Dodaj do ulubionych

Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą

01.06.10, 09:25
Chciałabym poprzeklinać i pokrzyczeć. Mogę?
Zwolnienie za maj chciałam dostarczyć osobiście pracodawcy, jednakże pani
orzekła że chce otrzymać je pocztą i nie chce mnie oglądać. Ok, wysłałam,
poleconym za potwierdzeniem odbioru. Po uwaga 4 tygodniach przyszedł do mnie
zwrot! Okazało się że pani dostała awizo (nieaktualne)dopiero tego samego dnia
co ja swój list. Odesłałam z powrotem (niepotrzebnie) bo oczywiście zwolnienia
do dnia dzisiejszego u niej nie ma. Lekarz oddał już kopie do zusu, nie mam
jak potwierdzić tego zwolnienia no i zęby w stół. Na kasę nie mam co liczyć, a
jak znam życie to nawet gdyby jakimś cudem uznać obecne zwolnienie jako nie
ciągłe to pracodawca wypnie się mówiąc że teraz płaci zus a nie on. Ciekawe że
przez te 4 tygodnie nie upomniał się o zwolnienie. A co jeśli w chwili
złośliwości dojdzie do wniosku że zwolnienia nie było, czyli samowolne
porzucenie pracy?
Normalnie chce mi sięwyć. Dodatkowe leki dostałam, nie pamiętam nazwy, jakieś
na schizofrenie (ale jej nie mam, zastrzegam). Super tylko nie mam z czego ich
wykupić, i tak kurna sobie liczę na cud, albo na nic.
Szlag mnie trafia, nie wiem czy płakać, czy nie. Znowu zaczynam siebie samą
obwiniać o to że wszystko co się dzieje to moja wina. Jestem beznadziejna,
głupia i wszystko jest do dupy. Mam dość, dość życia, głupiego świata, siebie.
Pokrętnie chyba napisałam, ale mam to gdzieś, mam ochotę wrzeszczeć na cały
świat i wyć.
Obserwuj wątek
    • ichnia Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 01.06.10, 09:45
      onemama napisała:
      > Szlag mnie trafia, nie wiem czy płakać, czy nie.

      Poczekaj z tym płaczem. Najpierw zadzwoń do Państwowej Inspekcji Pracy oraz do
      ZUS-u i poinformuj ich o zaistniałej sytuacji. Zaznaczając, iż pracodawca NIE
      CHCIAŁ przyjąć zwolnienia, które osobiście zaniosłaś. Dlatego wysłałaś pocztą.
      Myślę, że przy odrobinie uprzejmości pracowników z tych instytucji otrzymasz
      jakieś wskazówki co do dalszego postępowania (w ostateczności pozostaje Sąd Pracy).
      • lucyna_n Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 01.06.10, 09:57
        Ichnia dobrze radzi
        koniecznie dowiedzieć się, zwłaszcza że masz potwierdzenie nadania z datą.
        • onemama Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 01.06.10, 11:28
          Ichnia - Twój trzeźwy umysł podniósł mnie na duchu. Zrobię tak. Dzięki.
          • ichnia Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 01.06.10, 11:55
            Nie ma za co. Od początku to było podejrzane, że nie chcieli przyjąć zwolnienia.
            Jak oni tacy cwani, to Ty też nie możesz siedzieć z założonymi rękami.
            • tlenoterapia Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 02.06.10, 00:01
              Ja tez bym chciala zeby mi ktos powiedzial trzezwo co robic ;)
              • lucyna_n Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 02.06.10, 11:20
                a ja bym chciała żeby właśnie przestali mi mówić
                deresyjnemu nie dogodzisz...
                • onemama Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 03.06.10, 09:37
                  Lucyno - bo to jest tak, w pewnych sprawach dość trywialnych ale praktycznych
                  trzeba mi pomocy (nie umiem sobie z nimi radzić, prawie mnie zżerają), a w
                  sprawach moich, osobistych, emocjonalnych, takich które są wynikiem mojego
                  stany, czy też moich decyzji nie chcę rad cioć i wujków dobra rada.
                  • tlenoterapia Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 04.06.10, 01:23
                    Wlasnie to chcialam zauwazyc ... wole udawac ze jestem normalna zeby nikt nic
                    nie gadal i zeby niczego nie zmieniac w sprawach wiadomych ,ale w sprawie
                    dachu ,sprzedarzy mieszkania ,konkretnych decyzjach,to tak by sie przydalo ,zeby
                    ktos pokierowal.
                    • lucyna_n Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 04.06.10, 11:37
                      w dobie internetu te konkretne porady też jakoś nie są mi potrzebne od realnej
                      osoby, nawet wolę sama znaleźć odpowiedni przepis czy pozukać literatury
                      fachowej bo ludzie najczęściej tylko myślą że wiedzą a potem się okazuje że
                      wcale nie.
                      • tlenoterapia Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 05.06.10, 11:42
                        Czasem potrzebny ktos trzeci do pomyslenia .Kiedys kumpeli chaotycznie zaczelam
                        o piecyku gazowym mowic -fachowcach - rurkach i pieniadzach i kisz masz wyszedl
                        z tego.Wziela kartke papieru i narysowala schemat logiczny cos w stylu jakie
                        konsekwencje z jakich decyzji moga wyniknac...co jest realne do zalatwienia a co
                        tylko chceniem....

                        Ale co innego szukac samemu porady a co innego gdy sie okazuje bezradnosc w
                        tedy z automatu takiemu wszyscy zaczynaja radzic i kierowac jak dzieckiem.brrr.
                  • mskaiq Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 05.06.10, 05:49
                    A dlaczego potrzebujesz pomocy w rozwiazywaniu tych dosc trywialnych
                    ale praktycznych spraw ?
                    Co Ci przeszkadza znalesc rozwiazanie samemu ? Moze to wlasnie te
                    stany emocjonalne. Ludzie czesto wypieraja to czego nie chca widziec.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • onemama Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 05.06.10, 08:59
                      Tak, to emocje. Bo nie umiem, bo dostaję jakiegoś zaćmienia umysłu, bo zapadam
                      się w swoim "nieszczęściu" i nie myślę logicznie. Bo nie umiem załatwić spraw z
                      innymi ludźmi. Mam siebie po prostu dość, takiej jaką jestem. A z drugiej strony
                      chcę żeby inni dali mi spokój w sprawach emocjonalnych - jestem jaka jestem i
                      nie potrzebuję rad typu - weź się w garść, to twoja choroba, postaraj się
                      wyzdrowieć. I z tego powodu też mam siebie dość.
                      • mskaiq Re: Problemy ze zwolnieniem, problem ze sobą 05.06.10, 11:07
                        Emocje maja bardzo wielki wplyw na sposob myslenia, zacmiewaja
                        umysl, czesto pod ich wplywem nie widac oczywistych rozwiazan. Wazne
                        jest ze wiesz o tym.
                        Kiedy emocje znikna wtedy mozna przemyslec sprawy raz jeszcze i
                        na spokojnie poszukac rozwiazania.
                        Swerdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka