;(((((źle mi

16.06.11, 22:04
Witam,
kiedyś już tutaj pisałam...o tym, że zostawił mnie facet, że mnie zdradzał i takie tam....ale ja nie o nim dzisiaj...a o moim lęku przed ludźmi...bo chyba tak to trzeba nazwać....nie mam zbyt wielu przyjaciół...znajomych...jestem raczej typem samotnika...ale z tęskontą za ludźmi...
niby chciałabym się z nimi spotykać, wychodzić, ale jak przyjdzie co do czego to wymyślam jak się da i co tylko mogę, żeby zostać w domu....
nie wspomnę już o tym, że "boję się" facetów...nie wiem jak to opisać...nie potrafię facetowi spojrzeć w oczy...niby chciałbym, żeby ktoś się mną zainteresował, ale zwykła rozmowa z facetem wprowadza mnie w taki popłoch, że nie mogę wydusić z siebie słowa....boję się, że mogę poznać faceta, który tak na prawde sie mną zainteresuje...że mnie skrzywdzi...znowu...to jest taki lęk....
nie opisałam tego dokładnie chyba, bo nie wiem jak to ubrać w słowa...
uważam się za bardzo brzydką laskę...i to nie jest kokieteria...zwyczajnie brzydka i pusta....najgorsze jest to, że kiedyś uważałam się za inteligentną laskę, ale niestety tak nie jest;((((
miałam chodzić na terapie...no ale...w moim mieście jestem osobą dosyć znaną ze względu na mój zawód....zwyczjnie boję się, że pójdzie fama po mieście, że coś ze mną nie tak...
to na razie tyle...
    • stokrotka_beauty Re: ;(((((źle mi 17.06.11, 01:09
      Wiesz ile znanych ludzi chodzi na terapie?? Oni nie są znani w swojej miejscowości. Znani są na całą Polskę. Czego sie boisz?? Tego, że okaże się żeś nie taka silna? Moim skromnym zdaniem silni walczą o siebie. Działaj, bo przecież jest Ci źle.
      • manka_85 Re: ;(((((źle mi 18.06.11, 15:59
        Ale czy to nie jest wymówka?
        Można jechać do innego miasta, można znaleźć miejsca gdzie dyskrecja będzie zapewniona.
    • adrenalina120 Re: ;(((((źle mi 18.06.11, 22:20
      Doskonale cie rozumiem. Ale nie przejmuj sie zycie bywa sprawiedliwe. Zadne zdarzenie nie dzieje sie przypadkiem i zadne nie pozostaje bez odpowiedzi.
    • mskaiq Re: ;(((((źle mi 19.06.11, 10:16
      Chcesz sie spotykac z ludzmi ale przeszkadza Ci w tym opor. Kazdy czlowiek
      odczuwa opor. Moze to byc opor zwiazany z wychodzeniem na zewnatrz,
      spotykaniem sie z ludzmi, z zabraniem sie do nauki, chodzeniem do pracy,
      itp.
      To zalezy tylko od Ciebie czy go przelamniesz czy nie. Czasami jest bardzo
      trudno go przelamac, ale trzeba probowac.
      Nieustannie probujac od czasu do czasu bedzie Ci sie udawalo go przelamywac
      i za kazdym razem bedzie troche latwiej.
      wazne jest aby probowac za kazdym razem i nie przejmowac sie porazkami.
      To samo dotyczy facetow, to opor wywoluje wstyd i strach, przeszkadza Ci
      nawiazywac kontakty z mezczyznami.
      Jest rowniez u Ciebie strach ze kazdy mezczyzna moze Cie skrzywdzic. To juz
      wiekszy problem. Musialabys przejsc przez to co sie wydarzylo w Twoim
      ostatnim zwiazku. Zrozumiec dlaczego zostawil Cie facet.
      Bez tego zrozumienia bedziesz uwazala ze kazdy facet moze Cie skrzywdzic.
      To jest nieprawda, ale musisz to zobaczyc i zrozumiec.
      Idz do psychoterapeuty, pomoze Ci zobaczyc Twoj zwiazek w inny sposob
      niz widzisz obecnie.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • maluda80 Re: ;(((((źle mi 19.06.11, 14:18
        Hmm...
        no masz rację, ale ja już nie mam siły próbować, walczyć....to wszystko już u mnie długo trwa...od grubych paru lat...i tak już uważam, że dużo lepiej jest niż było kiedyś....sam fakt, że tutaj o tym pisze...że wogóle mówię o tym, to dla mnie wielki krok do przodu....
        nie wie...może za wcześnie psychiatra kazała mi odstawić leki i to wszystko zaczyna wracać...chociaż nie mam już takich lęków jak kiedyś...
        a może to krok do przodu-myślę o tym że mi to przeszkadza, że chcę to zmienić....tylko skąd ja mam wziąść na to wszystko siły...no nie mam mobilizacji jakiejś w sobie....
        a co do terapii, nie wiem czy chcę to wszystko znowu rozgrzebywać....
        • mskaiq Re: ;(((((źle mi 19.06.11, 18:17
          A po co walczyc ? Kiedy walczysz spinasz sie a to powoduje ze te negatywne
          energie zatrzymujesz w sobie i wtedy jest bardzo trudno. Tym trudniej im
          mocniej sie spinasz aby wygrac.
          Na poczatku odzywaj sie do innych. Zwykle z tym moga wiazac sie
          silne uczucia somatyczne, pocenie sie, palpitacje serca, itp.
          Powoli beda one coraz slabsze, coraz latwiej bedzi ci sie odzywac i bedziesz
          mogla to robic coraz dluzej.
          Tak, to duzy krok do przodu ze piszesz o tym. To co bylo nieswiadome jest
          juz swiadome u Ciebie i powoli bedziesz w stanie sobie z tym poradzic.
          Wazne jest rowniez abys pogadala z terapeuta o tym chlopaku ktory Cie
          zostawil. Kiedy zrozumiesz co sie stalo, dlaczego was zwiazek sie rozpadl
          to unikniesz tego w przyszlym zwiazku a takze przestaniesz sie bac wejsc
          w nowy zwiazek.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • theoutsider Re: ;(((((źle mi 19.06.11, 21:21
      Cześć,
      A ja jestem facet (na szczęście inny) ale niestety też "z problemami" i też "samotnik ale z tęsknotą za ludźmi", i to dużą, tzn. nawet bym chciał jakoś wyjść z domu lub się umówić i nawet nie brak mi odwagi tylko nie mam z kim i bardzo mi z tym smutno, a chyba najbardziej w weekend.
      Przechodząc do rzeczy gdybyś chciała pomailować o wszystkim i o niczym to jestem bardzo chętny bo brakuje mi towarzystwa. Sądząc z nicka mam 4 latka więcej więc chyba jeszcze znajdziemy wspólne tematy. Oczywiście mailowanie to nie to samo co rozmowa ale przynajmniej można poćwiczyć wymianę myśli i nawiązać pewien kontakt a obawiać się też nie ma o co, nikt nikogo nie zignoruje i nie wyśmieje. W razie możliwości też chętnie doradzę lub wesprę dobrym słowem jeśli będzie taka potrzeba :)
      Mój e-mail to theoutsider@gazeta.pl
    • ufaube Re: ;(((((źle mi 20.06.11, 17:54
      Witaj. Moje zdanie na ten temat:
      Uważam, że Twój lęk jest spowodowany przez zdradę owego mężczyzny. Czy przed związkiem z nim byłaś inna ? <chodzi o kwestię lęku przed ludźmi>. Być może są inne przyczyny tego lęku. Dzieciństwo, relacje z matką/ojcem itd.
      Każdy człowiek potrzebuje prywatności, intymności, samotności. Jeśli tego jest za mało albo za dużo wtedy człowiek źle się czuje. Tęsknisz za ludźmi, bo jak każdy z nas, jesteś istotą społeczną. Nie da się uciec od ludzi bo nasz organizm tego nie wytrzyma. Samobójstwo z samotności jest częste.
      Według mnie potrzeby jest Tobie czas, choć może wydawać Ci się to nieprawdopodobne, to jednak czas leczy rany, nie do końca ale leczy. Więc nie wiąż się z żadnym mężczyzną na razie. Pokochaj siebie a pokochasz innych. Każdy jest wartościowy i piękny. Tak uważam.
      NIGDY NIE ZWRACAJ UWAGI NA INNYCH JEŚLI CHODZI O TWOJĄ PSYCHIKĘ, ZDROWIE. To Ty cierpisz i ktoś może Ci pomóc więc daj mu tą szansę. Zmień pracę jeśli to konieczne. Pamiętaj, że Twoje zdrowie jest najważniejsze w tym wszystkim. Od niego zależy jakość Twojego życia.
      Pozdrawiam. : )
      • theoutsider eeeeeeeeeee tam 20.06.11, 20:02
        Każdy facet marzy o trójkącie z 2 dziewczynami, każda z innymi włosami.
        Dokładniej nie wiem jak inni ale ja tak mam :)
        To jest wbudowane w psychikę jak instynkt macierzyński u kobiet.
        • theoutsider Re: eeeeeeeeeee tam 20.06.11, 22:34
          theoutsider napisał:
          > Każdy facet marzy o trójkącie z 2 dziewczynami, każda z innymi włosami.
          > Dokładniej nie wiem jak inni ale ja tak mam :)
          > To jest wbudowane w psychikę jak instynkt macierzyński u kobiet.

          To nie jest takie głupie, dzięki temu ludzkości nie grozi wyginięcie!
      • transient Re: ;(((((źle mi 20.06.11, 22:13
        UVB, błagam...
      • maluda80 Re: ;(((((źle mi 25.06.11, 22:41
        Witam....
        dzisiaj znowu spławiłam koleżankę...żeby tylko nie wyjść z domu, żeby tylko nie do ludzi....teraz to już chyba się na mnie obraziła...
        jutrzejszy dzień-to samo...kłamstwo, żeby nigdzie się nie ruszać....zaczynam być w tym bardzo dobra...serio...
        kiedyś byłam bardzo towarzyska, ufna...ale to nie przez byłego wszystko się zmieniło...wszystko zaczęło się grubo wcześniej...on to właściwie jest mi już obojętny...może bardziej z czystej ludzkiej ciekawości wejdę na jego profil na nk;)niż z tęsknoty..
        jak już pisałam...miałam wielu znajomych, byłam lubiana...ale w pewnym momencie mojego życia odktyłam, że ludzie potrafią zawieść, oszukać...skrzywdzić...no i chyba tak to się wszystko zaczęło...jeszcze przez jakiś czas bardzo mi zależało na ludziach, żeby byli obok...a teraz...hmmm...stwierdzam, że bycie tzw.samotnikiem jest prostsze...nie masz nadziei, nie czekasz na telefon, bo wiesz, że i tak nikt nie zadzwoni...zwyczajnie sobie jesteś i już..
        no i co jeszcze...kiedyś mi nie przeszkadzał fakt, że ktoś pyta o mnie...o mije życie....teraz uważam to za wejście z butami w moją prywatną przestrzeń...
        tylko czasami dopada mnie ta tęsknota za ludźmi...ale już nie jest taka bolesna i częsta....
        aurexu nie biorę już 3 miesiąc i przez ten czas zapłakałam tylko 2 razy...myślę, że to ok;) hehehe...trochę dopadły mnie dzisiaj wyrzuty sumienia z poeodu tych kłamst dlatego wziłam afobam godz,temu dla spokojęgo snu;)))(ostatni raz brała 3 mies. temu;)
        idę więc spać...nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale musiałam sobie troszkę pobręczeć;)))
        pozdrawiam
    • joanna.02.22 Re: ;(((((źle mi 27.06.11, 17:08
      Bardzo dużo pesymizmu jest w tym co piszesz, ale rozumiem Cię bo kiedyś też przez to przechodziłam, dużo też o takim zachowaniu czytałam. Próbowałam znaleźć jakieś rozwiązanie i poniekąd udało mi się . Wytoczyłam walkę samej sobie , swojej nieśmiałości i depresji. Teraz częściej się uśmiecham i czuję się lepiej. Uwierz w siebie a zobaczysz że życie stanie sie jaśniejsze . Życzę Ci wszelkiego dobra.
      www.przez-zycie-pozytywnie.blogspot.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja