocznych np. migreny, sensacje w trwaniu cyklu, nietolerancja soczewek kontaktowych itp. Ja osobiście nie przypisywałabym pigułkom swoich depresji, podobnie uważa mój psychiatra (który oczywiście jest poinformowany o hormonach itp) i tego się trzymam. Nie oznacza to jednak, że u osoby bez zaburzeń nastroju pigułki nie mogą takich zaburzeń wywołać. Ja problemy depresyjne w mniejszym czy większym stopniu mam od zawsze, więc to nie to. Uderzyło mnie natomiast coś innego...Twoje zdanie "poniewaz depresji nie powinnam mieć"...... Przeczytaj sobie takie zdanie: mam fajną rodzinkę, świetne przyjaciółki, fajną pracę, wesołego faceta, a jednak sie przeziębiłam chociaż już jest lepiej bo biorę rutinoskorbin i witaminy. Czy takie zdanie nie jest troche nielogiczne? A teraz zmien przeziębienie na depresję a leki jedne na inne. Czy to przydaje sensu? Depresja to choroba, jak grypa czy zapalenie zatok - oczywiscie nie do konca, bo nie wirusowa ani bakteryjna... ale to, ze sie coś nam w organizmie psuje, nie zawsze zalezy od nas samych czy od ludzi wkolo nas. Oczywiscie jak sie lata w zimie po dworze z tzw. gołym tylkiem albo ma się obniżoną odporność, to grypa gotowa, więc trzeba nie latać. Mam nadzieję że objęłaś moje dośc jednak wydumane metafory Pozdrawiam Jakbyś coś jeszcze chciała, to napisz maila babazgaga Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.grobel Re: DO PANI IWONY- ANTYKONCEPCJA 08.03.04, 17:50 W trakcie stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych mogą pojawić się objawy depresyjne. Odpowiedz Link Zgłoś