Dodaj do ulubionych

Kobiece vs. męskie sposoby na depresję

09.05.04, 14:42
Tak sobie zauwazyłem, że istnieje zupełnie inna metoda "leczenia" depresji
uzależniona od płci.
Kobiety skłonne są do myślenia, że pomoże im:
-przeczekanie
-przepłakanie
-przytulanie
-magiczna tabletka
Mezczyźni skłonni są do myślenia, że pomoże im
-jakaś konkretna akcja na wielu frontach
-wzięcie się w garść
-sport i praca nad sobą
-mantrowanie i inne praktyki filozoficzno-religijne
Jak to widzicie?

-
Obserwuj wątek
    • nevada_blue Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 15:28
      hmm, zobaczmy:
      * kiedy jest umiarkowanie źle:

      - konkretna akcja, czyli jakieś zajęcie, choćby na siłę, żeby za dużo nie
      myśleć i nie spaść jeszcze niżej..
      - najpierw pomarudzenie trochę [zależnie od stopnia zdołowania], a potem
      wzięcie się w garść i reszta jw.
      - sport - jak najbardziej, jeśli mój stan pozwala mi się ruszyć :)
      - praca nad soba: niezalenie :P choć jak wielki dół - chwilowo zawieszam :P

      do tego:
      - sprawić sobie jakąś drobną przyjemność
      - jeśli możliwe pójść spać
      - zmniejszyć nieco zakres obowiązków i oczekiwań wobec siebie :P
      - dobra muzyczka: z zależności od potrzeb łagodząca lub nakręcająca :)
      - kontakt z roślinami - niechby to miało być nawet przesadzenie czegoś w
      doniczce :)

      * kiedy jest bardzo źle:
      - przeczekać: bo i tak na więcej mnie wtedy nie stać.. :/
      - powyższe tym bardziej, że mam wtedy "głupie myśli", to lepiej, żebym się za
      nic nie brała :P
      - fajnie jak znajdzie sie ktoś, kto nic nie będzie mówił, tylko przytuli..
      - albo po prostu pobędzie obok..
      - albo gdziekolwiek, bylebym czuła, że nie jestem sama..
      - jeśli możliwe przespać - najlepiej :)

      no cóż, kwestię mojej kobiecości pozostawiam nierozstrzygniętą :P
      tak naprawdę to każdy sposób i taktyka jest dobra, jeśli tylko sie sprawdza :)

      a, i zapomniałeś jeszcze o magicznej uzdrawiającej mocy tabliczki czekolady :)
      pozdrawiam,
      [nevada]
    • carlabruni Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 15:34
      Mnie chyba pomaga przepłaknie. daje wtedy upust emocjom i potem już nawet nie
      mam sił myśleć negatywnie, czyli biore się w garścć ponieważ zaczynam widzieć
      przed sobą jakieś perspektywy.
    • abdon Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 17:23
      Nevada!
      Jak zwykle ujęłaś to nader trafnie. Wprowadzę jedno małe uzupełnienie: bywa tak
      w płytkiej depresji a właściwie dystymii, że "nic nie bawi, nie nie cieszy" co
      własnie jest osiowym objawem płytkiej depresji. Wtedy niczym nie można sprawić
      sobie przyjemności.
      • nevada_blue Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 17:30
        Abdonie - bo popadnę w samozachwyt :P
        dziękuję za uznanie i uzupełnienie - rzeczywiście czasem nie czuje się nic i
        wtedy, jak piszesz, "nic nie bawi, nic nie cieszy".. wtedy faktycznie system
        drobnych przyjemności odpada..
        • nevada_blue Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 17:41
          zapomniałam jeszcze o zwierzakach! -
          pogłaskać psa, podrapać kota za uchem, pościgać się z żółwiem, pomilczeć z
          rybkami w akwarium, przytulić królika..
          zwierzaki potrafią zdziałać cuda! :)
          • zoltanek Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 18:03
            hehe:)
        • zoltanek Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 09.05.04, 17:41
          Jedyną rzeczą którą mnie cieszy jest wirtualna rozmowa z wami. Wchodzenie na
          forum to dla mnie prawdziwa przyjemność. Zanim tu trafiłem byłem apsolutnie
          pewien że już nic w życiu nie sprawi mi frajdy. Pozdrawiam Was Ludzka
          Arystokracjo!
          • carlabruni Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 10.05.04, 09:57
            Mnie też cieszy rozmowa z Wami. Cieszy mnie też, że Zoltanek sie cieszy
            hahahaha. Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności Zoltanka.Buziaki.
    • uri_ja Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 10.05.04, 06:30
      ????
      wiesz, jakby napisać delikatnie...uważam,że piszesz bzdury...chybanie nie
      widziałeś faceta z depresją...
      • cptniamo off topic 10.05.04, 06:40
        uri_ja, nie spisz JUŻ czy JESZCZE? Bo ja jeszcze. Skrobię gawędziarski tekścik
        dla Grety, która rzuciła pomysł o depresyjnej pisaninie...
        W każdym razie dzieńDOBRY.
        • uri_ja Re: off topic 10.05.04, 06:53
          nie śpię już, od dawna..dzisiaj mój "wielki dzie" , za pół godziny jadę do
          szpitala...jeśli nie stchórzę...
          • cptniamo do szpitala? 10.05.04, 06:58
            po co?

            Ja dziś miałam na badania krwi, żeby się dowiedzieć, jakie spustoszenie a
            organixmie czyni alkoholizm, dragi, przebyty na szczęście epizod anoreksji i
            bóg wie co jeszcze, ale zapomniaławm się i zeżarłam śniadanie, mał bo małe, ale
            zawsze...

            W kazdym razie życzę powodzenia i odwagi... Trzymam kciuki, bo i tak nie mam co
            z ręcami zrobić.
            • uri_ja Re: do szpitala? 10.05.04, 07:02
              sama nie wiem po co...
              dzięki...
              pozdrawiam...
            • zoltanek Re: do szpitala? 10.05.04, 21:05
              I jak tam badania? Doktor powiedział "przykro mi ale zostały Pani 3 sekundy
              życia?" Mam nadieję że dobre. Mi też przydałyby się takie badania, bo
              zniszczyłem sobie już ostro organizm. Napiepsza mnie bebech, piecze przełyk,
              wątroba czasami napierdala, zęby mi się kruszą, od kodeiny krosty mi wyskoczyły
              na całym ciele i mózg mi się zlasował. Dzisiaj nie wiedziałem gdzie się
              znajduje, dopiero kiedy usiadłem na ławce i przemyślałem sprawe w 20 minut,
              doszedłem do wniosku, że jestem 100 metrów od domu w miejscu w którym bywam
              przynajmniej 2 razy dziennie. Bleh.
          • carlabruni Re: off topic 10.05.04, 10:00
            Uri odwagi. Trzymam kciuki. Chcę Cię czym prędzej zobaczyć na forum i chcę abyś
            pisała, że jest ok. Trzymaj się. Wszyscy jesteśmy z Tobą. Wracaj szybko!
      • randybvain Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 11.05.04, 02:19
        Widziałem i pierwszym objawem depresji u przeciętnego faceta jest alkoholizm.
        Męski wzorzec wychowania NAKAZUJE bycie zawsze silnym i twardym, ZAKAZUJE zaś
        użalania się nad sobą i chodzenia do lekarza. poza tym napisałem: skłonni, aby
        nie stało się to mylnie odebrane jako stereotyp.
    • negatywista Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 10.05.04, 20:46
      Myślę, że możesz mieć w dużym stopniu rację. Tak czy inaczej myślę, że kobiece
      sposoby są skuteczniejsze. Męskie tylko pogłębiają nerwicę - bo w stanie
      choroby nie można pracować nad sobą ani realizować żadnych celów, nic się nie
      uda, można to robić tylko po wyzdrowieniu.
      • randybvain Re: Kobiece vs. męskie sposoby na depresję 11.05.04, 02:17
        Mi tam sposoby, które nazwałem kobiecymi wcale się nie podobają. To jakaś
        ahimsa, czy inna hinduska zasada niedziałania. A nuż ktoś/coś za nas coś zrobi,
        zdarzy się cud. Druga sprawa, że jakaś aktywnośc jest w tym stanie raczej mało
        możliwa. U mnie zaczynało się od niedostrzegalnych kroków, od robienia bardzo
        niewiele, liczyło się robienbie czegoś w tym kierunku, a nie sam efekt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka