carlabruni
06.06.04, 20:17
Cześć wszystkim. Dawno mnie tu nie było. Pragnę napisać w tym wątku, że mimo
mojej nieobecności nie poddałam się. Ciągle walczę. Mam teraz mnóstwo
problemów z bratem, ale nie poddam się i wyciągnę go z tego bagna jakim jest
hazard To jest teraz moje wyzwanie. Mam nadzieje, że Wy też jakieś macie.
Choćby pokonanie choroby. Ja muszę być dzielna aby pomóc bratu. MUSZĘ MIEĆ
SIŁĘ ABY GO WYRWAC ZE SZPON HAZARDU. Zdaje sobie z tego sprawę, że ten post
wygląda tak jakbym się chwaliła, ale nie o to mi chodzi. Życzcie mi
powodzenia. Całuję was bardzo kochani. Napiszę coś w tygodniu.