24.03.04, 09:36
jestes tam? wiesz, ze mna jest chyba gorzej niz myślałam. czy ja naprawdę tak
mieszam? bo mnie sie wydaje, że staram się pomóc(????). ostrzegam, ten wątek
jest tylko dla Carl'i. nie interesują mnie opinie co poniektórych, oni
wiedzą, reszta może pisać(łaski nie robię). a jednak zaznaczę, że jakąś tam
wiedzę medyczną posiadam!Pozdrawiam Cię, nieco splątana przez dzisiejszą
pogodę...P.S. co poniektórzy wchodzą na to forum i albo są bardziej chorzy
niż piszą, bo sprawia im przyjemność, że mogą oświadczyć: zostałam
zdiagnozowana, albo udają, co jest po prostu świnstwem! nie piszę o Tobie
oczywiście, domyśl się o kim(?)!
******************************************
myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
stary dowcip, wiem...
Obserwuj wątek
    • uri_ja Re: Carl'o 24.03.04, 10:01
      proszę, odpowiedz,dzisiaj chyba muszę zmobilizować wszystkie siły!!!!
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...
    • carlabruni Re: uri 24.03.04, 18:17
      Witaj. Czemu takie pesymistyczne myśli Cie dopadły? Czy jest coś o czym nie
      wiem? Droga Uri według mnie nie mieszasz, a już samo to, że starasz się komuś
      pomóc czyni z Ciebie dobrego człowieka.Ludzie często zapominają, że
      najważniejsze na świecie jast nie bogaztwo ani uroda ale poprostu........ być
      dobrym człowiekiem. I widze, że ty taka jesteś. Teraz pora na to abyś ty to
      dostrzegła. Nie przejmuj się opinią ludzi!!! poprostu bądź sobą, choć to nie
      takie łatwe. Sciskam cię mocno Kotuś. Napisz jak będziesz miała potrzebe i pisz
      tak wogóle. Pa.
      • uri_ja Re: uri 25.03.04, 07:51
        ...tak, zajrzyj na Forum Kobieta ( to odpowiedż na pytanie czy jest coś o czym
        nie wiem?). wieszdzisiaj mój wielki dzień,wchodzę w magiczny wiek lat
        trzydziestu ( ale cały rok mam jeszcze 29, hi, hi). wiesz mamdziś dobry humor i
        wbrew wszystkiemu zamierzam,aby ten dzień należał do dobrych. zaczynam od
        urodzin w pracy,później wio z mężem do kina na jakąś dobrą komedię. Pragnę
        pozbyć się tego "uczucia niedowładu",humor mam niezły!!! POzdarwiam Cię
        serdecznie!!!
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • carlabruni Re: droga uri 25.03.04, 14:24
          WSZYSTJIEGO NAJLEPSZEGO MISIA.Strasznie się ciesze, że masz nadal dobry
          nastrój. Ja niestety jestem dziś w kiepakim chumorze, po wczorajszej kłutni ze
          swoim chłopakiem, ale będzie dobrze.Misiaczku życze Ci dziś udanej zabawy. 30
          to fajny wiek. Sciskam Cię mocno, a mr.hyde niech sobie pisze co chce.Pa.
          • uri_ja Re: droga uri 26.03.04, 07:00
            Dzięki za życzenia!!!!!! NAWZAJEM!!! porozmawiaj ze swoim! POzdrawiam!!!P.S.ja
            z moim też czasem drę koty! wart porozmawiać i nie "dundać się"!!!
            ******************************************
            myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
            stary dowcip, wiem...
            • carlabruni Re: droga uri 26.03.04, 18:16
              Dzięki. Nie dundam się,bo nawet tego ie potrafie.Szybko przebaczam i wiem, że
              to moja dobra cecha. Nie umiemy się na siebie długo gniewać. Mam pytanie, jak
              twój partner podchodzi do problemu depresji? Jesli nie chcesz to nie musisz
              odpowiadać. Przesyłam buziaki i gorące pozdrowienia. Tzrymajcie się, będzie
              dobrze.
              • uri_ja Re: droga uri 29.03.04, 08:30
                odpowiadam! Carl'o, mój mąż jest "dziedzicznie obarczony" po mamie (już
                niestety nie żyjącej) dwoma cechami: kocha na dobre i na złe oraz jest
                ODPOWIEDZIALNY . i w tym tkwi cała tajemnica, dlaczego pomimo mej choroby on
                jest jeszcze ze mną a ja jeszcze żyję. jak już kilka razy pisałam, nawroty
                mojej choroby, dla co poniektórych wydają się "nieumocowane", nie wynikają z
                osobistych przeżyć (wyjątkiem była śmierć mojego ojca), tylko z osobistego (
                niestety) traktowania spraw czysto zawodowych...na szczęście nawroty, chociaż
                groźne, zdarzają mi się rzadko... a mój wspaniały jest zawsze przy mnie i życz
                mi żeby tak pozostało!POzdrawiam Cię Carlo!
                ******************************************
                myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                stary dowcip, wiem...
    • carlabruni Uri 26.03.04, 22:05
      Cześć Uri. Co słychać? jak się czujesz. U mnie wszystko ok. Z chłopakiem się
      pogodziłam na całe szczęście. Jak tam byłaś w kine ze Swoimfacetem? Jak Ci sie
      film podobał? Mam nadzieje, że czujesz się dziś dobrze. Opinią innych sie nie
      przejmuj. Na mnie też są tutaj ataki, żle mam to gdzieś i robie swoje. Tak więc
      po staremu.... ścieskam Cię mocno i życze, aby nad Twoją główką świeciło zawsze
      słoneczko. Pa.
      • uri_ja Re: Uri 28.03.04, 21:21
        nie, ni poszłam, u mnie nie za dobrze, mam dziwny nastrój. na razie zwalam
        wszystko na grypę, która dopadła mnie drugi raz w ciągu miesiąca. nie chcę się
        nad tym ani zastanaiać, ani rozwodzić. Carl'o! naprawdę za wszystko
        dziękuję. "do napisania". POzdrawiam.
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
      • uri_ja Re: Uri 29.03.04, 08:19
        no co tam dzisiaj u Ciebie? u mnie na razie powolutku, na szczęście to nie
        nawrót, tylko angina (dzisiaj już wiem, że nie grypa- dobrze, że komputer ma
        klawiaturę, bo ja mam migdały tak duże, że wydusić słowa nie mogę). oprócz tego
        kończę obrazek, chłopczyka w samochodzie (to o moich próbach haftowania),
        próbuję wypić kawę(ciężko mi idzie, bo jest gorąca, a ja nie lubię zimnej
        buuuu). POzdrawiam!
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • carlabruni Re: cześc 29.03.04, 18:23
          Cześć Uri. Przykro mi, że tak się rozchorowałaś. Mam nadzieje, że niebawem
          poczujesz się lepiej.Myśle, że czasem przy grypie człowiek ma gorszy nastróji
          dla tego może myślałaś, że masz znów gorszy nastrój. U mnie wszystko ok. W
          piątek ide na impreze i mam zamiar dobrze się bawić. Mam takie szczęście, ze
          mam oddanych przyjaciół. A jak z tym Jest u Ciebie? Mam nadzieje, że tak samo.
          Na poczte rzecz jasna możesz pisać. Nie odpisywałam wtedy, gdyż nie zawsze mam
          dostęp do netu. A teraz rada....... zrób sobie ciepłe mleczko z miodzikiem(to
          sprawi, ze szybciej zwalczysz chorobe i troche poprawi Ci sie nastrój), weż
          lekarstwa, otul się ciepłym kocykiem i siup do łózia, żebyś jak następnym razem
          napisze była juz zupełnie zdrowa. Bardzo Ci tego życze. To do napisania. Pa.
          • uri_ja Re: cześc 29.03.04, 19:05
            no cześć, jesteś tam jeszcze! Boże, ta choroba jest paskudna, 40 C, dreszcze i
            nie wspomnę o dalszych przyjemnościach! po trzy razy czytam każdy wyraz, bo
            inaczej okazałoby się, ze piszę językiem nie tyle obcym, co obcych!Pozdrawiam
            Cię Carl'o!
            • carlabruni Re: cześc 01.04.04, 17:09
              Cześc Uri mam taką nadzieje, że miweasz się juz lepiej. Na dworze piękne słonko
              i szkoda abyś siedziała w domu. Przykro mi, ze tak się męczyłaś lub jeszcze
              męczysz. mam tylko nadzieje, że mniej myślisz o depresji. U mnie wszystko ok.
              Czuje sie dobrze. moje samopoczucie się nie zmienia. Strasznie mocno Cie
              całuje. pa.
              • uri_ja Re: cześc 01.04.04, 22:03
                hej!czuję się już lepiej. dzisiaj złapałam trochę słoneczka, co nawet widać ,
                bo pokazały mi się pierwsze piegi! strasznie je lubię- towarzyszą mi całe
                słoneczne pory roku! POzdrawiam Cie bardzo!
                ******************************************
                myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                stary dowcip, wiem...
                • carlabruni Re: cześc 07.04.04, 18:10
                  Ciesze się, że czujesz się już lepiej. Zdradze ci pewną tajemnice
                  poliszynela..... ja też mam piegi i strasznie je lubie.Dziś mam też dobry
                  humor. Poszłam sobie dziś na zakupy i kupiłam sobie buciki, bo stwierdziłam, że
                  ostatnio sie troche zaniedbałam. Strasznie mocno Cię ściskam rybko. Pa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka