Dodaj do ulubionych

forum - wirtualna fikcja

20.05.04, 16:29
witam
niektorzy sie zagalopowali troche i zbyt powaznie zaczeli traktowac to forum.
forum internetowe to w duzym stopniu jedynie wirtualna fikcja.na tym forum
relacje miedzy uzytkownikami forum opieraja sie na wylewaniu zalow (zapewne
szczerych) i zrozumieniu oraz pocieszaniu (tez pewnie szczerym) przez innych
uzytkownikow. wiekszosc uzytkownikow forum nie zna sie w swiecie
rzeczywistym, poza tym ze wiedza o sobie ze sa istotami wrazliwymi oraz ze
maja problemy natury psychicznej oraz znaja te problemy i przez to latwo im
siebie wzajemnie zrozumiec.
wiele osob korzystajacych z tego forum "sciska sie goraco" "strasznie sie
martwi", mowi do siebie per "kochana" czy "kochany".
mimo ze nic nie wiadomo na temat charakterow poszczegolnych osob. to ze komus
zle i jest wrazliwy nie znaczy ze automatycznie "nadaje na tych samych
falach" co inna osoba ktorej jest zle i jest wrazliwa. ich charaktery moga
byc zupelnie rozne i moga sie nie znosic w swiecie rzeczywistym.
sciskacie sie goraca i strasznie o siebie martwicie nie znajac sie wogole.
jesli ktos uwaza ze ma tu realnych przyjaciol (a nie widzial sie z nimi w
swiecie realnym) to ja mu gratuluje naiwnosci.
bylem na kilku terapiach grupowych, na poczatku wszyscy (prawie wszyscy) sie
lubia, okazuja sobie szacunek.po jakims czasie wychodza jednak roznice
charakterow i zaczynaja sie antypatie, sa osoby ktore sie lubi i sa takie
ktorych sie nie znosi. ogladaliscie big brothera? tam tez sie wszyscy na
poczatku lubia a potem tworza sie grupki, jesczcze pozniej poszczegolne osoby
sie wzajemnie zwalczaja. jak widze ze ktos pisze tu do kogos per "kochany" a
wogole go nie zna to mi sie smiac chce i jednoczesnie szkoda mi jest go
niezmiernie bo zyje na marsie a nie na ziemi (dochodzi kolejny problem do
leczenia)

nie sciskam was goraco i nie kocham was, ale za to pozdrawiam
premium.blend
Obserwuj wątek
    • greta_30 współczuję! 21.05.04, 16:14
      ja znam juz kilka osób i satysfakcjonuja ,mnie te kontakty. jeszcze ani razu sie
      nie nacięłam ani nie pomyliłam w ocenach. Wiadomo, że wirtualna rzeczywistość aż
      prosi się o stworzenie sobie nowej, atrakcyjniejszej osobowości i postaci
      ogólnie... Ale mam pytanie: po co?
      greta - bo jak się gada z kimś przez pare miesięcy o dupie maryny - to ciężko
      dać się oszukać. No chyba, że się nie słucha...
      • thistle1 forum-wirtualna fikcja 21.05.04, 20:34
        tak się składa,że dwa lata jestem na innym forum psychologicznym ,znam styl
        pisania przebywających tam ludzi,dostrzegam rzucające sie w oczy cechy
        charakteru,poznaję zainteresowania,jednak racja,że nie można do końca poznac
        człowieka forumowego.ja np. przez dwa lata nie wspomniałam na tamtym forum o
        swoich problemach,wstydziłam się,bałam się braku akceptacji a forumowa rodzina
        bardzo się dla mnie liczyła.a po drugie nie chciałam zanudzać innych swoimi
        problemami,które wydają mi się nudne.wypowiadałam się i nadal wypowiadam na
        tematy teoretyczne,ludzie tam myślą,że jestem normalną zdrową osobą.
        również denerwują mnie słówka w stylu :kochana(-y),ściskam cię mocno,pozdrawiam
        cieplutko.brrr,denerwują mnie ,myślę,że pisane sa często w celu przypodobania
        się komuś,pokazania się,jakim to się jest miłym i dobrym dla innych,zjednania
        sobie sympatii forumowiczów,pomocy,wsperania duchowego ale nie jestem
        przekonana czy są szczere.
        • greta_30 Re: forum-wirtualna fikcja 21.05.04, 20:44
          i sie nie dowiesz, jeśli w nikim nie wzbudzisz takiech emocji, żeby chciał Cię
          wirtualnie przytulić czy zwrócić się do Ciebie w sposób, który sugerowałby że
          nie jesteś komuś obojętna... Powtarzam: jak się gdługo z kimś gada - to się
          swoje wie. Ja też byłam przeciwniczką internetowych znajomości (zażyłości, itp),
          bo wydawały mi się one sztuczne. Aż do momentu, kiedy okazało się że świat
          realny (i ludzie w nim) mnie przerażają i nie mam ochoty się z tym konfrontować.
          Zaczęłąm szukać ukojenia tutaj, znalazłam bratnie dusze i z niektórymi z nich
          nawet zupę już wspólnie ugotowaną zjadłam. Może jestem bardziej otwara? może
          odważniejsza? A może po prostu bardziej zdesperowana? Tego nie wiem, wiem że
          poznałam tu Przyjaciól i cieszę się że mogę się znimi kawy napiś i powiedzieć
          sobie per "dziubasku, co u Ciebie". To mi pomaga.
          greta
          • thistle1 Re: forum-wirtualna fikcja 21.05.04, 21:01
            greta,ja już wzbudziłam takie emocje w jednym mężczyźnie z netu i wiem,że były
            szczere,jednak między nami była większa zażyłość niż między ludźmi na
            publicznym forum,e-mailowaliśmy ze sobą codziennie,nazwaliśmy się
            przyjaciółmi,tęskniliśmy za sobą(ja do dzisiaj tęsknię),jednak on ma rodzinę i
            przerwał tę znajomośc,bo się bał,że wykluje się z tego coś więcej.
            ja się jednak obwaiam takich słów sympatii,bo myślę,że się przez to przywiążę
            do kogoś,kto je napisze ,a ten ktoś mnie opuści.
            • greta_30 Re: forum-wirtualna fikcja 21.05.04, 21:08
              rozumiem to, i współczuję. Ale takie rzeczy zdarzaja sie nie tylko w
              rzeczywistości wirtualnej. nie trzeba uogólniać.
          • premium.blend Re: forum-wirtualna fikcja 21.05.04, 22:10
            dziubasq kochany jak ktos ma depresje nie oznacza ze z definicji jest
            przyjacielem innej osoby w depresji.zapewniam cie ze wsrod ludzi z
            depresja,lękami itp jest wielu ktorych bys nie znosila i ktorzy ciebie
            tez.ludzie z depresja to nie jakas specjalna kasta wsrod ktorej wszyscy sie
            lubia.nie wiem z iloma osobami z depresja, nerwica itp mialas do czynienia w
            rzeczywistosci ale z tego co widze to z nie wieloma

            kochajcie sie niezmiernie i sciskajcie goraca dalej.nie moja to rzecz
            • greta_30 > dziubasq kochany - to do mnie? 21.05.04, 22:17
              bo az mnie zamurowało normalnie. A Ty ktoś? Do mnie to mówisz, że
              > nie wiem z iloma osobami z depresja, nerwica itp mialas do czynienia w
              > rzeczywistosci ale z tego co widze to z nie wieloma?

              zadziwiające, ale mogę nie rozumieć, co nie?

              greta
              zdziwona, bo tak to jeszcze o sobie nie słyszała nigdy ;)
              • premium.blend Re: > dziubasq kochany - to do mnie? 21.05.04, 22:38
                >zadziwiające, ale mogę nie rozumieć, co nie?

                pewnie ze mozesz

                sciskam goraco kochana
                • greta_30 Re: > dziubasq kochany - to do mnie? 22.05.04, 16:24
                  :)))))))
                  znakiem tego jakś ostar jazda sprawdzająca czujność>>> ? :)
                  greta - wie że nie jest bezkarną anomowością i bierze to na barki, trudno.
        • bajdon a co to jest wirtualna fikcja?? 22.05.04, 00:22
          pierwszy raz w zyciu slysze o takim czyms...
    • dr.strangelove Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 22.05.04, 03:40
      dobrze.jest w pudło trzeciej więc to co napiszę może być z lekka niezborne.
      powiedz ty mi ,Premium Blend na jaką okoliczność prawisz tu takie truizmy (vel.
      komunały) z pryncypialnie wzniesionym palcem? wirtualna fikcja? toż to narośl
      na sufiksie realnej fikcji. poznanie przez medium ma sie tak do poznania
      5zmysłowego jak poznanie empiryczne do poznania obiektywnego. nie istnieje
      prawda obiektywna, nie poznajesz ludzi, a jedynie ich maskę przygotowaną dla
      ciebie przez omylne oczy , uszy i buzującą chemię mózgotrzewia. zaletą
      internetu jest to ,żę liczy sie tylko treść , a nie forma. innymi słowy można
      wyzbyć sie kompleksu krzywych nóg, zapachu zzapachu, (potrzebne dopisać,
      podkreślić)Wypowiadając sie samą esencją wnętrza w pełni kontrolujemy to kim
      jesteśmy. łatwiej być wtedy dobrym, kiedy nie narażasz sie na to że ktoś cie
      nie wysłucha , bo nie podoba mu sie twój głos albo gąBA. nie jest w poważaniu
      dzisiaj moralność platońska , mało kto jest dobry zawsze i wszędzie. skoro ktoś
      potrafi być dobry przez sieć, mieć tu przyjaciół ,to nie jest ważne kim jest
      poza siecią. Bo tu jest zamkniety świat, tak samo zamknięty jak każdy inny.
      GRANICA POZNANIA. więc nie oceniaj...nie staraj sie być kagankiem oświaty.
      sieciowe szczury same poradzą sobie w tym stadzie, poza nim każdy z nas jest
      kim innym. oczywiście bycie w tym naszym inter-zonie nie wylkucza tego ze poza
      nim jestesmy podobi do swych cyberAwatarów, po prostu tu wyzwoleni z ciężaru
      ciał poznajemy sie na zupełnie innej płaszczyźnie. Innej nie znaczy gorszej czy
      płytszej. tutaj nawet łatwiej sie otworzyć. co też uczyniłem. 3:40.
      • lucyna_n Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 22.05.04, 13:11
        Jestem kompletna "nowinka" na forum i na razie tak sobie tylko czytam i
        obserwuje kto i co ma do powiedzenia, ale tym razem dodam swoje trzy grosze bo
        musze przyznac ze fajowy tekscior napisales. Podpisuje sie czterema lapami. W
        sumie chyba wlasnie dlatego czasami lepiej jest czlowiekowi na forum ze nie
        musi tak do konca byc soba i moze przez chwile pobyc kims lepszym co o tyle
        latwiej przychodzi kiedy nie trzeba sie borykac ze swoja i czyjas osoba jako
        taka. No to poklepalam Cie po pleckach, a co mi tam:))
        pozdrawiam
      • greta_30 Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 22.05.04, 16:29
        dr.strangelove napisał:

        > dobrze.jest w pudło trzeciej więc to co napiszę może być z lekka niezborne.
        > powiedz ty mi ,Premium Blend na jaką okoliczność prawisz tu takie truizmy (vel.
        >
        > komunały) z pryncypialnie wzniesionym palcem? wirtualna fikcja? toż to narośl
        > na sufiksie realnej fikcji. poznanie przez medium ma sie tak do poznania
        > 5zmysłowego jak poznanie empiryczne do poznania obiektywnego. nie istnieje
        > prawda obiektywna, nie poznajesz ludzi, a jedynie ich maskę przygotowaną dla
        > ciebie przez omylne oczy , uszy i buzującą chemię mózgotrzewia. zaletą
        > internetu jest to ,żę liczy sie tylko treść , a nie forma. innymi słowy można
        > wyzbyć sie kompleksu krzywych nóg, zapachu zzapachu, (potrzebne dopisać,
        > podkreślić)Wypowiadając sie samą esencją wnętrza w pełni kontrolujemy to kim
        > jesteśmy. łatwiej być wtedy dobrym, kiedy nie narażasz sie na to że ktoś cie
        > nie wysłucha , bo nie podoba mu sie twój głos albo gąBA. nie jest w poważaniu
        > dzisiaj moralność platońska , mało kto jest dobry zawsze i wszędzie. skoro ktoś
        >
        > potrafi być dobry przez sieć, mieć tu przyjaciół ,to nie jest ważne kim jest
        > poza siecią. Bo tu jest zamkniety świat, tak samo zamknięty jak każdy inny.
        > GRANICA POZNANIA. więc nie oceniaj...nie staraj sie być kagankiem oświaty.
        > sieciowe szczury same poradzą sobie w tym stadzie, poza nim każdy z nas jest
        > kim innym. oczywiście bycie w tym naszym inter-zonie nie wylkucza tego ze poza
        > nim jestesmy podobi do swych cyberAwatarów, po prostu tu wyzwoleni z ciężaru
        > ciał poznajemy sie na zupełnie innej płaszczyźnie. Innej nie znaczy gorszej czy
        >
        > płytszej. tutaj nawet łatwiej sie otworzyć. co też uczyniłem. 3:40.


        hej, cokolwiek znaczy to, co powyżej napisane znaczy (choram, nie mogie się
        skupić) - ja Cię pamiętam! I lubiłam. Masz u mnie fory. I mądryś,
        greta - trochę dziś nie zdąża ale czuje dobre
      • samanta5 Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 24.05.04, 08:52
        Jest jeszcze jedna sprawa, którą pominął Premium. Do komputera dochodzimy wtedy,
        gdy mamy na to ochotę, kontynuujemy rozmowę i przerywamy ją w dogodnym dla nas
        momencie, rozmówca nie widzi naszych prawdziwych reakcji ani naszej twarzy. Nie
        zdajemy sobie często sprawy jak daleko w jego wnętrze dotarliśmy i jaki to moze
        spowodować odzew. To jest niebezpieczne. A poznania dokonuje się wszystkimi
        zmysłami, wtedy jest ono pełne. Nawet wtedy, gdy otrzymujemy ostrzeżenia w
        postaci reakcji innych na nasze zachowanie czy słowa, jesteśmy skłonni
        lekceważyć i odsuwać je, chcąc widzieć tylko to, co nam odpowiada. Jak latwo
        jest to robić w internecie, o wiele łatwiej niż w realu. Piszesz, że nie
        zwracamy uwagi na formę...nieprawda. Tutaj formę stanowią słowa, elegancja
        naszej wypowiedzi. I nie jest prawda także to, że w sieci można być ideałem a
        dla naszego rozmówcy nie jest ważne to, kim jesteśmy poza nią. Dla mnie jest to
        ważne. Oczywiście, różne role narzucają nam różnorodność zachowań ale
        "fundament" musi być niezmienny. A jezeli nie masz odwagi otworzyć się w świecie
        realnym, to czy po uczynieniu tego tylko tutaj,.....znów nie wyprzesz się siebie?
        • greta_30 Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 24.05.04, 08:56
          sammoze
          > I nie jest prawda także to, że w sieci można być ideałem a
          > dla naszego rozmówcy nie jest ważne to, kim jesteśmy poza nią. Dla mnie jest t
          > o
          > ważne. Oczywiście, różne role narzucają nam różnorodność zachowań ale
          > "fundament" musi być niezmienny. A jezeli nie masz odwagi otworzyć się w świeci
          > e
          > realnym, to czy po uczynieniu tego tylko tutaj,.....znów nie wyprzesz się siebi
          > e?

          W rzeczy samej! "Jeśli masz wątpliwości - mów prawdę" i jeszcze: "Poza
          naturalna, to taka, którą najtrudniej jest PRZYBRAĆ".
          greta - nie ściemnia, bo życia jej szkoda na pierdy
          • samanta5 Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 24.05.04, 09:05
            To, ze Ty nie sciemniasz, nie znaczy jeszcze, ze tak postepują wszyscy. A to,
            czy chcemy z kimś rozmawiać na pewnym poziomie otwartości, zależy przede
            wszystkim od czytelnych dla nas, intencji tej osoby.
          • samanta5 Re: forum - wirtualna fikcja??FIKU/FIK/FIKCJA??? 24.05.04, 13:42
            Wytłumacz mi jedno, Greto, która nie ściemniasz......dlaczego raptem wycofujesz
            się z rozmowy jeżeli poprzednia riposta (Twoja) dana była natychmiast, tak
            szybko, że brak było nawet czasu na powiązanie mojego postu z poprzednimi
            wypowiedziami.
    • dr.strangelove i jeszcze chce dodać...! 22.05.04, 03:43
      że sie okrutnie spracowałem nad tym komentarzem i życzę sobie odzewu!
      niekoniecznie pozytywnego, mozecie kopac w duuuu, albo klepać po pleeee. tylko
      mnie nie przemilczcie, bo kuV(!) nikt mnie dziś nie chce słuchać . <:.)
    • future.schock Re: forum - wirtualna fikcja 22.05.04, 09:51
      premium.blend napisał:

      > witam
      > niektorzy sie zagalopowali troche i zbyt powaznie zaczeli traktowac to forum.
      > forum internetowe to w duzym stopniu jedynie wirtualna fikcja.
      ciach> premium.blend

      Nie zgadzam się z Tobą. Dla mnie w najgorszej fazie choroby to było jedyne
      okno:-) bliższe niż rodzina:-( Proponuję też zapoznac się z opracowaniem
      www.psychologia.apl.pl/hot-internet_depresja.htm
      • greta_30 Re: forum - wirtualna fikcja 22.05.04, 16:34
        future.schock napisała:
        href="http://www.psychologia.apl.pl/hot-internet_depresja.htm"target="_blank">www.psychologia.apl.pl/hot-internet_depresja.htm</a>
        pierd bez sensu. Zeby udowodnić i sklasyfikować zjawisko trzeba si. bardziej
        nastarać...
        greta - sFrustrowana, albo pijana z rozpaczy :(
    • bepeef Re: forum - wirtualna fikcja 22.05.04, 11:12
      premium.blend napisał:

      > wiekszosc uzytkownikow forum nie zna sie w swiecie
      > rzeczywistym,

      Forum to też świat "rzeczywisty". Przecież na nasze pisanie jest odzew
      "spoza nas". Czasem wystarczy jedno czyjeś słowo - żeby ustał jakiś ból.
      Wszystkie odczucia są subiektywne - smutek, zmęczenie życiem, radość.
      Myślę, że nie ma potrzeby naśmiewać się z czyichś reakcji tylko dlatego,
      że Twoje są inne. Nawet, jeśli przyjaźń to zbyt wielkie słowo na relacje
      forumowe to przecież te relacje są ważne w danej chwili. Oczywiście,
      jeśli ktoś oczekuje, że będą takie same "aż do końca życia" to może się
      rozczarować (podobnie jak w kontaktach bezpośrednich zresztą :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka