naturalwonder
07.05.04, 13:33
Ki diabeł we mnie siedzi ?? Już sama nie wiem, co to za objawy.
Było już tu kiedyś o trudnosciach z koncentracją i rozkojarzeniem ale ja mam
taki dziwny stan. Mam egzamin, nie łatwy. stosuję wizualizację, ze zdaję
pięknie, że się uśmiecham , taaka mądra jestem itp. pełny sukces! Nastepnie
biorę księgi, stos materiałów i biegam od pokoju do pokoju z tym! no to jest
paranoja!! Nic nie robię, tylko rozpaczam, że nie umiem, że muszę to wkuwać.
W końcu zbieram wszystko i chowam głęboko do szawki. Po czym becze i złoszczę
się że znów nic nie zrobię, o 20.00 kładę się spać i wmawiam sobie że taka
jestem zmęczona i padnięta że i tak już dziś nic nie zapamiętam!! Ale mnie to
wkurza !!! Uświadamiam sobie, ze do niczego się nie nadaje skoro durnego
materiału nie umiem przyswoić. Co ze mnie za człowiek?? Jak bardzo bym
chciała się wyciszyć i uspokoić i z takim lekkim duchem, po prostu się tego
nauczyć. Taak, tylko ciagle czuje jakiś taki ciągnący ciężar, nie do
pokonania i zniesienia. Blokuje mi to wszystkie moje działania i dołuje.