Dodaj do ulubionych

podejmowanie wyzwań...

04.06.04, 10:44
jutro podejmuje ( mam nadzieje ) ciezkie jak dla mnie wyzwanie. Pewnie dla
wiekszosci z was to smieszne, ale bede jechac 3 godziny autokarem. Dla mnie
to bardzo trudne, bo czesto jest tak, ze na polgodzinnej trasie przesiadam
sie trzy razy. Nie wiem jak wytrzymam, ale zamierzam przebyc trase bez
prochow. Bedzie mi bardzo ciezko, ale mam nadzieje, ze dam rade...
Jak sie jutro nie udusze to napisze... :)
Obserwuj wątek
    • shell_6 Re: podejmowanie wyzwań... 04.06.04, 11:06
      Jak mawia moja 3 letnia bratanica : DAMY RADE? DAMY RADE!
      Powodzenia. Niech moc mojj bratanicy bedzie jutro z Toba!
      ;)
    • mskaiq Re: podejmowanie wyzwań... 04.06.04, 14:35
      Wiesz ze nie wierze w leki ale w tym przypadku wez je ze Soba do autobusu.
      Postaraj sie nie brac ich w czasie drogi ale jak bedziesz musiala to wez. Juz
      sam fakt ze zdecydowalas sie na podroz to wielka sprawa. Powoli nie bedziesz
      potrzebowala lekow ale trzymakj je w rezerwie, maja bardzo silny psychologiczny
      aspekt, pomagaja wierzyc ze z nimi przetrwasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nevada_blue Re: podejmowanie wyzwań... 04.06.04, 14:37
        mskaiq zludział!! :)
        cuda się zdarzają! :)

        powodzienia Cafe! :)
        pozdrawiam Was oboje! :)
    • randybvain Rozumiem 04.06.04, 14:48
      Strasznie cię dupa będzie boleć od trzygodzinnego siedzenia w autokarze. To
      jest naprawdę przykre:^(
      • shell_6 Re: Rozumiem 04.06.04, 14:56
        Skad wiesz synu, nie za trudne to dla Ciebie słowo? AUTOKAR?
        • cafe_lorafen Re: Rozumiem 04.06.04, 16:44
          Wiecie co ? Boje sie, ale tez ciesze dla mnie to naprawde duuuuza sprawa. Jak
          dojade, wysiade i nadal bede trzymac kontakt z rzeczywistoscia i nie spanikuje
          to bede z siebie dumna !
          Randy o dupe sie nie martw, nie twoja.
          Pozdrawiam serdecznie :)
          • randybvain Re: Rozumiem 04.06.04, 18:04
            Moja, nie moja, a na pewno ładniejsza od mojej:^*
        • randybvain Tata?! 04.06.04, 18:03
          Wreszcie ktoś się przyznał do mojego ojcostwa:^)
    • nevada_blue Re: powodzenia! :) 04.06.04, 16:48

      • vinja Re: powodzenia! :) 04.06.04, 17:01
        Cafe , ja też wyjeżdżam rano na łykend do Łeby i też się pietram czy obciachu
        nie narobię , ale jadę i już !!!
        Postanowione - xanax do kieszeni i w długą !
        Inaczej nie damy rady zarazie...

        Pomyślę o Tobie jakby mnie "wzięło" , że się nie dajesz więc i ja muszę :-)))
        powodzenia !!!
        • shell_6 Re: powodzenia! :) 04.06.04, 17:08
          dobry wybor - Łeba. Tam mozna odpoczac i wyciszyć sie. Mam nadzieje ze tak
          własnie bedziesz wspominać weekend.
          wam obu: wszystkiego dobrego i powodzonka, najszczerzej
          • cafe_lorafen no i już nie jadę :(((((((((((( 04.06.04, 18:27
            Przez mojego tescia debila skonczonego :(((((((((((((((((((( Mam dosc, tak sie
            cieszylma na ten wyjazd, a tu sie okazuje, ze moj tesc nie zaprosil mnie na
            wyjazd rekreacyjny, a wymyslil sobie ze bede robila za pomywaczke w jego
            knajpie :((((((((((((((((((((((((((( Kretyn, depil, popie......... !!!
            Aaaaaaaaaaa bede krzyczec ze zlosci ! Nienawidze go :(((((
            • randybvain Re: no i już nie jadę :(((((((((((( 04.06.04, 20:07
              A czy czasem nie chciał w ten sposób dać ci zajęcie, byś nie myślała o depresji?
              • cafe_lorafen Re: no i już nie jadę :(((((((((((( 04.06.04, 20:20
                Po pierwsze ja nie mam depresji, po drugie on nie wie co to depresja, natomiast
                uwielbia upokarzac ludzi, manipulowac nimi oszukiwac, drugiego takiego to sie
                nawet w psychiatryku nie znajdzie;)
                • vinja Re: no i już nie jadę :(((((((((((( 04.06.04, 22:20
                  cafe_lorafen napisała:

                  > Po pierwsze ja nie mam depresji, po drugie on nie wie co to depresja,
                  natomiast
                  >
                  > uwielbia upokarzac ludzi, manipulowac nimi oszukiwac, drugiego takiego to sie
                  > nawet w psychiatryku nie znajdzie;)



                  Dziewczyno , nie rozumiem , co Ciebie obchodzą poblemy ze sobą jakie ma
                  człowiek nazywany przez Ciebie teściem ???
    • piesbaskervilluw Re: podejmowanie wyzwań... 04.06.04, 21:36
      Przgłodziłbym Cie ze dwa dni przed jazdą, może trzy, żadnej kości do
      obgryzienia...Ciekawe, o czym byś myślała po drodze?
    • bajdon Re: podejmowanie wyzwań... 04.06.04, 23:19
      nie martw sie, ja bede z Toba "jechal" tym autokarem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka