Dodaj do ulubionych

Prośba o informację

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 15:11
Witajcie,
moja dziewczyna po długich namowach poszła w końcu do psychiatry. Po kilku
wizytach lekarz zawyrokował, że ma depresję z fobią społeczną i przepisał
hydiphen oraz rispolept. Monika bierze te leki od dwóch dni, niezbyt dobrze
się po nich czuje, ciągle śpi,itd, jednak najgorsze, że na ulotce dołączonej
do tabletek przeczytała, że przedawkowanie ich może doprowadzić do
samobójstwa i teraz cały czas mi powtarza, że "jakby co, to najwyżej wezmę
ich więcej". Bardzo się o nią martwię, nie mieszkamy razem i na razie jest to
niemożliwe, nie mogę też cały czas być przy niej, bo pracuje, a cały urlop i
dwa zwolnienia "lekarskie" już wykorzystałem żeby się nią opiekować.
Powiedzcie mi proszę, czy przedawkowanie tych lekarstw może doprowadzić do
najgorszego?
Następna wizyta u psychiatry jest dopiero za tydzień, nie mogę więc jego o to
zapytać. Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedź.

pozdrawiam,
Kamil
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Prośba o informację 12.09.04, 16:30
      Hm skonsultowalabym to jednak z innym psychiatra, rispolept na dzien dobry na depresje, troche
      mocny kaliber.
      Hediphenu nie znam wiec sie nie wypowiadam.
      Ja bym skonsultowala ta diagnoze a zwlaszcza dobor lekow.
      • hopeless5 Re: Prośba o informację 12.09.04, 17:06
        Witaj Kamilu,

        Hydiphen to trójperścieniowy lek przeciwdepresyjny. Kidyś go brałem.
        Jak wszystkie trójpierścieniówki (czyli leki starej generacji) ma trochę
        efektów ubocznych takich jak m. in. kardiotoksyczność. Oznacza to, że dawka
        terapeutyczna jest tylko 3-4 krotnie mniejsza od dawki potencjalnie
        niebezpiecznej dla zdrowia.
        Zwykle w pierwszym rzucie i przy pierwszym kontakcie z chorym lekarze
        przepisują coś z leków nowej generacji - tzw. selektywnych blokerów zwrotnego
        wychwytu serotoniny (SSRI - selective serotonin reuptake inhibiot) zamiast TPLD
        (trójpierścieniowych). Głównie ze względu na potencjalne mniejsze spektrum
        efektów ubocznych i brak możliwości przedawkowania.
        W leczeniu depresji Twoja dziewczyna niewątpliwie potrzebuje wsparcia i
        powtarzania, że z depresji wychodzi się. Oczywiście ryzyko samobójstwa jest
        nierozerwalnie związane z depresją i jak ktoś naprawdę chce, to ma sporo innych
        możliwości niż leki. Z drugiej strony nie jest tak łatwo zrobić ten ostateczny
        krok. Człowiek to takie zwierze, które może baaardzo dużo wytrzymać.
        A zatem doradzam dużo czułości dla Twojej kobiety i wsparcie, a z lekami uważać.

        Pozdrawiam!
    • Gość: www Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 19:22
      tak na poczatek trojpierscieniowy?????, hmmm jesli ufasz lekarzowi to ok jesli
      nie to namawiaj Ja zeby zmienila psychiatre,
      i namow ja tez na wizyte do psycholog, to tez pomaga...

      p.s nie chce oceniac decyzji lekarza bo i wiedze mam na ten tema nie za wielka
      i nie znam tez dokladnie Twojej Dziewczyny stanu, ale chyba zgodza sie
      forumowicze ze mna ze wiekszosc z nich nie zaczynala od trojpierscieniowych
      lekow. Chodzi mi o to ze lekarz w tym wypadku moze miec calkowita racje....
      to tyle. pa

      • Gość: www Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 19:24
        a i z ulotki z rispoleptu wynika ze raczej jest go bardzo ciezko przedawkowac;)
        • Gość: Kamil Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 19:35
          Dziękuję bardzo za tak szeroki odzew.
          Zacznę może od tego, że stan Moniki był naprawdę kiepski - bała się wychodzić z
          domu, bała się ludzi, nie mogła podróżować publicznymi środkami lokomocji i
          całe dnie spędzała w łóżku, z kołdrą naciągniętą na głowę. Od kiedy bierze leki
          (ok. tygodnia) zaczęła wstawać rano z łóżka, jeszcze nie codziennie, ale widzę,
          że przynajmniej zaczyna myśleć o tym, że może coś się zmieni i poczuje się
          lepiej. Fakt, na wskutek działania leków jest troszkę jakby apatyczna, działa w
          zwolnionym tempie i dużo śpi w ciągu dnia, ale przynajmniej zaczęła czytać
          gazetę, którą przynoszę jej co rano :-) Dlatego myślę, że lekarz wiedział co
          robi, przepisując jej od razu takie silne leki. Spotkałem się znim również i
          sądzę, że mogę mu zaufać - Monika też zdaje się, zaczyna się do niego
          przekonywać.
          W każdym razie - są lepsze chwile i to dobrze rokuje. Jednak są też takie
          momenty kiedy widzę w jej oczach totalną rozpacz i boję się, że mogą jej
          przyjść do głowy jakieś straszne rzeczy. Dlatego, ponawiam pytanie: czy
          przedawkowanie hydiphenu może prowadzić do śmierci?


