Dodaj do ulubionych

dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga

18.05.04, 18:52
czy zastanawialiscie sie, czy choroby psychiczne np depresja jest (sa)
moze w pewnym sensie kara za grzechy, ktore popelniliscie w czasie swego
zycia.
nie mam na mysli malostek np przeklenstw czy cos w tym stylu, ale powaznych
zawinien np aborcja ....
pozdrawiam i zapraszam do dyskusji:) chcialbym sie dowiedziec jak to u was
jest...
pa
Obserwuj wątek
    • morgana_le_fay Absolutnie nie 18.05.04, 19:04
      Droga Brednio,

      Temat zasługuje na długą dyskusję. Ja w tej chwili mam trzy minuty. Jednak
      zabiorę "szybciutki" w niej głos.

      Jeśli masz na myśli wiarę katolicką: Absolutnie nie. Nigdy, przenigdy nie
      należy doszukiwać się kary ze strony Boga, który z samej swej natury jest
      Miłością.

      Chętnie zajrzę pod Twój wątek po powrocie. Bardzo ciekawy temat, o ile zechce
      się do niego podejść poważnie.

      pozdrowienia
      m.
    • psychodelic A dzieci? Tez z depresją, autyzmem, schi? Nieee, 18.05.04, 19:05
      taka teoria to sprzeczność i brednia. Jest to nierozwiązywalny problem związany
      z tzw. tajemnica zła. Pojmowanie Boga jako mściwego Jehowy to tez brednia. Pax
      vobiscum!
    • o0oo Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 19:22
      Niewątpliwie depresja, moze powstac na skutek nerwicy ktora skolei moze byc
      rezultatem konfliktu pomiedzy sumieniem a naszymi czynami. i jesli wybieramy
      strone super-ego jaka ta z ktora sie utozsamiamy a tak jest gdy mamy wyrzuty
      sumienia, wtedy mozemy mowic o karze.Tyle jesli mozna rzec o faktach. Natomiast
      teraz jest kwestia interpretacji i wiary jak okreslimy nature sumienia i jego
      pochodzenie i charakter a takze nature wyrzutow sumienia i kary. Jest to juz
      kwestia metafizyczna i odpowiedzi jako osoba wierzaca szukac powinnas chyba u
      teologow. Ja nie jestem wierzacy, wiec wytlumaczenie moje pewnie by bylo
      diametralnie rozne od tych jakie mogli by udzielic teologowie, wiec zamieszczac
      go nie bede.
      • katara Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 21:06
        myślę że jest to jakiś rodzaj kary - nauki, np. za brak pokory.
    • pobieda Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 21:11
      tzn. ja mam raczej taką filozofię - że to karma, ze coś odpracowuje. końcu
      jakoś to trzeba wytłumaczyć, bo człowiek inaczej zwariuje. Chociaż nie wiem,
      czy to już się nie stało. :)
    • ryzykant1 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 21:13
      Kiedyś przyszedł do mnie Bóg. Stanął przy łóżku w czarnwej poświacie. Wzywałeś
      mnie mówi, wzywałeś mnie przez całe życie, przychodze do ciebie jak do dziecka
      by przynieść Ci ukojenie. Wiedziałem, że to sen, lecz nie chcialem się obudzić.
      Witaj Panie, zacząłem ironicznie. Miło gościć Cie największego w skropmnych,
      niedoskonałych progach mojego snu. Tyś największą miłością, świetnością, tyś
      stwórcą wszystkiego, światła, ciemności, szybkości, wolności. Jestem Twoim
      dziełem, sługą uniżonym co bije pokłony przed obliczem Twym. Ideałem,
      apsolutem, doskonałościa. Tym jesteś Panie, bo czy ktoś ułomny mógłby stworzyć
      tak perfidny plan? Jesteś złem doskonałym, gdyż sam stworzyłeś ZŁO, i dobro,
      dzięki któremu MY możemy docenić twój CZAR. PO to MNIE STWORZYŁEŚ!!! Sprawiłeś
      bym nienawidził Cię, karzesz mi Cię Kochać. Sprawiłeś że nie wierze w nic,
      karzesz mi w Ciebie wierzyć, Dałeś mi cierpienie, a ja Tobie nic. Wiesz, że
      chce umrzeć, więc karzesz mi żyć. Dałeś mi nadzieje, bym nie mógł się zabić.
      Dałeś mi cierpienie bym zabić się chciał. Ty chcesz żebym cierpiał, Ty chcesz
      żebym błądził, Ty chcesz żebym bluźnił, Ty chcesz żebym żebrał, Ty chcesz żebym
      się bał. Gówno! Chuj Ci w dupe! Nie masz nade mną kontroli, nie masz nade mną
      władzy. Zniszcze Twoje dzieło wbrew Twoim zamiarom. Co możesz mi zrobić? Możesz
      mnnie zabić? Nie chcesz, tego, chcesz bym się męczył. Zabije się sam, nim mnie
      uprzedzisz!!!!!
      • ryzykant1 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 21:23
        jak jesteś taki wszechmocny to kup mi fajki i wóde, palancie
        • ryzykant1 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 21:25
          bluźie na Ciebie, ale nie, ty mnie teraz nie ukarzesz, ześlesz na mnie kare
          dopiero kiedy będe chciał żyć, dopiero wtedy kutasie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • bigda Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 22:11
            Gartuluję jasności umysłu i precyzji w formułowaniu problemu. Twoja rozprawa na
            temat relacji Ty - Stwórca oraz szerzej pojętej teologii z pewnością za sto lat
            będzie obecna w każdym liczącym się opracowaniu historii filozofii. Szczególnie
            wartościowe wydaje się odważne podjęcie zagadnienia stosunku wartości
            religijnych do dóbr doczesnych ("wóda", "fajki"). Na uwagę zasługuje także
            zastosowana przez Ciebie inwokacja wyrażająca bliskość i bezpośredni stosunek
            do Stwórcy tak charakterystyczne dla współczesnej myśli teologicznej.
            • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 18.05.04, 22:21
              prosze, nie dołuj mnie jeszcze bardziej
          • ramonajamiol Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 22.05.04, 17:42
            A Pan i tak Ci już wybaczył. Bo jest ktoś, kto żebra w Twoim imieniu o wiarę
            dla Ciebie. Kocham Cię
            • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:43
              Dobrze, że się nie znamy.
              Jeszcze i mnie byś w to wrobił.
              Aneta
          • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:24
            Zachowujesz sie tak jakbys Ty jeden a calym swiecie cierpial i jakby swiat
            istnial tylko po to zeby Ciebie osobiscie Bog mogl nim dreczyc. Ty nie
            zasluzyles na chorobe, inni nie zasluzyli na zdrowie. Tutaj i teraz nic nie
            bedzie sprawiedliwe bo to jest ziemia. swiat ludzi, cywilizacja ktora zzera nam
            mozgi.
            To co sie z nami dzieje to nie zadna pieprzona kara tylko choroba, kazdy nosi
            tego garba i czekanie na jakas biblijna kare jest dziecinne. Ja Bogu nabluzgam
            a on mnie w odpowiedniej starannie wybranej chwili strzeli piorunem, przeciez
            to bez sensu. Ulzylo Ci chociaz po tym co napisales?
            • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:28
              lucyna_n napisała:

              > Ja Bogu nabluzgam
              > a on mnie w odpowiedniej starannie wybranej chwili strzeli piorunem, przeciez
              > to bez sensu.
              A jakby tak perfekcyjnie opanować uniki?
              Aneta
              • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:03
                Ty tez wierzysz w te gromy za kare?
                "Swiety perunie przybadz w gosci do tej co kiecki mi zazdrosci!"

                Ja tam w Boga wierze i moj Bog jest dobry jakkolwiek czasem mozna miec wrazenie
                ze nie wie o moim istnieniu wiec zazdroszcze koledze ktory tak bluzgal ze
                wogole uwaza ze jest na tyle wazny ze ktos w niego tam z gory celuje.
                • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:11
                  a mój Bóg nosi Bermudy, pali maryśke i nie wkurza sie gdy tak do niego mówie.
                  Pełny chillout.
                • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 23:44
                  lucyna_n napisała:

                  > Bog jest dobry jakkolwiek czasem mozna miec wrazenie
                  >
                  > ze nie wie o moim istnieniu
                  I lepiej niech tak zostanie.
                  Aneta
            • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:12
              ulżyło jak cholera.
              znasz to uczucie kiedy fajki sie kończą?
      • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:38
        ryzykant1 napisał:

        > Chuj Ci w dupe!
        Niewykonalne!
        Aneta
        • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:07
          twierdzisz że ja nie mam chuja
          czy że bóg nie ma dupy?
          chuja mam, ale dzięki za troske.
          Widze, że jako lekarz dbasz o swoich pacjentów

          Ryzykant
          • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:25
            Utozsamiasz sie widze bardzo z wypowiedzia Ryzykanta. Ale ciesze sie ze
            przynajmniej Ci ulzylo. Nie znam uczucia kiedy fajki sie koncza ale znam za to
            to uczucie kiedy tabletki sie koncza hyhy:)) Liczy sie?
            • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:37
              Pewnie że sie liczy! To mniej-więcej to samo uczucie. Mi właśnie się tabletki
              skończyły, a koleżanka która mi je załatwiła powiedziała, że więcej mi nie da i
              mam iść do lekarza. Do diabła! Nie utorzsamiam się z ryzykantem. Ja nim jestem!
              Ryzykant1 to mój alternatywny....
              • ryzykant1 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:38
                ...nick!
              • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:46
                No to tym razem mi ulzylo. Jestem "nowa" i nie bardzo jeszcze wem kto jest kto
                a juz myslalam ze oprocz deprechy i nerwicy lekowej mam schizofrenie. No ladnie
                pojechales po bandzie.
                ps
                To piszesz ze najwyzszy ma bermudy? Jak dla mnie moze byc.
              • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 23:51
                Zoltanek napisał:

                > Nie utorzsamiam się z ryzykantem. Ja nim jestem!
                > Ryzykant1 to mój alternatywny....
                Tak mi się trochę wydawało, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy ludźmi.
                Aneta
          • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 23:48
            Bóg jest bytem niematerialnym.
            Jestem ortopedą.
            Aneta
            • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 12:28
              Ortopedzi mi podpadli jak cholera.
              Gdyby choć troche znali się na swoim fachu to nie miałbym 40 stopniowego
              skrzywienia.

              Dla mnie to patałachy.

              Może ty nie, ale i tak zbyt późno Cię poznałem. Bleh
              • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 12:47
                Nie takich się prostowało.
                Pozdrawiam
                Aneta
    • eulogete Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 20.05.04, 14:22
      Nie, żadna choroba nie jest karą za grzechy, nawet najpoważniejsze. Może być
      skutkiem grzechu - można zarazić się czymś od prostytutki albo wpaść w depresję
      po zrobieniu czegoś, co uważa się za złe -np. aborcja. Ale to mniej więcej jak
      z bólem , jeśli trafisz młotkiem w palec zamiast w gwóźdź - to nie kara, tylko
      skutek. skutek przydatny po to, żeby chronić paluszki i mieć je sprawne a nie
      połamane...
      Tym bardziej, że przyczyną chorób moga być sprawy genetyczne - i tu już nie ma
      żadnego związku między postępowaniem a chorobą.

      sorry, czasu mi brakuje, dokończę później
      • eulogete Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 15:11
        Poza tym taka automatyczna i (prawie) natychmiastowa kara wykluczałaby wolność
        człowieka, człowiek byłby tylko marionetką, może nie na sznurkach ale jak
        poczciwa Krasula traktowana elektrycznym pastuchem...
        • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:33
          Bóg ma znaczne poczucie humoru.
          Zwróć uwagę jak trafił w sedno w dowcipie z Kaczmarskim.
          Aneta
    • ramonajamiol Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 22.05.04, 17:39
      Dwa lata byłam w depresji.Dzieki samemu Bogu, już w niej nie jestem.
      Depresja nie jest odpowiedziła Boga na ludzkie grzechy. Depresja jest owocem i
      narzedziem szatana, złego ducha, któremu zależy na nieszczęsciu. Trzeba
      wyzwolić się z jego sideł, by poczuc jak Bóg oczyszcza ludzka dusze.
      nie jest to sprawa łatwa, dlatego należy korzystać z pomocy ksieży egzorcystów.
      Nie należy jednak nigdy uwierzyc w to, "że choruję bo... zabiłam, ukradłam,
      oszukałam..." On, zły chce byśmy tak myśleli- wtedy nigdy nie wrócimy do jego
      największego wroga- Boga.
      Pozdrawiam.Zyczę siły wiary!
      • lucyna_n Kuriozalne 24.05.04, 16:33
        dlatego należy korzystać z pomocy ksieży egzorcystów.

        No to pojechalas(a moze les) po bandzie!!! czyli uwazaszz ze depresja jest
        tozsama z opetaniem, wyluzuj troche.
      • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:39
        i pewnie sprzedajesz biblie w internecie! Tu Cie mam!
        • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:50
          Kariera kaznodziei mu się marzy.
          Od nas zaczął, ma swoje powody.
          Aneta
          • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:54
            niestety nawet my
            jesteśmy dla niego zbyt lotni
            Patałach.
            Nie wróże mu kariery w tym zawodzie, zresztą żadnej kariery mu nie wróże.

            Adam
            • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 17:52
              zoltanek napisa3:

              > niestety nawet my
              > jesteśmy dla niego zbyt lotni
              co za nawet ! uwazaj sobie
      • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 24.05.04, 16:47
        Walę: bliżej schizo niż paranoi.
        Aneta
    • morgana_le_fay Ale dyskusja! 24.05.04, 17:48
      Hej hej hej! Moi drodzy! Czyście się nie zanadto zagalopowali? Już nie
      wspomnę o Ryzykancie, ale mamy tu trzy co najmniej ryzykowne postawy: Jedni
      żyją tak jakby Pan Bóg był sfrustrowanym niedołęgą i w przerwach między
      wodzeniem nas na postronku a klapsami na dzień dobry lubił sobie porozgniatać
      nas jak nadgniłe śliwki. Drudzy we wszystkim widzą rękę szatana i powody do
      posypywania głowy popiołem. Jeszcze inni twierdzą uparcie, że zło jest TYLKO
      brakiem dobra i jako takie nie ma właściwie własnego bytu.

      Jeśli przyjąć, że wszystkie powyższe osoby uważają się za ludzi w jakimś
      stopniu przynajmniej wierzących, chcących cokolwiek dorzucić do tematu, to
      proszę mi powiedzieć jaki jest sens takiego zubażania wiary chociażby przez
      zaprzeczenie istnienia zła lub jego odpostaciowienie. Bo o ile mnie pamięć nie
      myli, chcąc być wierzącym trzeba mieć zło w jakiś sposób zdefiniowane, aby się
      go wystrzegać. Jaki jest z drugiej strony ratunek, jeśli Zły miałby już na
      obecnym etapie być silniejszy od Dobrego Pana Boga? Otóż ja wam mówię:
      choroba to choroba, opętanie opętaniem, to nie mogą być i nie są pojęcia
      tożsame i nikt myślący nie postawi między nimi znaku równości. Ale już kpina
      ze zła bywa niebezpieczna, szczególnie przy problemach z psychiką, kiedy łatwo
      jest o zachwianie naszego systemu wartości. Jest się czego bać, gdy jest się
      słabszym w walce, a zaprzeczenie istnieniu przeciwnika, jeszcze nigdy
      walczącemu nie pomogło. Z drugiej strony, jeśli masz się do czego odwołać i
      jesteś czujny, to masz większe szanse stanąć o własnych nogach. Nie jest tak?
      • lucyna_n Re: Ale dyskusja! 24.05.04, 18:00
        Cos w tym jest. Ale czasem lepiej obsmiac przeciwnika niz gloryfikowac. Zreszta
        przynajmniej mi sie rozchodzi o to ze mowienie przy depresji o opetaniu i
        kierowanie ludzi do egzorcysty to jest kuriozum i nie umiem takich wypowiedzi
        traktowac powaznie, przy calym szacunku do wiary i wierzacych do ktorych sie
        zaliczam. Jezeli ten brak dobra byl "do mnie" to zupelne nieporozumienie, ja po
        prostu czasem czuje sie tak jakby mnie osobiscie to dobro nie obejmowalo ot co.
        pozdrawiam serdecznie
    • dr.strangelove kilku komuno-masonów... 25.05.04, 01:11
      ...było dzisiaj u mnie. Powiedzieli, że : " My w sprawie telewizora" .Zapytałem
      o co chodzi. -Indoktrynator się Panu zepsuł, przyszliśmy wymienić.
      ----------------------------------------
      <:.)
      ----------------------------------------
      Chodzicie czasem (często?) na mszę? Zależnie od wielkości przybytku :setka,
      dziesięć setek wiernych uczestniczy w obrządku wg. ustalonego wzorca,
      powtarzając słowa, które powtarzane są od wieków (nie wiem dokładnie ilu, nie
      pamiętam ostatniej daty waloryzacji obrządku mszalnego) Kościołów (rzymsko)
      Katolickich zastęp idzie w miliony, miliony, miliony na całym świecie. I w tych
      niezliczonych filiach Watykanu wciąż powtarzane są te same mantry. Od 313 roku
      w ich treści nie zaszły jakieś istotne zmaiany(?). Ja zawsze mam dreszcze gdy
      widzę tłum ludzi złączony tą magią, jakaż niesamowita psychiczna siła wypływa z
      tych połczonych umysłów..Ach! i to na całym świecie! Niekończąca sie, wielbiąca
      spersonifikowany byt - Ojca/Boga. Czego chcę dowieść? Nawet jeśli nie było
      zegarmistrza, demiurga czy jakkolwiek go nazywamy, to w chwili gdy energia
      mentalna produkowana poprzez manifestację wiary osiągnęła masę krytyczną
      nastąpiło wielkie zapłodnienie, zrodził sie BOG i zasiadł w loży boskich
      bytów , którym życie dała wiara innych wyznań.JEGO pokarmem jest smuga wiary,
      pędząca do niego poprzez wieże Kościółó-akumulatorów/przekaźników. Po co ja to
      opowiadam? A po to , że nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że za każdym razem
      gdy odrzucacie obrządek , gdy mówicie "mój BOG" moje wyobrażenie Jego
      Magnificencjum, Moje postrzeganie Jego Najjaśniejszej Zajebistości powiększacie
      tylko entropię, która w końcu GO zgładzi, rozmyje sie JEGO obraz w
      niepoliczalnej mozaice prywatnych wyobrażeń boskości... Tak więc wiara - TAK!
      ale tylko razem z kościołem. wszak to jedyny dostawca siły niezbędnej P.BOGU do
      życia.
      ------------------------------------------
      składam rówież gratulację KK za zwiększenie przepustowości kanałów w okresie
      Gotyku - strzealiste wieże kościołów pozwoliły zwiększyć przesył pokarmu o
      14,67%
      ------------------------------------------
      Tyler says: Wyobraź sobie , że Bóg cię nienawidzi i nigdy cię nie chciał.
      ------------------------------------------
      Infiltrate the walls that are caving in
      It ain't a bad thing
      This ain't reality
      Because it is natural
      ------------------------------------------
      :.)
    • zdesp2 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 03:51
      moze depresja to trzymane w sobie niewybaczenie?
      Ja uwazam ze mam depresje z powodu rodzicow, ktorzy mnie bili, ponizali,
      ubierali w stare ciuchy zeby zaoszczedzic, dla mnie nie bylo na wycieczki czy
      inne cele (a forse wydawali na siebie)

      a jak tu wybaczyc, jezeli wiem ze jestem produktem ich egoizmu i braku serca?
      • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 11:56
        Odbij sobie na własnych szczeniakach.
        Może Ci popuści.
        Aneta
    • mskaiq Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 04:21
      Niewybaczenie jest skierowane przeciwko Tobie a nie Rodzicom. Jest to paradoks
      ale nie wybaczajac Ty sie z tym meczysz. Po wybaczeniu to wszystko odchodzi od
      Ciebie. Wiem ile masz zalu, goryczy z powodu Swoich Rodzicow. Tak jak kazdy z
      nas oczekiwales milosci i zrozumienia. Stalo sie inaczej. Teraz Ty masz wybor
      przebaczyc i sterowac w kierunku dobra albo niw wybaczyc ale to droga w strone
      nienawisci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zdesp2 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 04:30
        ale jak tu wybaczyc jezeli prez nich moje zycie jest jakie jest plus ta
        straszna depresja??? Przeciez mamy to jedno zycie.
        • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 15:06
          Z tym wybaczeniem to wcale nie jest tak hop siup zwlaszcza kiedy rany sa
          glebokie. Ale to fakt ze jezeli wciaz sie wraca do zlej przeszlosci to ona
          coraz bardziej czlowieka niszczy i mozna spaprac sobie samemu to czego nie
          spaprali nam inni. Rozmawialam kiedys z madrym ksiedzem (a to nie czesto sie
          trafia) na temat owego wybaczenia wyrodnym rodzicom i powiedzial ze czasami
          jest tak ze najlepsze co mozna zrobic dla nich i dla siebie to "nie zyczyc im
          zle" i ze to jest w wielu przypadkach najwiecej co mozemy zrobic w kwestii
          wybaczenia przynajmniej na poczatku, a nie jest to malo. Masz prawo czuc sie
          skrzywdzona (y?) i z czasem to "wybaczenie" czy jakkolwiek to nazwac, napewno
          przyjdzie ale niekoniecznie w hollywodzkim stylu, godzimy sie sciskamy i
          glaszczemy po glowce,nie o to chodzi wazne zeby przynioslo ulge wlasnie Tobie.
          Ja w kazdym razie nie dam sobie odebrac reszty zycia, bo ktos kiedys odebral mi
          godnosc i beztroskie dziecinstwo, bylo, minelo, wazne to co przed Toba.
          A ze masz depresje to napewno nie wina niemoznosci wybaczenia tylko tego ze
          jestes osoba bardzo wrazliwa i w ktoryms momencie nie dalas rady uciagnac tego
          ciezaru nie ma sensu sie o cokolwiek obwiniac.
          pozdrawiam serdecznie
    • mskaiq Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 09:17
      Bez tego wybaczenia trudno jest zyc. Ta depresja jest czescia tego ze nie
      mozesz zapomiec. To zlo ktore zastalo Tobie przekazane jest z Toba i bedzie tak
      dlugo jak dlugo nie przebaczysz. Tutaj jest ten paradoks. Brak przebaczenia
      najbardziej dotyka nas bo te wsszystkie negatywne energie sa w Tobie i one
      buduja depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 15:22
        zlo przekazane, negatywne energie... nie gniewaj sie ale wiesz to brzmi jak
        takie teoretyczne bzurzenie bez zaczepienia w realnym zyciu. Pewnych rzeczy nie
        da sie zapomniec. Wybaczenie piekna sprawa ale po co od rau wtlaczac w
        poczucie winy juz przytloczona swoimi przezyciami "ofiare". Wiem ze to co
        napisales to z serca i checi pomocy ale jednak nie moge sie zgodzic z tym ze
        brak przebaczenia jest przyczyna depresji, nie jest tak wiec po co tak pisac
        jeszcze ktos uwierzy.
    • future.schock Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 25.05.04, 15:34
      brednia napisał:

      > czy zastanawialiscie sie, czy choroby psychiczne np depresja jest (sa)
      > moze w pewnym sensie kara za grzechy, ktore popelniliscie w czasie swego
      > zycia.
      > nie mam na mysli malostek np przeklenstw czy cos w tym stylu, ale powaznych
      > zawinien np aborcja ....
      > pozdrawiam i zapraszam do dyskusji:) chcialbym sie dowiedziec jak to u was
      > jest...
      > pa

      Chciałbym w takim razie poznać Twoje zdanie; czy jesteś za czy przeciw aborcji?

    • greta_30 mój bóg_ale nie czytałam innych postów 25.05.04, 15:46
      bo nie mam siły.

      mój bóg nie każe. on rozumie. a że nie pomaga.... - widać jakaś wyższa sprawa.
      Bo wierzę, wierzę w coś niespotykanie. z wielu religii jakie poznałam najbliżej
      jestem buddyzmowi, bo tem otwarcie mówi o tym, że naswoje cierpienia pracujemy
      TU I TERAZ. jeśli cierpimy za bardzo - to albo coś nam uszło płazem kiedyś, albo
      sprawa wyższa. Tak to rozumiem. I cierpię, że nie mam ukojenia w religii.
      greta - bo wiera to opium dla mas (nicze, chyba)
      • o0oo Re: mój bóg_ale nie czytałam innych postów 25.05.04, 15:48
        greta_30 napisała:

        > greta - bo wiera to opium dla mas (nicze, chyba)

        Karol Marks raczej "przyczynek do heglowskiej filozofii prawa"
        • greta_30 cholera, może być że się zbłaźniłam ;) 25.05.04, 15:54
          ale co tam... papiery mam ;)
          masz rację oOoo, nic nie usprawiedliwia ignorancji ;))))
          greta - na niewiedzy przyłapana, ale nie pęka. Mówiła że nawet matury nie ma ;)
      • greta_30 pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 25.05.04, 15:52
        takim opium może być wszystko: na przykład URODZENIE: urodziłem sie w dobrej,
        harmonijnej rodzinie... - to siła. Siła wielka i moc. Ja niczego w ten sposób
        nie dostałam, nie mam oparcia w nikim kto mi się "wylosował". Przjaciele -
        wywalczeni, Facet wspierający - dwa lata o niego walczy łam... nawet boga
        jeszcze nie mam...
        smutno mi, bo jedno wiem na pewno: jeśli jestem wybrana - to w bardzo przwrotny
        sposób
        greta - ale nie pęka (ciekawe jak długo da radę?)
        • lucyna_n Re: pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 25.05.04, 16:09
          troche sie boje reakcji po przeczytaniu jednego takiego watku do Anety:)) ale
          powiem szczerze, ze jak dla mnie jestes niesamowicie silna osoba i jezeli
          ktokolwiek ma dac rade to wlasnie Ty, . Napisalam i znikam.
          • greta_30 Re: pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 25.05.04, 16:32
            dziękuję za dobre słowa. Dobre słowa - dobre rzeczy,,, tak to sie właśnie
            dzieje. Nie inaczej.
            pozdrawiam i nie znikaj! czujesz - masz prawo zabierać głos!
            greta - pozdrawia Czujących i Tym Którym Się Chce!
        • enika11 Re: pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 25.05.04, 16:13
          greta - to czy da rade- to tak jakbys tylko czekala na depresje
          • lucyna_n Re: pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 25.05.04, 16:16
            enika11 napisała:

            > greta - to czy da rade- to tak jakbys tylko czekala na depresje
            Cos mi sie wydaje eniko ze tu nikt nie musi czekac na depresje , niestety. Sama
            przychodzi i oby tylko solo.
            • aneta10ta Re: pisałam bez sarkazmu! szczerze do bólu 26.05.04, 13:38
              lucyna_n napisała:

              > enika11 napisała:

              > Cos mi sie wydaje eniko ze tu nikt nie musi czekac na depresje , niestety.
              Sama
              >
              > przychodzi i oby tylko solo.
              Odrobina histericusa na wiosnę jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
              Stoi przede mną problem, jak nim sterować w czasie.
              Może ktoś ma dobry pomysł?
              Aneta
          • greta_30 depresja - to moje drugie imię 25.05.04, 16:42
            nie wybrałam go sobie (tak jak i miejsca urodzenia), ale nie pękam. Trudno sie
            mówi. Ignorowanie nieuniknonioście jest głupotą. No chyba że zawalczę. Życz mi tego!
            greta
            • lucyna_n Re: depresja - to moje drugie imię 26.05.04, 08:32
              z depresja jak z malzenstwem najtrudniejsze pierwsze 25 lat potem juz jakos
              samo leci:)) A powazniej, wierze w to ze zwalczysz tak samo jak wierze w to ze
              ja zwalcze. Bedzie gut.
              • greta_30 dzięki za słowa otuchy. Masz rację - damy radę! 27.05.04, 05:58
                tylko czy przed śmiercią zdążymy? hehehe
                greta - dobry humorek od wczoraj ;)
            • aneta10ta Re: depresja - to moje drugie imię 26.05.04, 13:42
              greta_30 napisała:

              > Ignorowanie nieuniknonioście jest głupotą. No chyba że zawalczę. Życz mi
              > tego!
              Ignorowania czy zawalczenia?
              Aneta

              > greta
              • greta_30 zawalczenia. Oj Pani Doktor - nie czytasz dalej 27.05.04, 06:00
                zbyt uważnie. Musi Ci się ciężko żyć z tym. Ale ponoć są ćwiczenie na to, żeby
                się trochę bardziej uwrażliwić. Życzę Ci tego (szybkości w myśleniu), są
                sytuacje kiedy to jest na wagę złota.
                greta - dobrze! od wczoraj już. hurrra!
                • aneta10ta Re: zawalczenia. Oj Pani Doktor - nie czytasz dal 27.05.04, 14:29
                  Greta_30 napisała:
                  Życzę Ci tego(szybkości w myśleniu),
                  > są
                  > sytuacje kiedy to jest na wagę złota.
                  W pełni zdaję sobie sprawę ze swego psychicznego inwalidztwa.
                  Sytuacji, o których wspominasz, unikam jak diabeł święconej wody.
                  Nawet zawód wybrałam niewymagający niczego poza pewną siłą fizyczną i rutyną.

                  Cieszę się, że Ci się poprawiło.
                  Pozdrowienia
                  Aneta

    • zdesp2 Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 03:00
      jak ja moge wybaczyc jak przez rodzicow nie mam swojej rodziny, nigdy nie
      bedzie dzieci (jestem juz niemloda)?
      • greta_30 rodzice niebawem sie przekręcą, kto wtedy 26.05.04, 07:12
        bedzie winny? Hę?
        greta - zaczepka kontrolowana ;)
        • lucyna_n Re: rodzice niebawem sie przekręc?, kto wtedy 26.05.04, 08:41
          wtedy beda wyrzuty sumienia ze sie nie zdazylo tez niezla jazda, ale jak ktos
          sie uprze co poradzisz?
          • aneta10ta Re: rodzice niebawem sie przekręc?, kto wtedy 26.05.04, 13:47
            lucyna_n napisała:

            > wtedy beda wyrzuty sumienia ze sie nie zdazylo tez niezla jazda, ale jak ktos
            > sie uprze co poradzisz?
            żeby się pospieszył.
            Aneta
          • an_a1 Re: rodzice niebawem sie przekręc?, kto wtedy 26.05.04, 13:50
            Któryś pociąg zawsze bez nas odjedzie...
            Ana
          • greta_30 co racja - to racja. Szkoda że tak jest. 27.05.04, 06:01
            to niesprawiedliwe i takie bezsensowne... Współczuję,
            greta
        • aneta10ta Re: rodzice niebawem sie przekręcą, kto wtedy 26.05.04, 13:45
          Reszta świata!
          Przesada: połowa.
          Aneta
      • jarrrek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 07:21
        zdesp2 napisała:

        > jak ja moge wybaczyc jak przez rodzicow nie mam swojej rodziny, nigdy nie
        > bedzie dzieci (jestem juz niemloda)?

        a ja jak mam wybaczyc komus kto w zlosci ze schodow mnie zrzucil i jestem w
        wozku inwalidzkim? Latwo komus powiedziec. Calkowicie rozumiem zdesp2, ktora
        nie potrafi wybaczyc, bo na codzien widzi konsekwencje ich traktowania.
        • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 08:49
          przelicytowales wszystkich, no to mozesz sobie podac reke z moim mezem na
          ktorego zleciala w pracy winda bo ktos ja wlasnym sumptem naprawial zeby 2 zety
          zaoszczedzic. Z tym ze on jakos dziwnym sposobem nie wpadl nigdy w depresje co
          mnie wrecz fascynuje bo mialby do tego pelne prawo.
          Co do wybaczenia to podtrzymuje to co napisalam kilka postow wyzej i tego sie
          trzymam bo inaczej wogole nie dalabym rady,

          • eulogete Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 11:14
            Lucyno, twój mąż nie oczekiwał od frajera który windę naprawiał miłośći itd.
            Tamten pozostał tylko idiotą, choć niestety szkodliwym. Rodzice, którzy zamiast
            kochac dziecko robią coś takiego - wolę nie pisać ale to zdecydowanie inna
            kategoria.
            zresztą do depresji chyba potrzebne sa predyspozycje - fajnie że twój mąż ich
            nie ma
            • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 11:28
              To swieta prawda ze najbardziej boli to co robia ludzie od ktorych pragniemy
              milosci, i faktem jest ze na mnie winda nie spadla a depreche mam i to taka ze
              ho ho, pewnie dlatego ze mialam popaprane dziecinstwo, a moj maz nie ma
              deprechy bo mial normalny dom z ciepelkiem i miloscia. Co do tych predyspozycji
              to wole o nich nie myslec (ale wiem ze jedni je maja inni nie) bo od kiedy
              jestem mama wciaz sie boje ze moj syn odziedziczy po mnie cos wiecej nie tylko
              urode:)
              pozdrawiam
              • eulogete Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 12:26
                predyspozycje czy skłonności to na szczęście nie wyrok
                może uda sie dać synowi normalny dom z ciepełkiem i miłością
              • uzus Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:10
                Lucyna napisała:

                > od kiedy
                > jestem mama wciaz sie boje ze moj syn odziedziczy po mnie cos wiecej nie
                tylko
                > urode:)
                Tyż tak mom, tylko że do wnuczka.
                Jak dziadek nie przestanom lokować w szkarpyte, to mi na fajki niedugo nie
                starczy. Oż tako skłonno do pośwjyncyń nie jezdem.
                Pozdry
                Uzus
            • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:02
              eulogete napisała:

              > zresztą do depresji chyba potrzebne sa predyspozycje - fajnie że twój mąż ich
              > nie ma
              Nie można tak twierdzić.
              Może po prostu ma co innego na głowie.
              Aneta
          • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 13:59
            lucyna_n napisała:

            > przelicytowales wszystkich, no to mozesz sobie podac reke z moim mezem na
            > ktorego zleciala w pracy winda bo ktos ja wlasnym sumptem naprawial zeby 2
            zety
            >
            > zaoszczedzic. Z tym ze on jakos dziwnym sposobem nie wpadl nigdy w depresje
            co
            > mnie wrecz fascynuje bo mialby do tego pelne prawo.
            Nie oczekuj zbyt wiele.
            Unikniesz rozczarowań.
            Pozdrawiam
            Aneta
            • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:12
              aneta10ta napisała:

              >
              > .
              > Nie oczekuj zbyt wiele.
              > Unikniesz rozczarowań.
              > Pozdrawiam
              > Aneta
              ze niby blizsze poznanie wieksze rozczarowanie? Nie bylam nie jestem i nie
              bede idealistka i nie oczekuje od ludzi zbyt wiele, raczej biore ich z
              "dobrodziejstwem inwentarza" takimi jacy sa. Rozczarowania sa nieuniknione ale
              nie takie straszne. No chyba ze juz ktos przekroczy wszelkie granice ale czego
              wtedy zalowac?
              No i wzielam sie na Twoja tradycyjna sztuczke, Ty dwa zdanka a czlowiek sie
              wymozdza przez pol strony. Ech.. bo ja stara i gupia jestem
        • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 13:56
          jarrrek napisał:

          > a ja jak mam wybaczyc komus kto w zlosci ze schodow mnie zrzucil i jestem w
          > wozku inwalidzkim?
          To też ma swoje plusy.
          Nie wdaję się w szczegóły, bo znów ruszą na mnie z(?) ławą.
          Pozdrawiam
          Aneta
          • maniia Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:27
            aneta10ta napisała:

            > jarrrek napisał:
            >
            > > a ja jak mam wybaczyc komus kto w zlosci ze schodow mnie zrzucil i jestem
            > w
            > > wozku inwalidzkim?
            > To też ma swoje plusy.
            > Nie wdaję się w szczegóły, bo znów ruszą na mnie z(?) ławą.
            > Pozdrawiam
            > Aneta

            Plusy Aneto? No wiec zycze Tobie znalezienia sie w wozku inwalidzkim.
            • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 23:20
              Od czasu do czasu korzystam.
              Sama przyjemność.
              Pamiętasz _Lot nad kukułczym..._?
              Aneta
      • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 13:43
        Chyba w tej mierze nie liczyłaś na tatusia?
        Aneta
        • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:14
          jestem wkurwiony że mnie olałaś Bleh, a może się poprawisz znachorku?
          • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:17
            Moze sie Ciebie boi?
            • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 14:27
              przecież to ona jest lekarzem!

              Aneta jest ostatnią osobą w europie która mogła by się mnie bać.

              a Ty się mnie boisz?
              • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 16:22
                nie a dlaczego pytasz?
                • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 17:08
                  a nie czujesz jeszcze mojego oddechu na plecach?
                  • lucyna_n Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 17:14
                    tak jakby;)) Nie przeszkadza mi to.
                    • zoltanek Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 17:16
                      Jeden Tik Tak czyni cuda! i tylko 2 kalorie!
                      • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 23:24
                        1000 tik taków?
                        Niezmiennie mnie to bawi!
                        Aneta
          • aneta10ta Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga 26.05.04, 23:25
            Poczekam na cieplejsze klimaty.
            Pozdrawiam
            Aneta
    • dojrzalsza A kiedys forum to bylo do rzeczy... 27.05.04, 09:57
      Od jakiegos czasu "nowa' grupa ludzi tutaj wszystko traktuje jako wielki zart.
      Ma byc fajowo kumplowo. Ja osobiscie jestem niezle poirytowana taka sytuacja.
      CZesto chce sie naprawde czegos dowiedziec, a trzeba dokopac sie do informacji
      poprzez infantylne, glupowate posty na temat "niczego". Ot tak dla smiechu.

      A szczytem bylo przeczytanie wypowiedzi lucyny, ktora na post jarrrka
      (niepelnosprawnego) co do wybaczenia zareagwala prostacko gruboskotnie. Mnie
      osobiscie sie robi gorzej po przeczytaniu takich wypowiedzi. Jezeli naprawde
      chcecie takim tonem kontynuowac, nie lepiej bylo byc otworzyc osobne watki??



      Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga
      jarrrek 26.05.2004 07:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      zdesp2 napisała:

      > jak ja moge wybaczyc jak przez rodzicow nie mam swojej rodziny, nigdy nie
      > bedzie dzieci (jestem juz niemloda)?

      a ja jak mam wybaczyc komus kto w zlosci ze schodow mnie zrzucil i jestem w
      wozku inwalidzkim? Latwo komus powiedziec. Calkowicie rozumiem zdesp2, ktora
      nie potrafi wybaczyc, bo na codzien widzi konsekwencje ich traktowania.

      • Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga
      lucyna_n 26.05.2004 08:49 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      przelicytowales wszystkich, no to mozesz sobie podac reke z moim mezem na
      ktorego zleciala w pracy winda bo ktos ja wlasnym sumptem naprawial zeby 2 zety
      zaoszczedzic. Z tym ze on jakos dziwnym sposobem nie wpadl nigdy w depresje co
      mnie wrecz fascynuje bo mialby do tego pelne prawo.
      Co do wybaczenia to podtrzymuje to co napisalam kilka postow wyzej i tego sie
      trzymam bo inaczej wogole nie dalabym rady,

      • Re: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga
      eulogete 26.05.2004 11:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      Lucyno, twój mąż nie oczekiwał od frajera który windę naprawiał miłośći itd.
      Tamten pozostał tylko idiotą, choć niestety szkodliwym. Rodzice, którzy zamiast
      kochac dziecko robią coś takiego - wolę nie pisać ale to zdecydowanie inna
      kategoria.
      zresztą do depresji chyba potrzebne sa predyspozycje - fajnie że twój mąż ich
      nie ma



      • lucyna_n Re: A kiedys forum to bylo do rzeczy... 27.05.04, 13:59
        dojrzalsza napisa3a:



        >
        > A szczytem bylo przeczytanie wypowiedzi lucyny, ktora na post jarrrka
        > (niepelnosprawnego) co do wybaczenia zareagwala prostacko gruboskotnie. Mnie
        > osobiscie sie robi gorzej po przeczytaniu takich wypowiedzi. J
        >
        no to mi wkleilas...
        do Jarka

        Jarku niczego takiego nie mialam na mysli zeby Cie prostacko dolowac wrecz
        przeciwnie, jestem na codzien z kims kto tez ma nielekko i wiem jak moj maz to
        przezyl i ile to dla niego bylo cierpienia ,nadal jest i bedzie po prostu
        chcialam tak empatycznie cos napisac a ze moze nieudolnie mi wyszlo ,
        przepraszam jezeli Cie urazilam jestem ostatnia osoba ktora by tego chciala.


      • greta_30 aleś ty uparta Nudna Babo ;( 27.05.04, 14:03
        nic nie powiem, szkoda słow... jak możesz wogóle?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka