Dodaj do ulubionych

Pytanie & & #35; 8211; z ciekawości:-)

01.09.04, 14:49

Kto z Was w czasie choroby, mam na myśli tutaj różne stany depresyjne, stara się podołać swoim codziennym obowiązkom i ma efekt pozytywny np.:; pracuje, uczy się a ile osób „leniuchuje”.
Z góry wyprzedzę i odpowiadam:
ja zaliczam się do tych ostatnich:-(
Obserwuj wątek
    • paradiso29 Re: Pytanie & & & #35; 35; 8211; z ciekawości: 01.09.04, 14:54
      eeee, dziś jesteś wyjątkowo robotny - mam na myśli myślenie

      Pozdrawiam
    • gilraena Re: Pytanie & & & #35; 35; 8211; z ciekawości: 01.09.04, 15:42
      pracuje. ale teraz mam tydz zwolnienia ze wzgledu na skutki uboczne nowego leku
      (efectin) ktory zaczelam brac. raz lepiej raz gorzej jest w pracy. generalnie
      najlepiej sie czuje kiedy pracy jest duzo i nie mam czasu na myslenie.
      • hopeless5 Re: Pytanie & & & & #35; 35; 35; 8211; z 01.09.04, 18:06
        Ja też pracuję, jeżdżę samochodem, dzwonię, piszę maile, spotykam się.
        Nie jest łatwo, ale to jedyna szansa dla mnie na wychodzenie z tego.
        Wiem, ze jeśli wypadnę z obiegu to wrócić będzie baardzo trudno.
        Im więcej czasu na myślenie + izolacja tym gorzej.
        Pracując masz mobilizację do normalnego zachowywania się, nawet udawania przed
        ludźmi, że jest wszystko ok. Jest rytm dobowy funkcjonowania - to jest bardzo
        ważne.
        Moja lekarka powiedziała kiedyś bardzo ważną rzecz - miarą depresji nie jest to
        co się czuje wewnątrz, tylko czy wypada się z ról życiowych (typu praca).
        Ja trzymam się kurczowo swojej roli.
        • looserka Re: Pytanie & & & & & #35; 35; 35; 01.09.04, 18:33
          To tak jak ja,Hopeless. Też trzymam się kurczowo swojej roli i nie daję się
          zepchnąć na margines, samoubezwłasnowolnić się w czterech ścianach. Dzieki temu
          płynę nadal, a przynajmniej dryfuję, ale nie tonę - inaczej dawno już leżałabym
          na dnie, porośnięta wodorostami...
    • cassis Re: Pytanie & & & #35; 35; 8211; z ciekawości: 02.09.04, 10:47
      Ja też staram się w takich momentach prowadzić normalne życie...muszę - mam
      małe dziecko, odpowiedzialną robotę, codziennie robię samochodem (z i do pracy)
      60 km...Jeszcze nigdy nie zawaliłam życiowych spraw z powodu dołów...może nie
      są one aż tak obezwładniające jak u innych. Nie przychodzi mi to łatwo, ale
      robię dobrą minę do złej gry... na szczęście już znam swój organizm i umiem
      wyłapać zbliżający się dół w miarę wcześnie, żeby się zbyt głęboko nie
      zapaść...choć staram się jak najdłużej wytrzymać bez prochów. Mam o tyle trudną
      sytuację że praktycznie nikt z bliskich nie wie o mojej przypadłości więc nie
      mogę się z nią obnosić. Ale już przywykłam do tego i jakoś sobie radzę.
      Teraz jest OK i chce mi się życ, pracować, bawić z dzieckiem i chciałabym żeby
      tak już było zawsze:)
      • lucyna_n glod najlepszym lekarstwem na depresje;) 02.09.04, 10:56
        dobrze poczytac ze ktos daje rade:) i mimo wszystko sie nie poddaje.

        Cos mi sie wydaje ze oprocz osob ochoczo wpisujacych sie w tym watku w liczbie 6 reszta chyba lezy i
        kwiczy. Ja niestety tez, niezdolna jestem do zadnej sensownej pracy zarobkowejw tej chwili ale mam
        nadzieje ze ten stan nie bedzie trwal wiecznie i ze nawet taka potluczona jak ja da rade zapracowac na
        swoj byt.
        • future.schock Re: glod najlepszym lekarstwem na depresje;) 02.09.04, 11:19
          lucyna_n napisała:


          dobrze poczytac ze ktos daje rade:) i mimo wszystko sie nie poddaje.
          ciach
          Też zazdroszczę tej wytrwałości i konsekwencji. Wieczorem robię plan na następny dzień, tylko kiedy on przychodzi to mi trudno nawet małą cząstkę z tego planu zrealizować:-(
          ciach
          Cos mi sie wydaje ze oprocz osob ochoczo wpisujacych sie w tym watku w liczbie 6 reszta chyba lezy i
          kwiczy.
          Ciach
          Sprowokowałaś mnie tą wypowiedzią a zamierzałem rano tylko poczytać forum:-)
          Pomimo pobudki o 7 to jednak musiałem dosypiać do 10. Jestem już nawet po prysznicu, śniadaniu, prochach i oczywiście kawusi ( bardzo duży wysilek!), lecz odpuszczę niektóre na dziś plany i idę fizycznie popracować: wywiercę aż dwa otworki w ścianie:-)
          Potem wybiorę się na spacer, z lenistwa - samochodem.
          Pozdr.
          • lucyna_n plan na dzis 02.09.04, 11:26
            a ja wyprasuje pranie ktore sie kotluje w kacie od miesiaca hehe:))
            ugotuje tez obiad i bede udawac ze jestem zdrowa:)
            • lira_korbowa Re: plan na dzis 02.09.04, 11:32
              Umyć garki. To ciekawe, szalałam po mieszkaniu ze szpachlą, pędzlem a nawet
              szczypcami do glazury. A garnki...ech, szkoda gadać.
              Już wiem! Przydałaby mi się żona!
              • lucyna_n Re: plan na dzis 02.09.04, 11:34
                haha, to moze ja Ci sie przydam:))
                w koncu jestem zona Marka czy nie?
                • lira_korbowa Re: plan na dzis 02.09.04, 11:36
                  Oto jest pytanie:
                  żona Marka czy zmywarka?!
                  • lucyna_n Re: plan na dzis 02.09.04, 11:37
                    szczerze mowiac biorac pod uwage ostatnich kilka lat to na jedno wychodzi.
                    • subrealism Re: plan na dzis 02.09.04, 11:49
                      A ja, programowo nic dziś nie zrobię. Będę działał spontanicznie, a śniadanie
                      zjem, jak zwykle o 14.00 (i to nie jest planowanie, bo jak nie będę miał ochoty
                      to nie zjem!).
                      • lucyna_n Re: plan na dzis 02.09.04, 11:58
                        a dlaczego to tak? nic a nic i to z rozmyslem? Co innego chciec a nie moc a co innego nawet nie chciec
                        moc. Oj da Ci Mskaiq jak sie obudzi:))
                        • cassis Re: plan na dzis 02.09.04, 12:08
                          hihihi, tylko pompki skończy...
                          • lucyna_n Re: plan na dzis 02.09.04, 12:48
                            Mskaiq jest w porzo, prosze zabrac raczki:))
                  • rzeznia_nr_5 Re: plan na dzis 02.09.04, 14:07
                    lira_korbowa napisała:

                    > Oto jest pytanie:
                    > żona Marka czy zmywarka?!


                    A może Ludwik.
                    • lira_korbowa Re: plan na dzis 02.09.04, 14:28
                      rzeznia_nr_5 napisał:
                      > A może Ludwik.

                      Nioooo... Milej się przytula, niż do zmywarki, jak mniemam.
                      Zdążyłam już powiesić lustro w łazience. Garki kwiczą w zlewie. Ludwiku,
                      przybywaj!
                      • looserka Re: plan na dzis 02.09.04, 14:51
                        To może w zmywarkę do naczyń zainwestować?
                        Noooo, tylko wtedy trzeba te gary do zmywarki wsadzić,proszku nasypać,
                        włączyć...od cholery roboty....
                        • lira_korbowa Re: plan na dzis 02.09.04, 15:05
                          Niooo... a pogłaszcze mnie ona?
                          • looserka Re: plan na dzis 02.09.04, 15:10
                            jak się gdzieś przebicie zrobi, to i popieścić może...;-)
                            • lucyna_n Re: plan na dzis 02.09.04, 15:16
                              i tak od czego by sie watek nie zaczal i tak na elektrowstrzasach sie konczy.
                              • lira_korbowa Dwa w jednym! 02.09.04, 15:33
                                Że też mi to do głowy nie przyszło. Jesteście genialnymi terapeutkami!
                                Bo i pomyje, i z depresji wyleczy.
                                Ogłaszam zbiórkę na cel szlachetny:
                                Do wszystkich ludzi dobrej woli.
                                Nasza ukochana Lirka nie może samodzielnie egzystować bez zmywarki. Każda,
                                nawet najmniejsza wpłata to powrót Lirki ku normalności.
                                Bóg zapłać!
                                • lucyna_n Re: Dwa w jednym! 02.09.04, 15:37
                                  dzisiaj widze dzien zbierania skladek:)
                                  • rzeznia_nr_5 Re: Dwa w jednym! 02.09.04, 15:43
                                    A ja zbieram na Segwaya dla Lucyny.Żeby się mogła poruszać swobodnie.
                                    • lira_korbowa Dobra 02.09.04, 16:11
                                      • rzeznia_nr_5 Re: Dobra 02.09.04, 16:13
                                        Dobra?Co dobra?Przyznaj się tam lepiej jakiego wirusa mi przysłałaś.
                                        • lira_korbowa Re: Dobra 02.09.04, 16:19
                                          Nie otworzył się, psiach mać?
                                          A propos, jakie są te trzy psy? O nich chyba możesz napisać, nie?
                                          Dobra. Smu..o mi.
                                    • lucyna_n Re: Dwa w jednym! 02.09.04, 16:36
                                      :)) kocham Pana Panie Rzeznia:))
                                • looserka Re: Dwa w jednym! 02.09.04, 15:47
                                  Prosiemy zatem o numer konta!
    • o-ren_ishi Re: Pytanie & & & #35; 35; 8211; z ciekawości: 02.09.04, 15:46
      Ucze sie normalnie. Zyje normalnie. Nie leniuchuje, bo to poglebialo by moj
      stan.
      • lira_korbowa Re: Pytanie & & & & #35; 35; 35; 8211; z 02.09.04, 16:08
        Amen.
        A-men.
        A-women.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka