Dodaj do ulubionych

Co robicie, ze nie zwariować?

14.05.04, 19:51
Kiedy macie juz wszystkiego dosc i chce sie wyc, walic glowa o sciane, albo
zasnac i nigdy nie obudzic? Kiedy jestescie w takim stanie, ze nie czujecie
sie soba i chetnie byscie przestali istniec, albo czujecie, ze za sekunde
stracice rozum????Szukam jakiejs metody...pomozcie...
Obserwuj wątek
    • nevada_blue Re: Co robicie, ze nie zwariować? 14.05.04, 20:04
      * szukam jakiejś pozytywnej myśli, coś dla czego warto przetrzymać gorsze chwile
      * ściskam w dłoni jakaś rzecz, z którą kojarzy mi się coś dobrego
      * staram się skoncentrować na oddychaniu
      * pisze na forum lub SMSa do przyjaciela
      * biorę prochy uspokajające, żeby zasnąć..

      na razie tylko tyle pamiętam
    • anutka1 Re: Co robicie, ze nie zwariować? 14.05.04, 20:05
      znam to wszystko nazbyt dokladnie...biore leki uspokajające....czasem mi sie
      wziać za duzo....wiec przypadkiem nie korzystaj tej rady. Gdy jest krytycznie,
      płaczę...wylewam wszystko, ścika mnie gardło...ściska mnie w środku tak jakbym
      chciala wypluc siebie..i juz nigdy nie miec ze sobą
      doczynienia...płaczę...płaczę....potem troche pzrechodzi...ale czasem płacze za
      duzo...wiec z tej metody tez nie korzystaj....
      Czasem wybiegam z pokoju...i ide ide ide przed siebie ale wtedy przy pierwszej
      lepszej ulicy przez którą przechodze myśle sobie coz za szczesliwy bylby zbieg
      okolicznosci gdyby samochod sie w pore nie zatrzymal....no wiec raczej tego nie
      stosuj.
      Najlepiej zamknąć oczy, włączyć muzyke.....starać najmocniej jak sie potrafi
      pomyslec o czyms najmilszym co moze przyjsc wtedy do glowy...czasem dziala...
    • negatywista Slipknot - Iowa 14.05.04, 20:54
      To dobra płyta na takie stany. Puszczam też sobie ostatnią płytę Honoru - "W
      płomieniach wschodzącej siły" - olewając ideologię, to dobra płyta żeby
      odreagować stan nadmiernego wkurwienia.
      • greta_30 Lady Punk - "siedmioramienna gwiazdo prowadź nas" 15.05.04, 03:48
        z płyty "O dwóch takich co ukradli księżyc". Dla odmiany może też być:
        "marchewkowe pole" (na usmiech nostalgii), "kraina lenióchów" (kiedy mi się nie
        chce" i "nie bój się byle czego/mało ci to da/ jaęsli musisz/ bój się tylko
        lwa". ;))) na mnie działa. Polecam. na każdą okazję ;)
        greta
        • rzeznla_nr_5 Re: Lady Punk - "siedmioramienna gwiazdo prowadź 18.05.04, 01:29
          greta_30 napisała:

          > z płyty "O dwóch takich co ukradli księżyc". Dla odmiany może też być:
          > "marchewkowe pole" (na usmiech nostalgii), "kraina lenióchów" (kiedy mi się
          nie
          > chce" i "nie bój się byle czego/mało ci to da/ jaęsli musisz/ bój się tylko
          > lwa". ;))) na mnie działa. Polecam. na każdą okazję ;)
          > greta
    • patja Nic... 14.05.04, 21:34
      Ja juz chyba zwariowalam, a dzisiaj osiagnelam apogeum tego wszystkiego. Skoro
      jestem nienormalna, to czemu nie moge zyc wsrod takich ludzi, dlaczego nie ma
      takiego miejsca, w ktorym dobrze bym sie czula i w ktorym otaczalyby mnie osoby
      cieple, wrazliwe, uczuciowe, a przede wszystkim normalne inaczej.
      Mnie brak metod, w kazdym razie, a przynajmniej dzisiaj, teraz, bo tak sie
      czuje, ze wogole nic nie czuje.
      Pozdrawiam i wiem tylko jedno... bedzie dobrze, bo musi??
      • patja A i jeszcze cos... 14.05.04, 21:35
        Pojawiam sie tutaj, czytam i pisze wszedzie tam, gdzie sie da i gdzie mnie
        wpuszczaja ehhhh
      • greta_30 Re: Nic... 15.05.04, 03:52
        patja napisała:

        > Mnie brak metod, w kazdym razie, a przynajmniej dzisiaj, teraz, bo tak sie
        > czuje, ze wogole nic nie czuje.

        Patia, przeca wiesz, że to że dziś nie czujesz - nie znaczy wcale że nie
        będziesz czuła jutro. Więc, znakiem tego, masz nadzieję. A to już konkretne
        działąnie, a nie żadne NIC. No! :)

        > Pozdrawiam i wiem tylko jedno... bedzie dobrze, bo musi??

        Musi! To prawda (deprecha nie trwa wiecznie wszak i my to juz wiemy, co nie?),
        mało tego, korzystne okoliczności przyrody (piękna pogoda, ciepełko ;) tylko
        pomóc mogą. Do góry uszy! A jak nie jutro to pojutrze, śpieszy Ci się gdzieś? ;))
        pozdr
        greta
    • marleen Re: Co robicie, ze nie zwariować? 14.05.04, 22:07
      hmm... gdu czuje sie beznadziejnie nie potrafie nic robic i zwykle tkwie przed
      monitorem albo leze nic nie robiac (nawet muzyki nie chce mi sie wlaczyc)
      jedyne czego sie nauczylam - to nie probowac podejmowac wtedy zadnych decyzji
      ani mierzyc sie z jakimis problemami.. musze po prostu przeczekac
      czas szybciej plynie gdy wezmie sie jakis dlugopis do reki albo siadzie na
      klawiatura
      gdy jest troche lepiej - spacer, spotkanie z 1 osoba, przy ktorej czuje sie
      swobodnie, muzyka, praca
      • fobik Re: Co robicie, ze nie zwariować? 14.05.04, 22:51
        spacer...tp czasem pomaga..osoba? nie mam...
    • randybvain Tworzę kolejną piosenkę. 15.05.04, 01:34
      Albo zajmuję się mentalnym torturowaniem otoczenia.
      • greta_30 Re: Tworzę kolejną piosenkę. 15.05.04, 04:05
        mój stary też tworzy i jest to dokładnie "torturowanie otoczenia". ;) ale skoro
        pomaga... :))) twórzcie chłopaki. A jaką muzyczką się parasz? Szukam kogoś kto
        pomógłby mojej Córce nagrać wymarzoną płytę hip-hopową "z wyższej półki".
        greta
    • mskaiq Re: Co robicie, ze nie zwariować? 15.05.04, 05:45
      Jak jest tak zle jak piszesz to idz na spacer i to dlugi. Zobaczysz jak powoli
      zaczyna wszystko Cie opuszczac. Powietrze i ruch jakby wymieniaja ten stan.
      Wrocisz o wiele spokojniejszy. Emocje sie rozladuja w ten sposob bo to one
      wzmacniaja nasze uczucia do takich rozmiarow ze nie mozna ich kontrolowac.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • simile60 Re: Co robicie, ze nie zwariować? 15.05.04, 20:18
      Idę z psem. Biorę prochy. Wyję. Czytam o takich jak ja.
      • cafe_lorafen Re: Co robicie, ze nie zwariować? 16.05.04, 08:16
        Afobam, Lorafen, Cloranxen, a potem spiewam, napinam i rozluzniam miesnie i za
        wszelka cene staram sie nie myslec o " wiadomo czym ". Jak to nie pomaga -
        telefon do przyjaceiela, a poniewaz ich nie mam do kogo kolwiek z rodziny np.
        pogadac chwile, usiasc przy necie i myslec "to tylko nerwica" !
        Jak do tej pory gorzej nie zwariowalam. Pozdrawiam :)
    • niutka Re: Co robicie, ze nie zwariować? 16.05.04, 08:25
      Ja słucham bardzo głośno piosenek, oczywiscie ze sluchawkami na uszach
      i ...placze.

      Niutka
    • randybvain Proponuję sprzęzenie zwrotne 16.05.04, 08:42
      Ja komponuję, wy słuchacie:^)
    • jureker Re: Co robicie, ze nie zwariować? 16.05.04, 10:14
      Bardzo dobrą metodą jest pozwolić sobie na zwariowanie, obłęd, klęskę. A
      dlaczego odmawiać sobie tak atrakcyjnej alternatywy? Co, kurwa. nie stac mnie?
      Niech sie wali, choćby cały swiat. Metoda ta dobrze działa w stanach ostrych.
      • nevada_blue Re: jureker... 16.05.04, 10:18
        a jesli ja w tych "stanach ostrych" mam wieką ochotę zrobić sobie krzywdę?
        rozwalić głowę o ścianę, otruć lekami, pociąć się? to też mam się temu poddać?

        to już chyba lepiej nie szarpać się z tym, ale wziąć prochy uspokajające [jesli
        jestem w stanie to zrobić..] i przeczekać.. najlepiej wziąć tch prochów wiecej
        niż potrzeba, zeby szybko zmuliły i w ten sposób się spacyfikować kiedy
        naprawdę źle..
        • jureker Re: jureker... 16.05.04, 10:33
          Nie mówię, że masz się pociąć z przerażenia czy desperacji. Mówię, że masz
          stanąć ze swoim przerażeniem i cierpieniem oko w oko. Masz stanąć twarzą w
          twarz ze smiercią. Ale to moja metoda. Ty bierzesz środki uspokajające. Działa?
          I bardzo dobrze! Przede wszystkim zresztą jedno nie wyklucza drugiego bo to
          inne parafie.
          • nevada_blue Re: :))) 16.05.04, 10:36
            fakt -kazdy sposób skuteczny jeśli tylko działa :)
        • eulogete Re: jureker... 18.05.04, 02:03
          próba głową o ścianę lub czymś twardym o głowę kończy się w najgorszym
          przypadku guzzem, a mnie wyśmienicie trzeźwi.
    • fobik dziekuje 16.05.04, 13:01
      Dziekuje za odp, fajnie, ze jestescie...
      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka