flastr
21.08.11, 13:33
Dawno nie pisałam.
Jednak w chwilach ostrej kłótni z domownikiem, który mnie nie rozumie potrafię mu bardzo ubliżyć. Wyzwiska z górnej półki. Krzyczę i grożę mu tym nawet co mam w ręca np. grabki gdy to na ogrodzie, szklanka, nóż, patelnia czy tez pusta dłoń. Groże mu, ze użyję tego co mam w rękach. Jednak gdy nerwy sięgają zenitu a wiem, że on mnie nie uderzy choć się odgraża ja uderzam siebie. Teraz zrobiłam to z otwartej dłoni w lewy policzek, po chwili w drugi policzek a na zakończenie słoikiem uderzyłam się porządnie w głowe. Wiem po emocjach żałowałam zachowania ale mam już dość. Potem w smutku myślałam o tym ile mam tabletek naspanie i czy ich nie wziaść. Potrafię też walnąć nogą w ściane czy też głową. co robić jak mam się zmienić