          pozdrawiam serdecznie,
          Kamil
          • lucyna_n Re: Prośba o informację 12.09.04, 19:48
            z wszystkimi lekami tego typu trzeba uwazac, jezeli umiescili taka inormacje na ulotce to pewnie
            ryzyko istnieje, ale nie jest to az takie proste, musialaby zjesc tych tabletek naprawde sporo, moze
            zostawiaj jej w domu przepisana dawke dzienna i tyle, oczywiscie jezeli zgodzi sie na takie
            rozwiazanie. Jezeli bylo az tak zle jak piszesz no to chyba nalezy sie cieszyc ze jest jakakolwiek
            poprawa chociaz dluga i ciezka walka przed wami.
            Lęki to niestety bardzo przykra sprawa, ale mozna je opanowac nie tylko lekami, mysle ze trzeba tez
            pomyslec o psychoterapii jak juz bedzie w stanie wyjsc z domu. Na razie dbaj zeby jadla, spala w miare
            normalnie i nie pozwol jej na to siedzenie ciegiem pod kocem, male mozliwe do wykonania
            czynnosci na pewno pomoga sie przelamac, i pochwala za dzielnosc za ich wykonanie tez:) metoda
            malych kroczkow pomoze jej pokonac niemoc. Wiem ze to sie moze wydac z poczatku okrutne ale nie
            ma innej sensownej drogi. Leki trzeba pokonywac, najpierw podpierajac sie lekami a potem i bez tego
            da rade, To sie nie stanie z dnia na dzien, ale uwierz mnostwo ludzi ma podobny problem, Twoja
            dziewczyna nie jest zadnym wyjatkowym przypadkiem jesli inni z tego wychodza to i ona da rade.
            Dobrze ze ma przy sobie takiego rozumiejacego czlowieka, wielki szacunek dla Ciebie.
            Rozpisalam sie ale zobaczylam siebie sprzed siedmiu lat
            duzo sily i optymizmu Wam zycze
      • lucyna_n Re: Prośba o informację 12.09.04, 19:38
        ja zaczelam i zakonczylam na trojpierscieniowych, bo zle znosilam SSRI ale jestem w niewielkim
        procencie osob ktore zle je toleruja, gdybym miala wybor wolalabym jednak jakies SSRI bo wydaje mi
        sie ze po nich wyleczenie jest trwalsze a tym samym skuteczniejsze.
        Martwi mnie bardziej dlaczego rispolept?
        • Gość: 123ryry Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:46
          lucyna_n napisała:


          > Martwi mnie bardziej dlaczego rispolept?



          Dlaczego?Widocznie ją psycho oblookał i stwierdził że to psychoza pewnie
          siakaś i stąd neurleptyk bo jak inaczej?Wariatka ot co...kolejna pierdolnięta
          w głowę hehehe.


          • lucyna_n Re: Prośba o informację 12.09.04, 21:47
            S P I E R D A L A J
            • Gość: 123ryry Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:53
              lucyna_n napisała:

              > S P I E R D A L A J


              Ale chamska jesteś dlaczego tak?Szczery byłem i tyle a może nie,może się myle?
              Zastanów się i co masz do powiedzenia(pewnie nic) poza spierdalaj,no wstrząsnęło
              mną do głębi naprawdę.
              • hopeless5 Re: Prośba o informację 12.09.04, 21:59
                123ryry,
                Trochę wstrzemięźliwości w twoich komentarzach byłoby wskazane.
                Tu naprawdę przychodzą ludzie po pomoc na wagę życia i śmierci, więc twoje
                obcesowe teksty są nie na miejscu. Proponuję odrobinę refleksji.
                • Gość: 123ryry Re: Prośba o informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:06
                  hopeless5 napisał:

                  > 123ryry,
                  > Trochę wstrzemięźliwości w twoich komentarzach byłoby wskazane.
                  > Tu naprawdę przychodzą ludzie po pomoc na wagę życia i śmierci, więc twoje
                  > obcesowe teksty są nie na miejscu. Proponuję odrobinę refleksji.


                  Nie przesadzaj co?Z tą zyciem i śmiercią a poza tym ja jestem przedstawiciel
                  społeczeństwa,co ode mnie uslyszą to usłyszą w realu.Mogą przynajmniej.
                  Więc ja dobrze przygotować mogę.Nie zamkniesz się w 4 ścianach i słodycz tylko
                  będziesz słyszał i współczucie.
                  • lucyna_n pilke kopac a nie chorych. 12.09.04, 22:26
                    na szczescie nie jestes zbyt reprezentatywnym czlownkiem spoleczenstwa, tylko tak Ci sie wydaje,
                    moim zdaniem skoro twierdzisz ze jestes zdrowy a wciaz tu siedzisz i bawi Cie to, to musisz byc niezle
                    stukniety .
                    ps
                    w zyciu z takimi chamami nie rozmawiam w realu, bo po co? co ktos takiego pokroju moze mi
                    powiedziec ciekawego? nic. Prawdy tez nie, chyba ze subiektywna ktora ma niewielkie znaczenie.
                    Ja tez jestem czlonkiem spoleczenstwa czy ci sie to podoba czy nie i nadal mowie ci spierdalaj, jak sie
                    czujesz wstrzasniety to
                    bardzo mi milo.
                    Nie specjalnie przejmuje mnie twoje zdanie na moj temat, dla mnie jestes nikim.
                    • Gość: 123ryry Re: pilke kopac a nie chorych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:51
                      lucyna_n napisała:




                      > co ktos takiego pokroju moze mi powiedziec ciekawego? nic. Prawdy tez nie,
                      > chyba ze subiektywna ktora ma niewielkie znaczenie.


                      Prawdy??Subiektywnej?Rozumiem że kesteś posiadaczką prawdy tej obiektywnej.
                      Oh właścicielko onej i słusznej jedynie pewnie oświeć mnie jaka to jest ta
                      prawda obiektywna którą posiągłaś jak rozumiem.

                      • lucyna_n Re: pilke kopac a nie chorych. 12.09.04, 23:02
                        Twoj cynizm jest dziecinny, To oczywiste ze nie znam prawdy obiektywnej, to ty deklarowales tu
                        namiastke prawdziwej prawdy z realu a nie ja. Kto kogo oswieca?
                        • Gość: 123ryry Re: pilke kopac a nie chorych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:23
                          lucyna_n napisała:

                          > Twoj cynizm jest dziecinny, To oczywiste ze nie znam prawdy obiektywnej, to
                          ty
                          > deklarowales tu
                          > namiastke prawdziwej prawdy z realu a nie ja. Kto kogo oswieca?


                          No i wymijająco jest hehe no tak jak się spodziewałem w sumie...
                      • beekeeper Re: pilke kopac a nie chorych. 12.09.04, 23:07
                        Gość portalu: 123ryry napisał(a):

                        >oświeć mnie jaka to jest ta
                        > prawda obiektywna którą posiągłaś

                        niezłe, to od posągu, pociągu, a może posagu?
                        • Gość: 123ryry Re: pilke kopac a nie chorych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:22
                          beekeeper napisał:


                          >
                          > niezłe, to od posągu, pociągu, a może posagu?


                          a jak sądzisz?Czy nie wydaje ci sie że dopierdalanie się do literówek,błędów
                          językowych różnego radzaju(których w sumie mało robie w porównaniu z innymi)
                          jest żałosne w rzeczy gruncie?
                          • beekeeper Re: pilke kopac a nie chorych. 12.09.04, 23:31
                            żałosny to jesteś ty, nieskomplikowany i nieokrzesany kolego symplaku.
                            przekładając na twoje: „Wariat ot co...kolejny pierdolnięty
                            w głowę hehehe.”
                            • Gość: 123ryry Re: pilke kopac a nie chorych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:35
                              beekeeper napisał:

                              > żałosny to jesteś ty, nieskomplikowany i nieokrzesany kolego symplaku.
                              > przekładając na twoje: „Wariat ot co...kolejny pierdolnięty
                              > w głowę hehehe.”


                              Przepraszam że pierdolniętych obraziłem hehe.Rozumiem źe ty jesteś elyta wśród
                              tych pierdolniętych.Serdecznie ci kolego gratuluje takiego wyczynu.
        • hopeless5 Re: Prośba o informację 12.09.04, 21:54
          Kamilu,

          Odpowiadając wprost na Twoje pytanie i rozwijając to co powiedziała Lucynka -
          tak, tym lekiem można się otruć przy odpowiednio dużej dawce.
          Kardiotoksyczność starych leków trójpierścieniowych polega na tym, że oprócz
          tego, że leczą depresję oddziałują negatywnie m.in. na układ krwionośny w tym
          na pracę serca (arytmia, zaburzenia ciśnienia...).
          Selektywność nowych leków SSRI polega na tym, że są bardziej wycelowane w to co
          teoretycznie powinny - czyli neuroprzekaźniki mózgowe i nie działają po drodze
          niepotrzebnie na inne układy organizmu ludzkiego.
          Wadą SSRI jest to, że są na ogół sporo droższe od TPLD (miesięczne pudełko to
          koszt często 100PLN - zależy od leku).
          Trzymam za Was kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka