f_durkee
26.04.04, 00:42
był tu kiedyś wątek o książkach na depresję. a ja mam trochę inne pytanie –
czy znacie fajne książki, których bohaterowie cierpią na nerwicę i/lub
depresję?
Ja szukam zawsze historii, które nie będąc hagiografią czy łzawym
roztkliwianiem się, ani, z drugiej strony, jakimś potępieniem
neurotyków/depresyjnych jako społecznie nieprzystosowanego śmiecia - jakoś
nobilitują, czy rehabilitują takich ludzi, pokazują neurotyka jako kogoś, kto
mimo całego swego splotu fobii, presji, toksycznych zachowań potrafi być
porywający.
Dla mnie taką książką jest „Głód” Knuta Hamsuna. Zresztą z biografii Hamsuna
wynika, że chyba sam cierpiał na nerwicę. Tak samo chyba Dostojewski.
(Inna sprawa, że jak naczytam się literatury fachowej o nerwicy, wszędzie
widzę neurotyków. Wtedy, jak rzadko, czuję się normą, nie aberracją.)