Dodaj do ulubionych

depresja seniora

21.09.12, 18:29
Zdaję sobie sprawę, że temat nie jest popularny, ale szukam pomocy jak wszyscy tutaj. Mój dziadek 84 lata wyniki badań jak na swój wiek ma dobre, ale boi się śmierci, chorób, nie widzi za bardzo sensu życia. Od roku cierpi z tego powodu na bezsenność. Przyznał się do tego nie tak dawno, całe życie był twardym człowiekiem. W ostatnim czasie strasznie chudnie i to go też bardzo martwi, widzę to. Zdaję sobie sprawę, że powinien iść do... nie wiem, czy psychologa, czy psychiatry, problem jest w tym, że nie da się go do tego namówić. Mieszkamy w Warszawie może coś pomożecie, polecicie kogoś sensownego. Bardzo na was liczę, bo chyba nie mam na nikogo innego. Moi rodzice nie za bardzo się ty, interesują, a ja chciałbym mu pomóc. Wszelkie wypowiedzi będą cenne.

Obserwuj wątek
    • zoliborski_goral Re: depresja seniora 21.09.12, 19:13
      To depresja egzystencjalna. Niekoniecznie ludzie starsi to mają. Wszystko zależy od tego jaki ma światopogląd.
      • tschort Re: depresja seniora 21.09.12, 22:32
        Światopogląd??? Chyba żartujesz. Raczej bicze szkockie!
    • lucyna_n Re: depresja seniora 21.09.12, 20:47
      chyba spróbowałabym poszukać geriatry-psychiatry, i skonsultowala te objawy , bo to że ktoś ma 84 lata nie znaczy że należy na niego stawiać krzyżyk i niech się męczy z lękami i bezsennością. Jest wiele lekow znoszących te objawy i może jakieś mogłby brać o ile lekarz uzna to za zasadne, co jak sądzę poprawiloby jakość życia a to czasem bardzo dużo.

      Ważne też żeby stworzyć mu poczucie że jest wciąż ważny i potrzebny, choćby to miały być takie fikcyjne zadania do wykonania dobrze jest czasem seniora "obarczyć" jakimś możliwym dla niego do wypełnienia zadaniem, żeby nie spędzał długich dni i nocy na rozmyślaniu o chorobach i śmierci.
      Niepokojące jest to chudnięcie, niestety depresja czasem wyprzedza inne poważne choroby, ale może w tym przypadku po prostu to wszystko znerwów i załamania.
    • tlustaklucha Re: depresja seniora 21.09.12, 21:39
      Zgłosiłabym się do psychiatry ale też do neurologa. Jak Lucyna słusznie napisała, depresja u starszych ludzi wyprzedza często inne choroby, głównie neurologiczne. Dobrze by było to na początku wykluczyć. Starszy mózg inaczej trochę funkcjonuje, może produkować mniej neuroprzekaźników na przykład. Poszłabym więc najpierw do neurologa i do psychiatry. Do psychologa ewnetualnie na końcu albo wcale.
      • tschort Re: depresja seniora 21.09.12, 22:30
        Hm, ja też sądzę że na brak poczucia sensu życia u seniora najlepsza będzie lewatywa.
    • tlustaklucha Re: depresja seniora 21.09.12, 21:45
      Aha, i wydaje mi się, że na sobieskiego w ipinie mają jakieś poradnicwto dla osób starszych właśnie, ale muisz zadzwonić i się dopytać. Może skierowali by też obok do neurologa. Wiem na pewno, że klinikę zaburzeń pamięci mają na psychiatrii. Konkretnie nie mogę polecić niestety nikogo. Chyba, że odpłatnie ewentualnie.
    • berta-death Re: depresja seniora 21.09.12, 22:48
      Ale o co konkretnie ci chodzi. Zamówienie wizyty u psychiatry, czy neurologa jak to niektórzy sugerują, nie przekracza chyba twoich możliwości. Na początek może zwykły lekarz rodzinny wystarczy, bo takie objawy daje wiele chorób, np hormonalne zaburzenia, co wykażą zlecone przez lek badania. On też powinien podpowiedzieć do kogo zgłosić się na konsultacje. Do neurologa, jak chcesz w ramach NFZ dziadka zaprowadzić, to niezbędne jest skierowanie, więc i tak wizyta u lek ogólnego was nie ominie.

      Inny problem to namówienie dziadka na wizytę u lek. To jest wyzwanie. Zwłaszcza jak zaproponujesz psychiatrę, dlatego na początek łatwiej go będzie zaprowadzić do rodzinnego albo neurologa.
      • gosc.od.dzwonu Re: depresja seniora 23.09.12, 12:18
        Jasne. Zaprowadzić dziadka do doktora niech doktor da leki i dziadzio niech pośpi za życia.;)
        • lucyna_n Re: depresja seniora 23.09.12, 16:48
          czasami to jest jednak mniejsze zło, to zależy od tego jak nasilony jest lęk i jak ten człowiek na co dzień funkcjonuje, zresztą to też kwestia dawek nie trzeba od razu faszerować go pełną dawą i niech śpi, można podać małą dawkę która zmniejszy lęk, a nie powali.
          niestety nei ma lekarstwa na starość, alternatywą jest nie robienie niczego i niech w pełni świadomości męczy się aż nadejdzie tzw naturalny koniec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka